Dużo bramek, jeszcze więcej walki w hicie Ligue 1 [wideo]

Neymar
Pressfocus Na zdjęciu: Neymar

Paris-Saint Germain w hicie rundy wiosennej Ligue 1 pewnie wygrało z Olympique Marsylią i dobitnie pokazało, komu należy w tym sezonie tytuł mistrzowski. Bramki dla gospodarzy zdobywali Neymar i Kylian Mbappe. Honorowe trafienie dla Marsylczyków zanotował Caleta-Car.

  • Niedzielny mecz PSG z Marsylią był hitem nie tylko kolejki, ale całej rundy wiosennej Ligue 1
  • Gospodarze do przerwy wygrywali 2:1
  • Po przerwie wynik nie uległ zmianie i Paryżanie zasłużenie cieszyli się ze zwycięstwa

Gol do szatni zapewnił prowadzenie

Paryżanie chcąc jak najszybciej rozstrzygnąć losy rywalizacji o mistrzostwo Francji wiedzieli, że na własnym stadionie należy wygrać z zajmującą druga pozycję Marsylią. Podopieczni Mauricio Pochettino dość agresywnie ruszyli na rywali i szybko zapewnili sobie prowadzenie. Znakomitą wrzutką w pole karne popisał się w 12 minucie Marco Veratti, a Neymar mimo asysty dwóch obrońców ekwilibrystycznym strzałem z powietrza pokonał Pau Lopeza.

Na trafienie Paris-Saint Germain goście odpowiedzieli stosunkowo szybko. Po rzucie rożnym w 31 minucie zakotłowało się w polu karnym, a piłkę do bramki wpakował Duje Caleta-Car. Nie najlepiej w tej sytuacji zachował się Donnarumma, który nie zdołał zażegnać zagrożenia. Chwilę później znów z dobrej strony pokazał się Neymar, ale jego strzał z rzutu wolnego tym razem obronił Lopez, rehabilitując się lekko. To co nie udało się Brazylijczykowi, udało się Leo Messiemu. Radość gospodarzy trwała jednak krótko, bo po analizie video trafienie Argentyńczyka zostało anulowane z powodu spalonego.

Podopieczni Pochettino jeszcze przed przerwą zapewnili sobie prowadzenie za sprawą Kyliana Mbappe. Francuz pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany w doliczonym czasie gry za zagranie ręką Valentina Rongiera. Przy piłce dłużej utrzymywali się Marsylczycy, ale to PSG stwarzało większe zagrożenie pod bramką.

W drugiej połowie meczu byliśmy świadkami wielu fauli i częstych przerw w grze. Już po 55 minutach sędzia pokazał aż pięć żółtych kartek. Gospodarzom nie zależało zbytnio już na forsowaniu tempa, co mogło ich poważnie pokarać w końcówce meczu. Marsylia zdobyła w 85 minucie bramkę wyrównującą, która po analizie została anulowana. Koniec końców prowadzenie udało się dowieźć do końca, ale po raz kolejny w starciu z silnym rywalem Paris-Saint Germain nie przekonało swoją grą.

Komentarze