Atletico za burtą, pewny awans Chelsea

Hakim Ziyech w walce z Angelem Correą
Hakim Ziyech w walce z Angelem Correą PressFocus

Chelsea pokonała u siebie Atletico Madryt (2:0) po golach Hakima Ziyecha i Emersona. Podopieczni Thomasa Tuchela mieli mecz pod kontrolą i zasłużenie awansowali do ćwierćfinałów.

Chelsea lepsza w każdym aspekcie

Mimo, że Atletico Madryt na gwałt potrzebowało bramki, by myśleć o awansie do ćwierćfinału, to Chelsea była aktywniejsza w pierwszej połowie. The Blues nie wychylali się niepotrzebnie, ale kilkukrotnie szukali w kontrach szybkości Hakima Ziyecha czy Timo Wernera. W 26. minucie w polu karnym gospodarzy padł Yannick Carrasco i wydawało się, że Belga zatrzymał Cesar Azpilicueta. Arbiter nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki. A kilka akcji później Chelsea znacznie ułatwiła sobie kwestię awansu. W 34. minucie Los Colchoneros większą liczbą graczy znajdowali się na wrogiej połowie. The Blues odebrali piłkę, a Kai Havert przetransportował ją do Timo Wernera. Niemiec ze skrzydła znalazł Ziyecha, a ten uderzył na bramkę, a futbolówka wpadła do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił Jan Oblak, od którego obtarła się piłka po strzale Marokańczyka.

Po zmianie stron słoweński bramkarz miał kilka okazji do rehabilitacji i rzeczywiście, w świetnym stylu obronił kolejne dwa uderzenia Ziyecha. Jego błąd, w połączeniu z nieporadnością jego kolegów-napastników, okazały się kosztowne. Atletico bowiem nie tylko dopiero w ostatnim kwadransie potrafiło wykreować sobie jakiekolwiek sytuacje, ale w końcówce pozwolili Chelsea na kolejną kontrę, którą golem zwieńczył Emerson.

W ćwierćfinale Ligi Mistrzów zobaczymy tylko jedną hiszpańską ekipę i nie będzie nią Atletico. Los Colchoneros muszą teraz skupić się na lidze, w której również znacznie utrudnili sobie sytuację. W Chelsea natomiast coraz lepiej widać rękę Thomasa Tuchela. Mogło się wydawać, że zwalnianie Franka Lamparda w połowie sezonu może wprowadzić chaos, ale zatrudnienie Niemca okazało się tego całkowitym przeciwieństwem. The Blues są świetnie zorganizowani i dziś mogą cieszyć się z pierwszego awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów od 2014 roku.

Komentarze

Comments 24 comments

Brawo Chelsea! W dwóch meczach kompletna dominacja. Fizycznie zawodnicy atletico zostali zniszczeni. Świetny wczoraj Kante, po ktorego odbiorach padły dwie bramki. na wyroznienie zasluguje rowniez rudiger i kovacic. ziyech i havertz tez zaczynaja sie rozkrecac. Świetne spotkanie, łanie to zaczyna wyglądac. pozostaje poprawic skutecznosc z przodu i bedzie sezon uratowany 🙂

Wielka brawa należą się użytkownikowi Simi_93. Dokładnie przewidział losy tego dwumeczu. Ja się nie spodziewałem takiego rozstrzygnięcia, a on już 25. stycznia to wiedział:
“Nie nie 🤗 z LM się nie pożegnamy 😉Z Tuchelem na pokładzie Atletico to dla nas żaden przeciwnik , z Lampardem porażka gwarantowana 😉 “. Co najlepsze, to nie wszystko! Ten użytkownik również przewidział inną rzecz, której najwięksi eksperci i specjaliście nie byliby w stanie. W tym samym dniu twierdził, że po zatrudnieniu Tuchela “obrona będzie nie do przejścia”. No tego to chyba nikt się nie spodziewał. Jeszcze raz wielkie gratulacje!

