Legia zrealizowała cel. Mistrz Polski bliżej kolejnej rundy

Luquinhas
Luquinhas PressFocus

Legia Warszawa zrobiła duży krok w kierunku awansu do drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. W środowy wieczór mistrzowie Polski pokonali 3:2 na wyjeździe FK Bodo/Glimt z Norwegii.

Legia Warszawa do pierwszego spotkania nie przystępowała w roli faworyta, ale pojedynek ułożył się dla niej doskonale. Podopieczni Czesława Michniewicza już w trzeciej minucie gry wyszli na prowadzenie. Po płaskim dośrodkowania Kacpra Skibickiego z prawej strony boiska do futbolówki w polu karnym dopadł Luquinhas i uderzeniem z kilku metrów nie dał szans bramkarzowi. Pięć minut później przed szansą strzelenia drugiego gola stanął Bartosz Kapustka, ale jego strzał z prawej strony pola karnego wybronił bramkarz.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do gospodarzy, którzy szukali okazji do zdobycia wyrównującego gola, ale niewiele z tego wynikało. Tymczasem w 28. minucie Legia miała kolejną szansę na podwyższenie prowadzenia, ale szczęśliwie interweniujący poza polem karnym bramkarz Bodo/Glimt pozbawił Mahira Emreliego szansy na zdobycie gola. Kilka chwil później z piłką w pole karne rywali wpadł Skibicki, ale także nie pokonał Haikina.

Legia nie zamierzała jednak rezygnować i jej postawa przyniosła efekt w postaci drugiego gola w 41. minucie. Na listę strzelców wpisał się Emreli, który trafił do siatki z najbliższej odległości, po tym jak piłka trafiła pod jego nogi po rzucie rożnym. Nastroje po pierwszej połowie w obozie mistrzów Polski byłby z pewnością lepsze, gdyby nie stracony gol w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska defensorzy Legii nie upilnowali Erika Botheima, który strzałem głową zdobył kontaktowego gola.

Początek drugiej połowy należał do Duńczyków, ale to Legia zdobyła kolejnego gola. W 61. minucie drugie trafienie w barwach Legii zanotował Emreli. Reprezentant Azerbejdżanu tym razem wykorzystał dobre podanie Skibickiego, który tym samym zaliczył drugą asystę. Po zdobyciu trzeciego gola mistrzowie Polski starali się kontrolować wydarzenia na boisku, ale nie unikali również błędów. Jeden z nich w 78. minucie wykorzystali gospodarze, zdobywając drugiego gola. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Artura Boruca uderzeniem głową pokonał niepilnowany Pernambuco.

W końcówce meczu Legia miała ułatwione zadanie, bowiem gospodarze musieli grać w dziesiątkę. W 82. minucie czerwoną kartką za brzydki faul na Luquinhasie ukarany został Konradsen. Ostatecznie wynik 3:2 nie uległ zmianie do ostatniego gwizdka sędziego.

Rewanżowe spotkanie rozegrane zostanie 14 lipca (środa) o godzinie 20:00. Zwycięzca tego dwumeczu w kolejnej rundzie zagra ze zwycięzcą pary Flora Tallinn – Hiberians FC.

Komentarze