Klopp: nie ma mowy o oszczędzaniu graczy

Juergen Klopp
Na zdjęciu: Juergen Klopp

FC Liverpool już po czterech kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów zapewnił sobie awans do 1/8 finału tych rozgrywek. Menedżer The Reds, Juergen Klopp przyznał jednak, że w ostatnich dwóch kolejkach nie będzie mowy o oszczędzaniu czołowych piłkarzy.

  • FC Liverpool pokonał w środę Atletico Madryt 2:0
  • Dzięki tej wygranej The Reds zapewnili sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Nie oznacza to jednak, że niemiecki szkoleniowiec będzie mógł w meczach z AC Milan i FC Porto dać szansę kilku rezerwowym

FC Liverpool na pewno pierwszy

FC Liverpool już po czterech kolejkach, nie tylko zapewnił sobie promocje do fazy pucharowej, ale także i zwycięstwo w grupie B. A przecież bezpośrednio po losowaniu, wydawało się, że będzie to jedna z najtrudniejszych grup. Poza The Reds, trafili do niej bowiem mistrz Hiszpanii – Atletico Madryt, etatowy uczestnik Champions League – FC Porto, a także powracający na europejskie salony, 7-krotny triumfator Pucharu Mistrzów, a więc AC Milan.

Gdy zobaczyłem w jakiej będziemy rywalizować grupie, nie spodziewałem się, że tak szybko awansujemy – przyznał Juergen Klopp po zwycięstwie z Atletico. Teraz przed jego graczami jeszcze dwa spotkania – na Anfield Road z FC Porto (23.11) i na wyjeździe z AC Milan (7.12). Mimo zarówno pewnego awansu, jak i pierwszego miejsca w grupie B, Klopp podkreśla, że nie ma w planach dać odpocząć czołowym piłkarzom.

Gra o wielką kasę dla Liverpoolu

Wygrywając mecze w Lidze Mistrzów, możesz zarobić bardzo dużo pieniędzy. Nie dla siebie, ale dla klubu. I to właśnie mamy zamiar zrobić – przyznał niemiecki szkoleniowiec na antenie BT Sport. Warto przypomnieć, że za każde zwycięstwo w Champions League, UEFA płaci 2,8 mln euro. Remis zaś jest wyceniany na 930 tys. euro.

W poprzednim sezonie LFC drogo jednak zapłacili za takie podejście. Mając już zapewniony awans do 1/8 finału, w ostatnim starciu fazy grupowej z FC Midtjylland, poważnej kontuzji kolana, eliminującej go z gry na dwa miesiące, doznał Diogo Jota.

Przeczytaj również: Klopp: czerwona kartka zasłużona

Komentarze