LN: niesamowita demolka, Niemcy rozjechani i skompromitowani

Ferran Torres
Ferran Torres PressFocus

W szlagierze szóstej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów Hiszpanie zdemolowali reprezentację Niemiec, wbijając im aż sześć bramek. Tym samym wezmą udział w udział w finałowym turnieju, który odbędzie się w czerwcu 2021 roku.

Czytaj dalej…

Trzy szybkie ciosy

Chociaż to Hiszpanie byli “na musie”, bo Niemcom do awansu do Final Four wystarczał remis, u podopiecznych Luisa Enrique nie sposób było dostrzec jakichkolwiek oznak zdenerwowania. Choć powszechnie wiadomo o problemach Joachima Loewa i Die Mannschaft, to Hiszpanie także nie znajdują się w swoim najlepszym momencie i spodziewano się raczej wyrównanego pojedynku. Tymczasem gospodarze całkowicie zdeklasowali swoich rywali, jeszcze przed przerwą zdobywając trzy bramki i praktycznie pieczętując pierwsze miejsce w grupie 4. W 17. minucie Fabian Ruiz dośrodkował z rzutu rożnego, a Alvaro Morata bez problemu wygrał pojedynek powietrzny z Sergem Gnabrym i wyprowadził swą reprezentację na prowadzenie. Szybko po upłynięciu połowy godziny gry Hiszpanie dorzucili jeszcze dwa gole. Najpierw Ferran Torres dobił uderzenie w poprzeczkę Alvaro Moraty, a kilka chwil później swe debiutanckie trafienie dla kadry zanotował Rodri, gdy wykorzystał drugą wrzutkę z kornera w wykonaniu Fabiana, przeskoczył Ilkaya Gundogana i precyzyjną główką zabił w Niemcach nadzieję. Warto dodać, że po pierwszej połowie wynik równie dobrze mógłby być jeszcze wyższy, ale jeden gol Moraty nie został uznany przez spalonego.

Zwycięstwo okupione kontuzjami

Jeszcze przed przerwą boisko z kontuzjami opuścili Sergio Canales i Sergio Ramos, ale to jedyne negatywy, jakie po tym spotkaniu mogą odnaleźć Hiszpanie. Po przerwie kolejne dwa gole dorzucił Ferran Torres, wykańczając dwie składne kontry gospodarzy, dzięki czemu w swoim 7. meczu w kadrze zanotował pierwszego hat tricka. W końcówce swoje trafienie zanotował też Mikel Oyarzabal, który wykorzystał dośrodkowanie Jose Gayi.

Niemcy nie mieli żadnego pomysłu na swoich rywali, jedyną groźną okazją Die Mannschaft było świetne uderzenie Gnabry’ego, od którego zatrzęsła się poprzeczka. Szkoda tylko, że doszło do niej już przy stanie 5:0.

Hiszpanie, którzy kilka dni temu ledwie wywalczyli remis przeciwko Szwajcarom, zdeklasowali Niemców, mając mecz pod kontrolą przez pełne 90 minut. Poza bezsprzecznym bohaterem, Ferranem, warto też podkreślić fantastyczną postawę Fabiana Ruiza, który pojawił się na boisku już w 12. minucie w miejsce Sergio Canalesa. Zawodnik Napoli napędzał wszystkie ataki La Furia Roja i zanotował aż trzy ostatnie podania przy trafieniach kolegów. Dwie asysty do swego konta dopisać też może lewy obrońca, grający na co dzień w Valencii, Jose Gaya.

Hiszpanie zmierzą się w czerwcu w turnieju finałowym Ligi Narodów. Póki co, drugą pewną występu tam reprezentacją są Francuzi.

Komentarze