Klopp mierzy się z krytyką. “Czy to koniec cyklu?”

Juergen Klopp
PressFocus Na zdjęciu: Juergen Klopp

Liverpool zanotował bolesną porażkę z Napoli (1:4). Forma The Reds w tym sezonie, delikatnie mówiąc, nie zachwyca. Jamie Carragher zastanawia się, czy nie nadchodzi koniec cyklu Juergena Kloppa.

  • Liverpool doznał ogromnej porażki w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów
  • Już wcześniej The Reds zdradzali objawy kiepskiej dyspozycji
  • Jamie Carragher zastanawia się, czy cykl Juergena Kloppa nad Mersey się nie skończył

“Problemem nie jest sam mecz z Napoli”

Fani Liverpoolu w środę przeżyli prawdziwy szok. Ich ulubieńcy przegrali z Napoli aż 1:4, a koncert rozegrał wielokrotnie łączony z The Reds Piotr Zieliński. Było to niejakie podsumowanie ostatniej dyspozycji zespołu Juergena Kloppa. Ten potrafił rozbić w pył Bournemouth (9:0), ale zwykle gracze w czerwonych strojach dają fanom więcej powodów do niepokoju, niż radości. W sześciu kolejkach Premier League wygrali, jak dotąd dwukrotnie. Poza Wisienkami mają na rozkładzie jedynie Newcastle. Mocnymi słowami dyspozycję swego byłego klubu podsumował Jamie Carragher.

Problemem nie jest ten mecz [z Napoli – przyp. PP]. Zapomnij o nim. Zastanawiam się i martwię jednak nad tym, czy to coś, co będziemy obserwować na przestrzeni całego sezonu? Czy to koniec cyklu? Czy Liverpool popełnił ogromne błędy podczas letniego okna transferowego? Zespół wygląda na nieobecny. Ostatnich pięć czy sześć lat pod wodzą Juergena Kloppa stało pod znakiem ciągłego wciskania pedału gazu – powiedział Anglik.

Sam niemiecki szkoleniowiec podkreśla, że nie boi się o zwolnienie. Z pewnością musi jednak znaleźć sposób na odwrócenie niepokojącego trendu. Szansę na przełamanie The Reds będą mieli już w niedzielę. Podejmą u siebie Wolverhampton.

Zobacz również: Kontuzja Benzemy poważniejsza, niż zakładano. Ominie go prestiżowy mecz.

Liverpool FC
Wolverhampton
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 8 września 2022 19:09.

18+ | Graj odpowiedzialnie! | Obowiązuje regulamin

Komentarze