Alexandre Lacazette
Alexandre Lacazette fot. PressFocus

LM: Byki z Salzburga zdobyły Moskwę

Red Bull Salzburg pewnie 3:1 pokonał Lokomotiw Moskwa w pierwszym wtorkowym spotkaniu grupy A Ligi Mistrzów. Dla Austriaków zwycięstwo w stolicy Rosji było pierwszym w obecnej edycji i pozwoliło im awansować na trzecie miejsce w tabeli.

Czytaj dalej…

Od początku spotkanie toczyło się pod dyktando gości, którzy w pierwszej połowie stworzyli sobie zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych. Dwie z nich wykorzystali. Red Bull Salzburg na prowadzenie wyprowadził w 28. minucie Mergim Berisha, do którego piłka dość przypadkowo trafiła w polu karnym. Napastnik gości uderzeniem z pięciu metrów zmusił Guilherme do kapitulacji.

Lokomotiw bramce Salzburga w pierwszych trzech kwadransach zagroził tylko raz, po strzale Ze Luisa zza pola karnego w 40. minucie. Stankovic z trudem sparował ten strzał na rzut rożny. Tymczasem kilka chwil później goście podwyższyli na 2:0. Po błędzie jednego z zawodników Lokomotiwu i świetnym podaniu Sekou Koity, po raz drugi na listę strzelców wpisał się Berisha, który tym razem trafił do siatki mocnym strzałem z lewej strony pola karnego.

W drugiej połowie obie drużyny szukały swoich okazji. Na bramkę Lokomotiwu pięć minut po przerwie nieznacznie niecelnie uderzał Koita, a w 61. minucie kolejnym groźnym strzałem odpowiedział Ze Luis.

W 79. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, a jedenastkę spokojnym strzałem wykorzystał Anton Miranczuk. W tym momencie zespół Lokomotiwu, w którym od pierwszej minuty wystąpił Maciej Rybus, mógł uwierzyć w odrobienie strat.

Nadzieje gospodarzy zostały jednak bardzo szybko rozwiane. W 81. minucie Salzburg wyprowadził skuteczny kontratak. Po odebraniu piłki rywalowi, w pole karne wpadł Karim Adeyemi i po ograniu jednego z obrońców pewnie umieścił futbolówkę w siatce. Jednocześnie ustalił również wynik meczu na 3:1.

Salzburg dzięki tej wygranej awansował kosztem Lokomotiwu na trzecie miejsce w tabeli grupy A. Aktualnie ma na koncie cztery punkty i traci jeden punkt do drugiego Atletico Madryt.

Komentarze