Tammy Abraham
Tammy Abraham fot. PressFocus

Nerwowy mecz, ale z happy endem

Piłkarze Chelsea przegrywali 0:1 z Sheffield United, ale dalszej części meczu zagrali dużo lepiej. Ostatecznie wygrali pewnie, 4:1.

Czytaj dalej…

W jednym z sobotnich meczów ósmej kolejki Premier League, rozpędzona Chelsea podejmowała na Stamford Bridge ostatnie w tabeli Sheffield United. Mecz z gatunku do jednej bramki, ale właśnie w takich przypadkach łatwo jest o niespodziankę. The Blues zdarzyła się już wpadka w starciu z West Bromem (3:3), który także był strefie spadkowej i chcieli uniknąć powtórki takiej sytuacji.

Nagroda za wysiłek

Piłkarze Chelsea mogli rozpocząć to spotkanie bardzo dobrze, ponieważ w czwartej minucie w polu karnym znalazł się Ben Chilwell, który uderzył w kierunku lewego słupka, ale dobrze ustawiony był Aaron Ramsdale. Anglik obronił to uderzenie i oddalił zagrożenie.

Sheffield nie przestraszyło się mocniejszego rywala i starało się wykorzystać sytuacje, które sobie kreowało. W dziewiątej minucie zostali za to wynagrodzeni golem na 1:0. Goście świetnie rozegrali rzut rożny, a piłka trafiła do Sandera Berge, który zagrał ją w pole karne, a tam świetnie zachował się David McGoldrick. Irlandczyk efektownie strzelił piętą i pokonał bezradnego bramkarza.

Świetna odpowiedź gospodarzy

Chelsea była podrażniona faktem, że przegrywa i ruszyła do odrabiania strat. Do remisu doprowadzili w 23. minucie, gdy Mateo Kovacic umiejętnie wycofał do Tammy’ego Abrahama, który uderzeniem z pierwszej piłki pokonał bramkarza.

Nieco ponad dziesięć minut później na tablicy wyników widniał już rezultat 2:1 dla The Blues. Hakim Ziyech otrzymał krótkie podanie z rzutu rożnego i fenomenalnie wrzucił piłkę w szesnastkę, gdzie czekał już Chilwell. Anglik był dobrze ustawiony i z bliskiej odległości udem trafił do bramki.

Mocna końcówka

W drugiej połowie Chelsea miała już korzystny wynik, ale wraz z upływem czasu grała jeszcze lepiej. Tym samym niemal całkowicie wyłączyli Sheffield z gry. W 77. minucie ponownie w roli asystenta wystąpił Ziyech. Marokańczyk zagrał z rzutu wolnego w pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Thiago Silva. Brazylijski obrońca uwolnił się od krycia o po strzale głową trafił do siatki.

Trzy minuty później wynik spotkania na 4:1 ustalił Timo Werner. Niemiec otrzymał podanie od N’Golo Kante, następnie wyprzedził obrońcę i uderzył precyzyjnie w prawy róg bramki.

Po przerwie reprezentacyjnej Chelsea zagra na wyjedzie z Newcastle United. Natomiast Sheffield podejmie u siebie West Ham United.

Komentarze