Niecodzienne sceny we Francji. Czerwona kartka już w 9. sekundzie meczu

Jean-Clair Todibo
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jean-Clair Todibo

Na francuskich boiskach doszło w niedzielę do niebywałej sytuacji. Jean-Clair Todibo otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę już w dziewiątej sekundzie spotkania, przez co Nicea niemal od początku musiała radzić sobie z Angers w osłabieniu.

  • Jean-Clair Todibo został ukarany czerwoną kartką już w dziewiątej sekundzie spotkania
  • Nicea przegrała z Angers 0-1
  • Całe spotkanie w bramce Nicei rozegrał Marcin Bułka

Rekordowa czerwona kartka

Nicea do niedzielnego domowego meczu przystępowała w roli wyraźnego faworyta. Angers zajmowało miejsce w strefie spadkowej, natomiast gospodarze chcieli awansować do górnej połówki tabeli. Początek meczu okazał się natomiast niezwykle zaskakujący.

Po wznowieniu gry goście od razu ruszyli do ataku. Bardzo dobrze zachował się Abdallah Sima, który przyjęciem piłki wyprzedził obrońcę i wychodził na wolne pole. Wówczas bezpardonowo potraktował go Jean-Clair Todibo, a arbiter zakwalifikował ten faul na czerwoną kartkę. W związku z tą sytuacją Nicea już od dziewiątej sekundy meczu musiała radzić sobie w osłabieniu. Były defensor FC Barcelona pobił niechlubny rekord, bowiem było to najszybsze wykluczenie z boiska w historii Ligue 1.

Gospodarze bez swojego czołowego defensora spisywali się dość przeciętnie, a pod koniec pierwszej połowy stracili bramkę. W 62. minucie sytuacja na boisku się wyrównała, bowiem drugą żółtą kartkę otrzymał jeden z pomocników Angers. Nicea nie była już jednak w stanie odrobić strat i zanotowała czwartą porażką w ligowym sezonie. Pełne dziewięćdziesiąt minut w bramce Nicei rozegrał Marcin Bułka.

Zobacz również: Di Maria znokautował rywala, bezmyślne zachowanie Argentyńczyka

Komentarze