Mancini: prędzej, czy później przegramy

Roberto Mancini
Roberto Mancini fot. PressFocus

Reprezentacja Włoch zmierzy się w środowy wieczór z Hiszpanią w spotkaniu Ligi Narodów UEFA, chcąc przedłużyć serię 37 meczów bez porażki. Squadra Azzurra na stadionie w Mediolanie powalczy o awans do finału rozgrywek. Przed tą batalią z dziennikarzami spotkał się opiekun mistrzów Europy, przekonując, że ważne jest dawanie okazji do gry młodym zawodnikom.

  • Roberto Mancini spotkał się z dziennikarzami w trakcie środowej konferencji prasowej
  • Opiekun Squadra Azzurra poruszyła kilka ciekawych wątków
  • Selekcjoner mistrzów Europy odniósł się między innymi nieobecności Fabiana Ruiza i Brahima Fiaza u rywali

Włosi żądni kontynuowania serii spotkań bez porażki

Reprezentacja Włoch w poprzednim miesiącu w eliminacjach do mistrzostw świata zaliczyła dwa remisy i zwycięstwo. Z ekipą Luisa Enrique mistrzowie Europy mają zamiar przedłużyć świetną serię.

– Moi piłkarze zawsze wychodzą na boisko po to, aby wygrać. Wiem, że wszystko będzie zależało od nas. Prędzej, czy później przegramy – rzekł były opiekun Zenitu Sankt Petersburg cytowany przez Football Italia.

– Za granicą młodzi piłkarze otrzymują wcześniej okazję do gry. Mogą jednocześnie liczyć na większą wyrozumiałość w przypadku popełniania błędów. Po kilku latach są gotowi do gry na najwyższym poziomie – mówił Roberto Mancini na konferencji prasowej.

Squadra Azzurra powalczy o awans do finału Final Four na San Siro w Mediolanie. Opiekuna włoskiej ekipy zapytani, czy może zdecydować się na grę bez napastnika.

– Mamy pewne problemy. Nie mamy dwóch środkowych napastników. Zostali nam Moise Kean i Giacomo Raspadori. Zobaczymy, jakie będzie najlepsze rozwiązanie – mówił Mancini.

W starciu przeciwko Włochom nie zagrają Fabian Ruiz i Brahim Diaz. Czy taką decyzją Luisa Enrique opiekun Squadra Azzurra był zaskoczony?

– W reprezentacji Hiszpanii jest tak wielu zawodników do gry, że trudno powołać wszystkich. Zawsze jest potrzeba zrezygnowania z kilku kandydatów – powiedział Włoch.

Czytaj więcej: Luis Enrique ocenił styl gry mistrzów Europy

Komentarze