Yusuf Yazici
Yusuf Yazici Pressfocus

Lider nie zawiódł, festiwal bramek w Reims

Zakończyły się pierwsze środowe mecze 15. kolejki Ligue 1. Angers przegrało ze Strasbourgiem 0:2, Dijon zostało pokonane przez Lille 0:2, Montpellier musiało uznać wyższość Metz 0:2, a Nimes mimo gry w przewadze uległo Nicei 0:2. Jedynie Reims wygrało swój domowy meczu, odprawiając Nantes 3:2.

Angers – Strasbourg

W pierwszej połowie meczu niewiele się działo. Była ona bardzo wyrównana. Obie drużyny oddały jedynie po jednym celnym strzale w światło bramki, co nie wystarczyło, aby pokonać golkiperów. W związku z tym do przerwy, na tablicy wyników, utrzymywał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie obie drużyny również nie nadawały sobie zbyt dużego tempa, ale tym razem nielicznie kreowane sytuacje zagrażały bramce przeciwnika. W 65. minucie strzał głową z jedenastego metra oddał Romain Thomas. Jednak jego uderzenie zostało powstrzymane dzięki fantastycznej interwencji Eijiego Kawashimy.

Zmarnowana sytuacja gospodarzy wkrótce się zemściła. W 77. minucie bramkę dającą prowadzenie zdobyli piłkarze Strasbourga. Wyprowadzili ładną akcję w której dośrodkowanie w pole karne otrzymał Ludovic Ajorque. Francuz wycofał piłkę do Habiba Diallo, a ten bardzo mocnym uderzeniem z dystansu wpakował piłkę od lewego słupka do bramki.

W 91. minucie piłkarze Strasbourga dobili gospodarzy. Dobra podanie od Diallo w pole karne otrzymał Ajorque, który umieścił piłkę w prawym dolnym rogu bramki. Końcowy rezultat to 0:2.

Dijon – Lille

Faworytem tego spotkania był bardzo dobrze spisujący się w tym sezonie zespół Lille. Goście już od początku meczu chcieli pokazać, że ich pozycja lidera ligi francuskiej nie jest przypadkowa. W 9. minucie akcję sam na sam miał Yusuf Yazici, ale zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Anthony Racioppi.

Turek chwilę później miał szansę na poprawę. W 19. minucie ładną akcję wyprowadzili piłkarze Lille. Zeki Celik zauważył dobrze ustawionego w polu karnym Yazicia i zagrał do niego piłkę. Yusuf strzałem z okolicy jedenastego metra w kierunku dalszego słupka otworzył wynik spotkania.

W 31. minucie spotkania stuprocentową okazję miał Jonathan Ikone. Strzał młodego Francuza okazał się jednak niecelny. W związku z tym tablica wyników wskazywała do przerwy 0:1.

W drugiej połowie tempo meczu zdecydowanie spadło. Padł w niej tylko jeden celny strzał. W 87. minucie Bruno Ecuele Manga wykonał wślizg w polu karny i sędzia odgwizdał rzut karny. Po analizie VAR arbiter cofnął jednak swoją decyzję.

Niepocieszeni goście postanowili zatem w inny sposób zdobyć bramkę. W 93. minucie prowadzenie podwyższył Timothy Weah. Koszmarną interwencję zanotował jeden z obrońców Dijon, po który piłkę przechwycił młody Amerykanin, który po chwili uderzeniem sprzed pola karnego z woleja, ustalił wynik meczu na 0:2.

Montpellier – Metz

W pierwszej odsłonie tego spotkania mecz był bardzo wyrównany. Posiadanie piłki było mniej więcej na tym samym poziomie. Obie drużyny oddały także tylko jeden celny strzał. W 25. minucie groźną akcję stowrzyli piłkarze Montpellier. Swoją drużynę przed utratą gola musiał ratować Alexandre Oukidja, który obronił strzał Tejiego Savaniera.

Mecz w drugiej połowie zdecydowanie nabrał rumieńców. Już na samym jej początku doskonałą okazję mieli goście. Po faulu Savaniera arbiter przyznał Metz rzut karny. Do futbolówki podszedł Aaron Iseka Leya, który pewnie zamienił jedenastkę na bramkę. Golkiper mimo wyczucia intencji strzelca nie sięgnął piłki.

Montpellier stworzyło parę groźnych okazji, aby odpowiedzieć, ale nic z nich nie wynikło. Inicjatywę ponownie przejęli goście, którzy sukcesywnie kreowali akcje pod polem karnym gospodarzy, kończąc większość celnym uderzeniem. Gol był jedynie kwestią czasu.

W doliczonym czasie gry defensywa Montpellier po raz drugi skapitulowała. Wtedy Metz wyprowadziło kontrę. Papa Ndiaga Yade zagrał piłkę w pole karne do Habuba Maigi. Iworyjczyk zgubił asystującego go obrońcę i pewnym strzałem ustalił wynik meczu na 0:2.

Nimes – Nice

Po pierwszej połowie trudno było wskazać, która drużyna przeważała do przerwy. Obie drużyny stworzyły taką samą ilość sytuacji, choć częściej w światło bramki strzały oddawali goście. Jednak tablica wyników ciągle wskazywała na bezbramkowy remis.

W 57. minucie drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Schneiderlin. Wydawało się wtedy, że mecz rozstrzygnie się na korzyść gospodarzy. Jako pierwsi bramkę zdobyli jednak piłkarze z Nicei.

Dopiero w 85. minucie otworzony został wynik meczu. Na listę strzelców wpisał się wtedy Dan Ndoye. Szwajcar zgarnął piłkę wybitą przez obrońców i uderzając z bliskiej odległości, umieścił piłkę w bramce.

W 94. minucie wynik meczu ustalił Claude Maurice. Otrzymał podanie od Reine-Adelaide, dzięki któremu znalazł się w sytuacji sam na sam. Wyszedł zwycięsko z tego pojedynku i ustalił wynik meczu na 0:2.

Reims – Nantes

Gospodarze zagrali bardzo słabą pierwszą połowę. Nie oddali żadnego celnego strzału. Na ich tle wyróżniali się goście, którzy raz za razem zagrażali bramce przeciwnika. W 18. minucie wynik spotkania otworzył Pallois. Rzut wolny z pokaźnej odległości wykonywał Louza. Francuz dośrodkował piłkę w pole karne, a podanie głową wykończył wspomniany już doświadczony obrońca.

Na drugą połowę gospodarze wyszli zupełnie odmienieni. W 68. minucie Reims doprowadziło do wyrównania. Dośrodkowanie w pole karne posłał wtedy Mathieu Cafaro. Z trudnej piłki bramkę głową zdobył El Bilal Toure.

W 71. minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał Charles Traore. Arbiter po analizie VAR wskazał na wapno. Do futbolówki podszedł Boulaye Dia, który strzałem w kierunku prawego słupka wyprowadził Reims na prowadzenie.

Trzeci szybki cios gospodarze wyprowadzili w 74. minucie. Po błędzie jednego z obrońców piłkę w polu karnym przechwycił Arber Zeneli. Zagrał futbolówkę do dobrze wbiegającego Mathieu Cafaro, którzy strzałem między nogi bramkarza podwyższył prowadzenie na 3:1.

W 79. minucie goście zdobyli trafienie kontaktowe. Wtedy to błąd popełnili obrońcy Reims, którzy wystawili piłkę Blasowi. Francuz uderzeniem z bliska z przewrotki ustalił wynik meczu na 3:2.

Komentarze