Riyad Mahrez
Riyad Mahrez PressFocus

Festiwal bramek w Manchesterze! Hat-trick Mahreza

Cztery miesiące czekali kibice Manchesteru City, by ich ulubieńcy wbili rywalom pięć bramek. Ostatnim razem udało im się to w ostatniej kolejce zeszłego sezonu, gdy podopieczni Pepa Guardioli obili spadkowicza z Norwich. W tym sezonie Obywatele nie byli już tak skuteczni, jak w najlepszych czasach pod skrzydłami hiszpańskiego trenera, ale w sobotni wieczór wbili Burnley aż pięć bramek (5:0), chwilami bawiąc się na boisku.

Czytaj dalej…

Cały zespół gospodarzy prezentował się dobrze w pierwszej minucie, ale największe wrażenie robili Kevin de Bruyne i Riyad Mahrez. Belg zaliczył przytomną asystę przy trafieniu na 1:0, przy której algierski skrzydłowy miał mnóstwo czasu i miejsca, przez co bez problemu pokonał Baileya Peacocka-Farrella. W 22. minucie Mahrez dorzucił drugą bramkę, tym razem popisując się większymi umiejętnościami. Już w polu karnym rywali przyjął podanie po wrzucie z autu, minął w swoim stylu duet stoperów Ben Mee-James Tarkowski i w swoim stylu uderzył lewą nogą. Tuż przed przerwą kolejne fantastyczne podanie de Bruyne wykorzystał mocnym strzałem Benajmin Mendy, dopełniając obrazu pełnej dominacji gospodarzy w pierwszej połowie.

Początki drugiej odsłony zwiastowały nieznaczną poprawę gry gości. Burnley z rzadka dopuszczało rywali pod własne pole karne, ale ten stan nie potrwał długo. Goście nie potrafili poradzić sobie z ruchliwymi pomocnikami Manchesteru City, a dwaj skrzydłowi dołożyli po golu, a każdy z nich był na swój sposób wyjątkowy. Trafienie na 4:0 było pierwszym golem Ferrana Torresa w Premier League, a mocna główka w wykonaniu Mahreza przypieczętowała hat-trick w wykonaniu Algierczyka. Nie był to koniec popisów gospodarzy; w końcówce trafienie samobójcze zaliczył golkiper Burnley, ale sędzia dopatrzył się spalonego, a w 90. minucie w słupek huknął de Bruyne.

Manchester City zdominował rywali i zwyciężył w pełni zasłużenie. Być może podreperowanie bilansu bramkowego wpłynie pozytywnie na morale Obywateli, którzy dzięki zwycięstwu nad Burnley wrócili do górnej połówki tabeli.

Komentarze