Kane zły po porażce z Burnley

Harry Kane
Harry Kane fot. Grzegorz Wajda

Niedziela to nie był dobry dzień dla kibiców Tottenhamu. Ich ulubieńcy przegrali z Burnley na Turf Moor (2:1), i nie zdołali zbliżyć się w ligowej tabeli do Manchesteru City i Liverpoolu. Harry Kane, napastnik Kogutów, uważa, że jego zespół może mieć do siebie żal za zaprzepaszczenie takiej szansy.

Czytaj dalej…

– Oczywiście, że to była dla nas duża szansa, aby zbliżyć się do liderów. Niestety, nie udało nam się i możemy mieć żal tylko do siebie- zaczął angielski zawodnik.

– Musimy jednak walczyć do końca i się nie poddawać. Nadchodzą ciężkie tygodnie, pełne pracy, na które musimy być gotowi – dodał.

– Często słyszę, że ludzie mówią o mistrzostwie Anglii jak o wyścigu dwóch koni, ale to nie jest prawda. Cały czas jesteśmy w grze. Żeby nam się jednak udało to musimy za wszelką cenę zdobywać punkty w takich starciach jak to z Burnley – kontynuował.

– Kontuzja? Zawsze chcę wracać szybko na boisko. Cieszę się, że już jest wszystko w porządku. Myślę, że w moim przypadku to pewien styl życia. Zawsze, kiedy nie mogę grać, myślę o tym, co mogę poprawić w sobie, aby wrócić jeszcze silniejszym – zakończył.

Harry Kane rozegrał w tym sezonie 32 spotkania, w których zdobył 21 goli i zaliczył 6 asysty. Łącznie na boisku spędził 2654 minuty.

Komentarze