Pech Kevina De Bruyne w finale Ligi Mistrzów

Kevin De Bruyne
Kevin De Bruyne fot. PressFocus

Kevin De Bruyne był zmuszony opuścić boisko w drugiej połowie finałowej potyczki z Chelsea, która ostatecznie zakończyła się porażką The Citizens 0:1. Belg po zderzeniu z Antonio Ruedigerem był kompletnie oszołomiony. Ofiara starcia z reprezentantem Niemiec opuszczała stadion Porto z podbitym okiem.

  • Manchester City popełnił w sobotnim finale Ligi Mistrzów praktycznie tylko jeden błąd, ale bardzo bolesny w skutkach i przegrał z Chelsea 0:1
  • Z powodu feralnego zderzenia z Antonio Ruedigerem boisko już w 60 minucie musiał opuścić Kevin De Bruyne
  • Reprezentant Belgi zakończył mecz z podbitym okiem i okładem lodu na twarzy

De Bruyne znokautowany przez rywala

Kevin De Bruyne to kluczowa postać w zespole z Etihad Stadium. Zawodnik w powszechnej opinii jest uważany za dyrygenta mistrzów Anglii. Niemniej w sobotni wieczór belgijski piłkarz spędził na placu gry tylko godzinę.

De Bruyne był jednocześnie drugim po Thiago Silvie zawodnikiem, który nie mógł dokończyć spotkania rozgrywanego na Estadio do Dragao z powodu kontuzji. Brazylijczyk opuścił boisko już w pierwszej połowie, gdy w jego miejsce na placu gry zameldował się Andreas Christensen.

W kontekście reprezentanta Belgii warto nadmienić, że do momentu feralnego w skutkach zdarzenia nie wyróżniał się na boisku niczym specjalnym. Niemniej dzięki swojej niezwykłej wizji gry i wyśmienitej jakości wykonywanych podań pozostawał ciągłym zagrożeniem dla rywali. Ostatecznie musiał go jednak zastąpić Gabriel Jesus, co okazało się znaczącą zmianą na boisku. Josep Guardiola jednocześnie zmienił schemat gry, grając przeciwko The Blues ze środkowym napastnikiem od 64 minuty, gdy wszedł Bernardo Silva.

Dramat belgijskiego zawodnika

Dla De Bruyne występ w angielskim finale miał ogromne znaczenie. Zawodnik, gdy dotarło do niego, że musiał opuścić boisko, opuszczał je ze łzami w oczach, wpadając w ramiona asystenta hiszpańskiego trenera Juanmy Lillo. Gdy pojawił się ponownie na ławce rezerwowych, to miał już okład z lodu przyłożony do twarzy.

29-latek w trakcie kampanii 2020/2021 wystąpił łącznie w 40 spotkaniach, zdobywając w nich 10 bramek. De Bruyne zaliczył też 18 asyst. Umowa piłkarza z Man City obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.

Zobacz więcej: Guardiola krytykowany za swoje decyzje bronił swoich wyborów po finale z Chelsea

Komentarze