Puchar Anglii: finał nie dla Bednarka, Chelsea poznała rywala

Jamie Vardy
Jamie Vardy PressFocus

Leicester City po raz piąty w historii stanie przed szansą zdobycia Pucharu Anglii. W rozegranym w niedzielę półfinałowym meczu Lisy pokonały 1:0 Southampton i awansowały do finału, w którym zmierzą się z londyńską Chelsea.

Do pięciu razy sztuka

Pierwszy finalista wyłoniony został w sobotę. Chelsea wygrywając 1:0 okazała się lepsza od Manchesteru City i jako pierwsza zameldowała się w finale. W niedzielę dołączył do niej Leicester City, które po raz kolejny stanie przed szansą zdobycia pierwszego w historii klubu Pucharu Anglii. Lisy do tej pory cztery razy grały w finale tych rozgrywek, ale za każdym razem musiały uznać wyższość rywali.

Pierwsza połowa niedzielnego półfinału nie była wielkim widowiskiem. Mecz pod kontrolą mieli podopieczni Brendana Rodgersa, którzy częściej również gościli w okolicy pola karnego rywali, ale niewiele z tego wynikało. Jeżeli już dochodzili do sytuacji strzeleckich, to uderzali niecelnie. W efekcie w pierwszej połowie nie obejrzeliśmy ani jednego celnego strzału.

Zadecydował jeden gol

Druga połowa świetnie ułożyła się dla Lisów, którzy w 55. minucie objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Kelechi Iheanacho, ale miał w tej sytuacji duże szczęście. Po jego pierwszym niecelnym strzale piłka odbiła się od nóg Vestergaarda i ponownie trafiła do niego. Druga próba była już udana.

Southampton starało się odpowiedzieć, ale bez większego efektu. Leicester kontrolowało wydarzenia na boisku i od czasu do czasu starało się wyprowadzać kontrataki. Ostatecznie jednak wynik nie uległ zmianie i z awansu do finału cieszyły się Lisy.

Finałowe spotkanie rozegrane zostanie 15 maja na Wembley.

Komentarze