Mourinho uderzył w Viniciusa. Gwiazda Realu jest wściekła
Real Madryt w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów pokonał Benficę 1-0 po trafieniu Viniciusa Juniora. Przy okazji tego starcia więcej mówi się jednak o skandalicznej otoczce. Zaraz po zdobyciu bramki gra została wstrzymana na kilkanaście minut – Vinicius oskarżył Gianlucę Prestianniego o obrazę na tle rasistowskim. Ten przedstawił inną wersję wydarzeń, natomiast Brazylijczyk jest pewny swego, a klub go wspiera i zapowiada kolejne działania, mające na celu wymierzyć sprawiedliwość.
Spotkanie zostało dokończone, choć kolejne gole już nie padły. Z murawy wyleciał natomiast Jose Mourinho, który dostał dwie żółte kartki. Podczas pomeczowej konferencji został zapytany o zdarzenie z udziałem Viniciusa oraz Prestianniego – nie potępił piłkarza Benfiki, a zamiast tego zwrócił się do gwiazdora Królewskich, obwiniając go za sposób celebrowania bramki, który mógł zostać odebrany prowokująco.
Z relacji El Chiringuito wynika, że Vinicius nie mógł uwierzyć w słowa wypowiedziane przez Mourinho na konferencji. Jest wściekły, gdyż uważa, że w ten sposób Portugalczyk wybielił sprawcę rasistowskiego zachowania i zrzucił winę właśnie na Brazylijczyka. Oczekiwał od niego znacznie bardziej dojrzałego podejścia do tej delikatnej sprawy.
Nie ulega wątpliwościom, że atmosfera będzie gęsta również przy okazji rewanżu, do którego dojdzie w przyszłą środę na Santiago Bernabeu.









