Filip Bednarek
Filip Bednarek PressFocus

Bramkarz bohaterem Lecha, Kolejorz awansował po rzutach karnych

Lech Poznań odrobił straty w dogrywce i po thrillerze okazał się lepszy od Radomiaka w serii rzutów karnych. Po dwie jedenastki obronili golkiperzy obu ekip.

Lech Poznań rozpoczął pucharowe spotkanie z ambicją i agresją, ale im dłużej trwała pierwsza połowa, tym bardziej mecz się wyrównywał. Kolejorzowi brakowało dobrego ostatniego podania, a Radomiak zmarnował kilka niezłych okazji.

Po przerwie ta tendencja się jakby odwróciła. W trakcie kwadransa pomiędzy 58. a 73. minutą zawodnicy Lecha Poznań zmarnowali trzy naprawdę świetne okazje. Najpierw Jan Sykora na wślizgu trafił wprost w bramkarza, następnie Mateusz Kochalski obronił dobre uderzenie Filipa Szymańskiego, aż wreszcie wprowadzony z ławki Michał Skóraś przegrał sytuację sam na sam. Ta nieskuteczność kosztowała Kolejorz dogrywkę, w której trener Dariusz Żuraw mógł obgryzać paznokcie ze stresu.

Wiele wskazywało bowiem na to, że już w trakcie dodatkowych trzydziestu minut zakończy się przygoda gości z tegoroczną edycją Pucharu Polski. W 102. minucie Mateusz Radecki pokazał niezwykłą pewność siebie i uderzeniem z rzutu karnego w stylu Panenki wyprowadził Radomiak na prowadzenie. Kolejorz rzucił wszystkie siły do ataku i w samej końcówce dogrywki Karol Podliński sfaulował Skórasia i arbiter po konsultacji z VAR-em podyktował jedenastkę. Tę na gola pewnie zamienił Tymoteusz Puchacz, co oznaczało, że nie był to ostatni rzut karny, jaki oglądaliśmy tego wieczoru.

Obie ekipy pomyliły się po dwa razy w podstawowych pięciu seriach jedenastek, a golkiper Radomiaka wyrastał na bohatera spotkania, broniąc dwa uderzenia, ale jego koledzy nie dorównali do niego poziomem. Jego vis-a-vis, Filip Bednarek, obronił za to tyle samo karnych, w tym kluczowy, wykonywany przez Mateusza Cichockiego.

Lech zagrał dziś słabo, ale uciekł spod topora i zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski. Jeżeli jednak Kolejorz myśli o triumfie w turnieju, zawodnicy muszą znacznie poprawić swoją skuteczność.

Komentarze