Arkadiusz Milik wraca do gry

Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik Pressfocus

Powołując się na najnowsze wieści L’Equipe, Arkadiusz Milik wrócił już do pełni sił i będzie mógł zagrać w czwartkowym meczu Ligi Europy. Polski napastnik cierpiał na uraz kolana, którego nabawił się w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu Ligue 1.

  • Arkadiusz Milik otrzymał zielone światło na powrót do gry
  • Polak od czerwca leczył uraz kolana, który wyeliminował go z udziału na mistrzostwach Europy
  • Według dziennikarzy L’Equipe, 27-latek wystąpi w czwartkowym meczu Ligi Europy przeciwko Galatasaray

Dobre wieści z Francji

Okazuje się, że Arkadiusz Milik trenuje od tygodnia na pełnym obciążeniu. Wcześniej trener Olympique Marsylia zdradzał, co ze zdrowiem Polaka, ale nie chciał od razu obiecywać cudów. W swoich wnioskach był stanowczy, jednak z tyłu głowy wiedział jaki impuls 27-latek może dać drużynie, szczególnie w ataku.

Ekipa z Velodrome w 1. kolejce Ligi Europy podzieliła się punktami z Lokomotiwem Moskwa (1:1). Olimpijczycy stracili bramkę w samej końcówce, która przeważyła o utracie cennych oczek w rozgrywkach klubowych. W czwartek zespół czeka nieco trudniejsze wyzwanie, ponieważ na horyzoncie wyłania się rywalizacja z Galatasaray.

Marsylia zajmuje aktualnie trzecią lokatę w Ligue 1. W dwóch ostatnich spotkaniach piłkarze nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, więc potrzebna jest mobilizacja sił na kilku frontach. Powrót Milika do wyjściowego składu mógłby odciążyć Cengiza Undera oraz Dimitri Payeta z niektórych zadań na boisku.

Arkadiusz Milik stracił szansę wyjazdu na mistrzostwa Europy. Co więcej, przez kontuzję nie mógł przystąpić do sezonu przygotowawczego z resztą składu, trenując przez dłuższy czas indywidualnie. Z wieści przekazanych przez L’Equipe wynika, że jest spora szansa na powrót polskiego napastnika do codziennych obowiązków.

W dodatku, 27-latek od tegorocznego sezonu będzie występował z dziewiątką na plecach. Ostateczna decyzja w sprawie wystawienia Milika w meczu przeciwko Galatasaray powinna zapaść w czwartek rano. Oprócz reprezentanta Biało-czerwonych do pełni sił wrócił też utalentowany Bouba Kamara.

Przeczytaj również: Frankowski z cudownym golem dla Lens [WIDEO]

Komentarze