Ja przewiduje co innego a mianowicie , jak tylko przyjdzie jakiś kryzys ( a kiedyś przyjdzie ) to udasz się na urlop po czym wrócisz dalej wszystkich przekonywać jaki to ty mądry i jak to ty weź stało wiesz

Ja Cię Simi trochę nie rozumiem. Zamiast przyznać że naprawdę Tuchel póki co dobrze to poukładał co jako kibic MU sam przyznaję to ty ciągle to bagatelizujesz i czekasz na kryzys by wyszło na twoje. Kryzys ma każda ekipa w jakimś czasie. A jednak 2 gole stracone przez te 13/14 meczy to wynik budzący podziw. Powinieneś posypać głowę popiołem. Bo Chelsea Lamparda była przeciwieństwem Chelsea obecnej Tuchela. Takie są fakty. Bo okej w zeszłym sezonie mieliście top4 ale zobacz sobie ile goli traciliście. A w tym sezonie za Lamparda przestaliście strzelać gole ale tracić ich nie przestaliście. Noi Tuchel uruchomił graczy z których Frank po prostu nie korzystał praktycznie. Ruediger, Alonso, Christensen. Wiadomo że pewnie na dłuższą metę albo odejdą albo ich rola w klubie się zmniejszy ale Tuchel ostatnimi meczami pokazuje że jednak Chelsea ma tam niezłych stoperów. Za Lamparda byłem pewny że potrzeba z 2 dobrych obrońców a teraz szczerze mocno się nad tym zastanawiam. Pewnie 1 przyjdzie chyba że Tuchel zdecyduje się postawić na Tomoriego. A wracając do ciebie. Na twoim miejscu więcej bym pokory pokazał. Bo kibicujesz klubowi a nie trenerowi. A jako kibic Chelsea mega bym się teraz jarał i emocjonował. A ty paroma swoimi komami pokazujesz że ty kibicowałeś głównie Lampardowi a nie Chelsea.

Ja już raz pisałem , że na koniec sezonu dopiero przyznam że jest lepiej jeśli dobre wyniki się utrzymają ☺️ Po 2 ja jestem kibicem Chelsea od 11 roku życia czyli 17 lat i nie czekam na żaden kryzys i proszę mi tego nie wmawiać i powiem więcej , w przeciwieństwie do Niebieskiego Faceta to mi zależy tylko i wyłącznie aby było dobrze w klubie , a nie że moje zdanie najważniejsze

@artuditu
On nie jest kibicem Chelsea, tylko kibicem Lamparda. Kibic Chelsea chce by klub osiągał jak najlepsze wyniki, a ten gościu chce mieć “fajnego trenera”. Kij z tym, że Chelsea będzie walczyć wtedy o górną połowę tabeli, on chce by trenował Lampard bo to legendą klubu i koniec!

Napisałem że czekam do końca sezonu i jak dobre wyniki się utrzymają to przyznam że to była dobra decyzja idioto

Z jakiego powodu miałbym zniknąć? Już się okazało, że miałem rację i zmiana trenera spowodowała lepsze wyniki. Pierwszy raz od 7 lat Chelsea awansowała do ćwierćfinału LM, do tego trafiając najgorzej w losowaniu. Tuchel jako pierwszy trener w historii PL nie stracił ani jednej bramki w swoich pierwszych pięciu domowych meczach. Ci wszyscy wyzywani przez was od “parodystów” obrońcy tacy jak Christensen i Rudiger nagle nauczyli się grać.

PS. Widzę, że ta wygrana musi Cię mocno boleć. Mit wspaniałego Lamparda i słabych zawodników zaczyna upadać.

