Real Madryt z pustym bakiem. Zidane chce uniknąć powtórki z rozrywki

Zidane ze swoim żołnierzem, Kroosem
Zidane ze swoim żołnierzem, Kroosem PressFocus

Po wygranym starciu z Barceloną, Zinedine Zidane ostrzegł, że jego zespół jest skrajnie wyczerpany. Choć Królewscy wciąż pozostają w walce o podwójną koronę, trenera czeka spore wyzwanie związane z zarządzaniem kadrą.

“Real Madryt jest na skraju wyczerpania”

Fizycznie jesteśmy na skraju wyczerpania. Nie wiem, jak zakończymy ten sezon. Końcówki meczów sporo nas kosztują – ostrzegł Zinedine Zidane po wielkim zwycięstwie Realu Madryt nad Barceloną (2:1).

Madrycka Marca nie pozostawia tych słów bez komentarza. Dziennik przypomina historię sprzed siedemnastu lat, gdy Real Madryt niemal do końca rozgrywek walczył o potrójną koronę, a skończył sezon z pustymi rękami.

Siedemnaście lat temu Real był w podobnej sytuacji

W sezonie 2003/2004 Królewskich prowadził Carlos Queiroz. Jedną z gwiazd drużyny był wówczas Zinedine Zidane. Do pewnego momentu sezonu wszystko wskazywało na to, że Real Madryt jest faworytem do sięgnięcia po potrójną koronę. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów Los Blancos odprawili z kwitkiem AS Monaco, wygrywając 4:2. W rewanżu jednak Hiszpanie dali się zdominować fizycznie, przegrali 1:3 i odpadli dzięki gorszemu bilansowi bramek wyjazdowych. Po tym starciu w nagłówkach dzienników na Półwyspie Iberyjskim dominowała wypowiedź samego Zidane’a skierowana do kolegi z reprezentacji Francji, grającego w Monaco Ludovica Giuly’ego.

Ludo, nie widzisz, że mamy dość? – powiedział Francuz w odpowiedzi na uszczypliwe uwagi kolegi z kadry. W następstwie tej bolesnej porażki, Królewscy dali się pokonać Realowi Zaragoza w finale Pucharu Króla. W lidze kiepskie wyniki Los Blancos wykorzystała zaś Valencia, która sięgnęła po mistrzostwo kraju.

Wówczas ośmiu zawodników w kadrze Realu Madryt przekroczyło barierę czterech tysięcy rozegranych minut. Kolejnych dwóch rozegrało ich ponad trzy tysiące.

W obecnej kampanii kontuzje oraz zachorowania regularnie przeszkadzają Zidane’owi w zarządzaniu kadrą. Dotychczas Królewscy rozegrali 41 meczów. Łącznie trwały one 3720 minut. Czterech zawodników Realu ma już w nogach ponad trzy tysiące minut, a dziesięciu kolejnych graczy rozegrało już minimum dwa tysiące minut. Nacho do tej granicy brakuje zaledwie 22 minut.

Siła psychiczna atutem obecnej kadry Los Blancos

Marca zauważa jednak, że drużyna sprzed siedemnastu lat nie miała tak wielkiej odporności psychicznej, jaką dysponuje obecna kadra Królewskich. Pokazała to, wygrywając rok temu mistrzostwo Hiszpanii, a także odbijając się od dna w styczniu tego roku. Zidane wie, jak wygrywać najważniejsze trofea, ale na jego drodze stanąć może wróg nie do pokonania – fizyczne wycieńczenie kluczowych zawodników. Już w środę Królewscy mogą zrobić kolejny krok w kierunku Ligi Mistrzów. Wyjazdowy mecz na Anfield nigdy nie jest jednak miłym doświadczeniem, nawet jeśli gospodarze nie znajdują się w najwyższej formie i muszą nadrobić dwubramkową stratę.

Liverpool FC
Real Madryt
Kursy moga ulec zmianie. Aktualizacja z dnia 14. kwietnia 2021 20:55.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin

Komentarze