Yusuf Yazici
Yusuf Yazici fot. PressFocus

LE: Milan bez ognia, świetna seria Rossonerich zakończona!

Sensacyjne rozstrzygnięcia miały miejsce w czwartkowy wieczór w meczach grupy H fazy grupowej Ligi Europy. AC Milan przegrał na swoim obiekcie z Lille OSC 0:3, co skutkuje tym, że na 24 meczach bez porażki zakończyła się passa mediolańskiego teamu. Bohaterem zawodów był Yusuf Yazici, który skompletował hat-tricka. Tymczasem piłkarze Celticu FC ulegli w roli gospodarza AC Sparcie Praga 1:4.

Czytaj dalej…

AC Milan podchodził do swojej batalii, chcąc przedłużyć swoją serię spotkań bez porażki. Zadanie przed podopiecznymi Stefano Pioliego nie było jednak łatwe, gdyż na drodze Rossonerich stanął wicelider francuskiej ekstraklasy, który miał ambitny plan, aby po czwartkowym starciu rozsiąść się w fotelu lidera grupy.

Już po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji mieliśmy niespodziewany dla wielu wynik. Zlatan Ibrahimovic i spółka przegrywali 0:1, do czego przyczynił się przede wszystkim 23-latek Yusuf Yazıcı. Turecki zawodnik grający na pozycji pomocnika w 22. minucie wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za przewinienie Alessio Romagnoliego.

Chwilę po stracie gola gospodarze mieli okazję na wyrównanie stanu rywalizacji. “Ibracadabra” oddał piekielnie mocne uderzenie z rzutu wolnego, ale piłka po jego próbie nie znalazła drogi do siatki, gdyż dobrze ustawiony był bramkarz rywali, który zdołał obronić uderzenie Szweda. Taki stan rzeczy sprawił, że na przerwę do szatni w lepszych nastrojach udali się goście.

Po zmianie stron przedstawiciel francuskiej ekstraklasy całkowicie zdominował ekipę z Włoch. Następstwem tego były kolejne trafienia dla Lille. Bramka na 2:0 padła w 55. minucie, gdy Yazici podjął decyzję o oddaniu strzału z lewej nogi sprzed pola karnego. Z kolei 180 sekund później ten sam zawodnik wykorzystał podanie od Jonathana Davida, więc Yazici skompletował hat-tricka, ustalając wynik na 3:0 dla swojego zespołu.

Celtic FC przystępował do swojej potyczki, chcąc nie tylko odnieść drugie zwycięstwo z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki. Ekipa ze Szkocji chciała się na dobre włączyć do gry o awans do kolejnej fazy rozgrywek. Aby tak się stało, podopieczni Neila Lennona musieli odnieść premierowe zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy w boju z liderem ligi czeskiej.

Sparta mecz w Glasgow zaczęła najlepiej, jak można było. Sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy miał miejsce w 24. minucie, gdy piłka po próbie Davida Moberga Karlssona trafiła w poprzeczkę. Z kolei chwilę później Lukas Julis otworzył wynik rywalizacji, wykorzystując zamieszanie w “szesnastce” swoich rywali po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

25-letni napastnik czeskiej ekipy jednym golem się nie zadowolił. Tuż przed końcem pierwszej połowy Julis zdobył bramkę, popisując się stoickim spokojem przy ograniu jednego z rywali. Następnie napastnik Sparty posłał piłkę obok prawego słupka, więc na przerwę czeski team schodził z dwubramkową zaliczką.

W drugiej odsłonie Sparta dołożyła kolejne dwa trafienia. Zanim jednak do tego doszło, to kontaktowego gola dla Celticu strzelił Leigh Griffiths, który skierował piłkę do siatki po tym, jak bramkarz czeskiej drużyny “wypluł” piłkę przed siebie po strzale Toma Rogicia.

Strata gola podrażniła gości. Sparta w 77. minucie podwyższyła swoje prowadzenie na 3:1, a hat-tricka skompletował Julis, wykorzystując podanie od Szweda Moberga-Karlssona. Rezultat rywalizacji na 4:1 ustalił natomiast Ladislav Krejci, który w 90. minucie wyróżnił się trafieniem głową.

Komentarze