Marcin Bułka walczy o swoje. „Chcę budować swoją pozycję”

Marcin Bułka wyrósł na podstawowego bramkarza reprezentacji Polski podczas trwającego zgrupowania. Zawodnik w trakcie konferencji prasowej mówił, że chce wykorzystać każdą minutę.

Marcin Bułka
Obserwuj nas w
fot. Robert Skalski / Alamy Na zdjęciu: Marcin Bułka

Marcin Bułka nie zamierza odpuszczać

Marcin Bułka ma za sobą powrót do kadry po długiej kontuzji i trzy występy w trakcie trwającego zgrupowania reprezentacji Polski. Bramkarz podkreślił, jak wiele znaczy dla niego obecna sytuacja.

– Po pierwszym meczu z Bośnią, jak patrzyłem trochę wstecz, to minął równo rok, odkąd chodziłem o kulach. W tym roku mogłem wyjść na Stadion Narodowy i zagrać w bramce reprezentacji, więc to cieszy – powiedział Bułka w trakcie konferencji prasowej transmitowanej na kanale Łączy nas piłka na platformie YouTube.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Bramkarz nie ukrywa, że chce na stałe zbudować swoją pozycję w reprezentacji Polski. – Na pewno moim celem jest gra w kadrze. Przez mecze, które będzie mi dane rozegrać, na pewno będę chciał pokazać swoją wartość, budować swoją pozycję i udowodnić, że to miejsce może być dla mnie – zaznaczył zawodnik.

Bramkarz postawił sprawę jasno

Bułka odniósł się również do zwycięstwa 6:0 nad Rumunią. Jego zdaniem wynik dobrze oddaje ambicje zespołu.

– Pokazywaliśmy, że chcemy cały czas grać do przodu. Nie cieszyliśmy się z minimalnego wyniku. Po czerwonej kartce próbowaliśmy zdobyć więcej bramek i tak też się udało. Dla ofensywy, jak i defensywy czyste konto plus sześć bramek to adekwatny rezultat do ambicji, które sobie postawiliśmy – stwierdził piłkarz.

Bułka wie jednak, że w Zenicy czeka Polaków zupełnie inne wyzwanie.

– Bośnia to niełatwy teren dla każdego rywala, który tutaj przyjeżdża. Boisko zawsze weryfikuje. Szanse są takie same. Nie myślimy o niczym innym, tylko o trzech punktach – podsumował bramkarz przed rewanżem.

Poniedziałkowe starcie zacznie się o godzinie 20:45. Tymczasem pierwsza potyczka między drużynami w tej edycji Ligi Narodów zakończyła się bezbramkowym remisem.

POLECAMY TAKŻE