Fantasy Premier League: Nie lekceważ jednomeczowców

Fantasy Premier League: Heung-min Son (Tottenham Hotspur)
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League: Heung-min Son (Tottenham Hotspur)

Przedostatnia seria gier Fantasy Premier League to znowu podwójna kolejka. Tym razem dwukrotnie na murawie pojawią się piłkarze Evertonu, Crystal Palace, Aston Villi, Burnley i Leicester. Zawodnicy z DGW to oczywisty wybór, jednak nie należy lekceważyć “jednomeczowców”. Za brak Heung-min Sona i Kevina De Bruyne możemy słono zapłacić.

  • 37. kolejka Fantasy Premier League to DGW dla pięciu drużyn
  • Chociaż dwa mecze zawsze wyglądają lepiej niż jeden, w przypadku Son czy De Bruyne możemy liczyć na dwucyfrówkę także pierwszej opcji
  • Kapitan z Leicester? A może opaska dla napastnika Evertonu?

Bramkarz: Kasper Schmeichel

Co jest lepsze? Dwa mecze z niewielkimi szansami na zachowanie czystego konta czy jeden, ale w którym cztery punkty są niemal pewne? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista. Trzy udane interwencja to dodatkowe oczko, ponadto zawsze można liczyć na skuteczną paradę przy rzucie karnym i ewentualne bonusy. Jak wobec tego wygląda sytuacja Kaspera Schmeichela (5 mln – 17,9%)? “Nasz” bramkarz w GW37 ma przed sobą dwa spotkania, pierwsze z Watfordem, drugie z Chelsea, czyli przynajmniej jeden pojedynek na zero z tyłu. W przypadku Duńczyka powinniśmy liczyć przynajmniej na wyrównanie dorobku z GW37, w którym zdobył osiem oczek.

Obrońcy: Joao Cancelo, Witalij Mykołenko, Matty Cash

W tej serii gier stawiamy na bocznych obrońców i wahadłowych. Gole zapewne i tak padną, więc nici z czystego konta, dlatego koncentrujemy się na aspektach ofensywnych naszych wybrańców. Joao Cancelo to klasa sama w sobie, autor już 11 asyst w tym sezonie. Portugalczyk może nie jest najtańszy (7,2 mln), ale aż strach nie posiadać go w swoim składzie w Fantasy Premier League – w poprzedniej serii gier wykręcił 14 punktów. Jeżeli chcemy kogoś w bardziej przystępnej cenie, sięgamy po dobrze nam znanego Matty’ego Casha. Reprezentant Polski kosztuje 5,3 miliona, a goli ma trzy razy więcej niż Cancelo (wprawdzie tutaj trzy razy więcej to trzy razy jeden, ale wynik przecież się zgadza).

Do tej dwójki dorzucamy defensora Evertonu i mamy komplet. Witalij Mykołenko, ponieważ to o nim mowa, w GW36 popisał się takim samym dorobkiem jak JC, a przecież został wyceniony na zaledwie 4,9 miliona. Ukrainiec to różnica z definicji – 22-latka posiada tylko 2,2% menedżerów FPL.

Pomocnicy: Wilfried Zaha, Heung-min Son, Kevin De Bruyne, Luis Diaz

Największe siły w GW37 rzucamy na drugą linię. To nie przypadek – wybór wśród pomocników w tej edycji Fantasy Premier League jest po prostu ogromny. Co wcale nie oznacza, że znajdziemy zawodników za psie pieniądze i nimi obsadzimy nasz środek pola. Żeby grać, trzeba wydawać, dlatego za duet Son-De Bruyne zapłacimy łącznie 23,1 miliona. Warto? Oczywiście. Ci, którzy w poprzedniej kolejce zlekceważyli tę dwójkę, również musieli słono zapłacić, tyle że spadkiem w rankingu. 20 punktów od Koreańczyka, 30 od Belga i z miejsca numer 50 tysięcy robi się nagle 150 tysięcy.

Żaden z nich nie ma DGW, ale też żadnemu nie jest to potrzebne. Jeden z nich musi zagościć w waszej drużynie. Zwłaszcza wobec spodziewanej absencji Mohameda Salaha. A skoro Egipcjanin raczej nie pojawi się w składzie Liverpoolu na mecz z Southampton, na boisku na pewno zobaczymy Luisa Diaza. Kolumbijczyk rozkręca się z meczu na mecz, a i tak nadal jest różnicą (8 mln – 6,1%). Obok tej trójki stawiamy Wilfireda Zahę (6,9% – 11%), który w starciach z Aston Villą i Evertonem powinien pełnić funkcję dziewiątki i mamy pomoc na co najmniej 40 punktów.

Napastnicy: Jamie Vardy, Richarlison

Szukacie kapitana na DGW37 i nie ufacie jednomeczowcom? Mam dla was świetną propozycję – oddajecie opaskę jednemu z napastników i cieszycie się dwucyfrowym wynikiem. W przypadku Jamiego Vardy’ego (10,3 mln – 11,5%) wiele zależy od jego stanu zdrowia, jednak jeżeli Anglik dwukrotnie pojawi się w podstawie, nie powinien nas rozczarować. Z kolei Richarlison (7,6 – 14%) na pewno zagra w obu spotkaniach, a Brentford i Palace wydają się przeciwnikami do pokonania, dlatego kupując Brazylijczyka liczymy na przynajmniej dwa gole.

Komentarze