Harvey Barnes
Harvey Barnes Pressfocus

Dobry występ Leicester, Lisy wiceliderem

Piłkarze Leicester City wygrali drugi mecz z rzędu. Tym razem podopieczni Brendana Rodgersa zwyciężyli na wyjeździe z Aston Villą 2:1. Dzięki temu są na drugim miejscu w tabeli Premier League

Niedziela w Premier League rozpoczęła się od emocjonującego spotkania na Stadionie Olimpijskim, gdzie West Ham zwyciężył w derbach Londynu z Tottenhamem. Ciekawie miało być również w Birmingham, gdzie ósma Aston Villa mierzyła się z trzecim Leicester City. Lisy w przypadku remisu awansowałyby na pozycję wicelidera, ale spodziewaliśmy się walki o pełną pulę z obu stron.

Całkowita kontrola

Piłkarze Leicester od samego początku meczu przeważali i byli drużyną lepszą. Oddawali także dużo strzałów i w 19. minucie objęli prowadzenie. Harvey Barnes podał do Jamesa Maddisona, który przymierzył świetnie ze skraju pola karnego w prawy róg bramki. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i znalazła się w siatce.

Cztery minuty później na tablicy wskazującej wynik widniał rezultat 2:0. Jamie Vardy miał świetną okazję na gola, ale przegrał pojedynek w Emiliano Martinezem. We właściwym miejscu o odpowiedniej porze znalazł się jednak Barnes. Anglik uderzył bardzo mocno, ale celni i mógł cieszyć się z kolegami. Do przerwy rezultat już się nie zmienił.

Nieudana pogoń

W pierwszej połowie Aston Villa nie oddała nawet celnego strzału. Natomiast po przerwie zaczęła grać bardziej ofensywnie i to dało efekt w postaci trafienia na 1:2. Jego autorem trzy minuty po wznowieniu gry był Bertrand Traore. Skrzydłowy gospodarzy miał dużo szczęścia, ponieważ pokonał bramkarza po strzale z bliskiej odległości. The Villans starali się o doprowadzenie do remisu, ale to się nie udało się ze zwycięstwa 2:1 cieszyło się Leicester.

Komentarze