Ambitny Kamil Grabara nie zdołał zatrzymać Haalanda

Erling Haaland
fot. PressFocus Na zdjęciu: Erling Haaland

Manchester City urządził sobie strzelaninę i rozgromił Kopenhagę aż 5-0. Pomimo straty aż pięciu bramek najjaśniejszą postacią w ekipie mistrza Danii był Kamil Grabara.

  • Manchester City pokonał Kopenhagę aż 5-0
  • Bramki dla mistrza Anglii zdobywali Erling Haaland, Riyad Mahrez oraz Julian Alvarez
  • Dobry występ w bramce zanotował Kamil Grabara

Kamil Grabara próbował, ale walec Manchesteru City rozjechał kolejnego rywala

Na godzinę przed meczem polscy kibice doczekali się świetnej wiadomości. W wyjściowej jedenastce Kopenhagi znalazł się Kamil Grabara, który w poprzednich tygodniach pauzował na skutek kontuzji. Środowy występ z Manchesterem City był więc dla niego debiutem w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Trzeba przyznać, że rywal na pierwsze spotkanie dość wyjątkowy. Mistrzowie Anglii gromili każdego kolejnego przeciwnika i ostrzyli sobie zęby również na mistrza Danii. Ciekawiła przede wszystkim postawa Erlinga Haalanda, który przed tym meczem miał już na swoim koncie 17 trafień we wszystkich rozgrywkach.

Tym razem Manchester City strzelanie rozpoczął już w siódmej minucie. Dośrodkowana przez Joao Cancelo piłka padła łupem Erlinga Haalanda, który z okolic jedenastego metra umieścił ją w siatce.

W kolejnych minutach podziwialiśmy popis Grabary. Jednokrotny reprezentant Polski zaliczył kilka świetnych interwencji i wstrzymywał mistrzów Anglii od kolejnych zdobyczy bramkowych. Nie ulegało jednak wątpliwościom, że taki stan nie potrwa zbyt długo. W 32. minucie Sergi Gomez huknął zza pola karnego. Grabara był w stanie wybronić to uderzenie, lecz do odbitej piłki dopadł Haaland i umieścił ją w bramce.

Jeszcze przed przerwą samobójcze trafienie zanotował Davit Khocholava. Manchester City na przerwę schodził z trzybramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron na plac gry nie wrócił Haaland, któremu Pep Guardiola zdecydował się dać trochę odpoczynku. Nie przeszkodziło to jednak mistrzowi Anglii w zdobywaniu kolejnych bramek. W 55. minucie Riyad Mahrez skutecznie wykorzystał rzut karny, natomiast w 76. minucie wynik na 5-0 ustalił Julian Alvarez.

Pomimo wysokiej porażki na wyróżnienie zasługuje postawa Grabary, który popisał się kilkoma spektakularnymi interwencjami. Po trzech kolejkach Manchester City ma komplet punktów, natomiast Kopenhaga z jednym oczkiem zajmuje ostatnie miejsce w grupie.

Komentarze