Jerzy Brzęczek
Jerzy Brzęczek fot. Grzegorz Wajda

Brzęczek: Macedończycy to niewygodny rywal

Piątkowy wieczór w środowisku piłkarskim w Polsce upłynie pod znakiem starcia w ramach eliminacji do mistrzostw Europy, w którym Macedonia Północna zmierzy się z Biało-czerwonymi. Dzisiaj popołudniu z dziennikarzami spotkał się opiekun polskiej ekipy w osobie Jerzego Brzęczka, który przekonywał, że najbliższy przeciwnik jego drużyny jest nieobliczalny.

Czytaj dalej…

– Macedończycy są o wiele niżej w rankingu od nas. To nie przekłada się jednak na poziom i jakość drużyny. Wystarczy popatrzeć, jak nasi rywale grali w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Mierzyli się z tak silnymi drużynami, jak Włosi i Hiszpanie – mówił opiekun polskiej ekipy cytowany przez LaczyNasPilka.pl.

– Grali bardzo dobrze, z Hiszpanami ponieśli porażkę dopiero w doliczonym czasie gry. Z Włochami udało im się ugrać remis. Wywalczyli trochę punktów. Ten zespół to mieszanka zawodników doświadczonych z młodymi. Wiem, że to bardzo niewygodny rywal do gry. W szczególności na swoim terenie – dodał Brzęczek.

Piłkarze reprezentacji Polski podejdą do swojego starcia, będąc od kilku tygodni bez spotkań o stawkę. W tej kwestii selekcjoner Biało-czerwonych również zabrał głos.

– To taki okres, gdy zawodnicy z różnych lig, kończą sezony w różnych terminach. Najdłużej musieliśmy czekać na zawodników z Serie A, bo sezon kończyli najpóźniej. Także z ligi rosyjskiej. Ten termin czerwcowy nie jest wygodny, ale taka sytuacja dotyczy nie tylko nas, ale wszystkie drużyny, które biorą udział w kwalifikacjach EURO 2020 – mówił były trener Wisły Płock.

Polskie media cały czas marzą o tym, aby opiekun polskiej drużyny postawił na trójkę napastników, czyli Roberta Lewandowskiego, Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika. W tej kwestii Brzęczek też się wypowiedział.

– Oczywiście, że mamy takie rozważania, żeby grać trzema napastnikami. Mam na uwadze to, jaki mają potencjał i co mogą dać reprezentacji Polski. Uważam też, że to zawodnicy o podobnej charakterystyce. Mimo wszystko liczba wystawionych napastników nie zawsze decyduje o grze ofensywnej, jak wiele razy wspominałem – skwitował 48-latek.


Komentarze