Nie jestem Tobą żeby miały mnie boleć wygrane mojego ukochanego klubu któremu od 17 lat kibicuje , wręcz przeciwnie bardzo się cieszę , zresztą co ty wiesz jak ty nie jesteś kibicem Chelsea tylko trollem podszywającym się pod kibica Chelsea

Podchodzę do tego z chłodną głową.  Efekt nowej miotły działa wyśmienicie. Tuchela przyszedł w dobrym momencie, dlatego podnieta  z awansu do kolejnej rundy nie ma teraz sensu. Atletico to teraz topory zespół, to nie to co kiedyś. Za jakiś czas jak wszystko okrążenie przekonamy się  ile jest  warty szkoleniowiec z niemiec.

Sprawa nr 1 Wyraźnie napisałem każdy ROZSADNY
Sprawa nr 2 Ten cały EdenCameBack czy The Blue Guy i nie wiem kim tam jeszcze jest , a więc on nie jest kibicem Chelsea a tylko się podszywa , nie wiem komu kibicuje i nie obchodzi mnie to ale na 100% nie Chelsea

Chyba koniec przyszłego sezonu. Albo conajmniej połowę. Jeśli chcemy ocenić czy Tuchel to odpowiedni trener dla Chelsea. Nigdy nie twierdziłem, że Tuchel jest świetny, nie podoba mi się taktyka z trójką obrońców.

Wczoraj Kante i Rudiger wbili nowy level, byli absolutnie fenomenalni. Zwłaszcza imponuje mi Niemiec, świetna gra w defensywie i w rozegraniu.

Z drugiej strony Chelsea Tuchela nie zagrała jeszcze meczu z drużyną która próbuje dominować i mam wrażenie że ciągle nie znamy prawdziwej wartości tego zespołu. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń :>

Co do meczu:
– Mendy: kilka dobrych interwencji, żadna nie była jakaś spektakularna, ale spełnił swoje zadanie.
– Obrońcy: zdecydowanie najlepszy Rudiger, najsłabszy Azpi. Kapitalny powrót do składu Niemca. To, że Lampard uważał go za słabego nawet na ławkę to żart.
– Alonso i James – przyzwoicie.
– ŚP: Kante. Coś niesamowitego co ten gościu wyrabia. Jeszcze niedawno był dla mnie jednym z najsłabszych zawodników. Świadczyły o tym statystyki (w zeszłym sezonie jakoś bez niego w składzie Chelsea wygrywała 80% spotkań, z nim 30%). Miałem wrażenie, że poza bieganiem nie robi nic, był kompletnie zagubiony. W ostatnich meczach jest po prostu KA-PI-TAL-NY. Kova spoko występ.
– Ziyech: mega mnie irytuje. Każdą akcje zamiast pociągnąć do przodu, zagrać prostopadle do Wernera, spróbować dryblingu on spowalnia. Obraca się z piłką, zagrywa do tyłu czy do boku. Bardzo asekuracyjna gra, która nie przystoi ofensywnemu piłkarzowi. Ratuje go bramka, chociaż uderzenie była bardzo słabe.
– Havertz: dużo strat, ale też duży udział przy bramce.
– Werner: na pewno na plus, ale wciąż daleko do formy z Lipska.

Bo jego inaczej nazwać nie można bo on piszę że jestem kibicem Lamparda ☺️ Skoro tak to czemu jak odszedł do City to nadal kibicowałem Chelsea ? Skoro kibicuje Lampardowi 😉 No pomyśl , a poza tym czepił się mnie za to że nie byłem zwolennikiem zwalniania Lamparda w połowie sezonu jeśli już to po jego zakończeniu , ale ale gra i winiki są lepsze , zawodnicy są lepiej zorganizowani taktycznie i widać że każdy wie co ma na boisku robić , to fakt , ale on pisze że miał rację ale kiedy tej racji nie miał to już nie wspomina o tym przykłady ? Bardzo proszę a więc w zeszłym sezonie sezonie przekonywał wszystkich że każdy bramkarz pod wodzą Lamparda będzie miał słabe statystyki i będzie puszczał po kilka goli w meczu natomiast Mendy w ponad połowie spotkań pod wodzą Lamparda zachował czyste konto , ale o tym niebieski troll zapomina