Dani Alves zatrzymany przez policję w Barcelonie

Dani Alves
Pressfocus Na zdjęciu: Dani Alves

Wciąż ciągnie się za Danim Alvesem sprawa feralnych wydarzeń z Sylwestra. Media przekazały, że mimo zaprzeczenia oskarżeniom o napastowanie seksualne i brak dowodów, Brazylijczyk został w piątek aresztowany.

  • Dani Alves został oskarżony o napaść na tle seksualnym
  • Do zdarzenia miało dojść podczas zabawy sylwestrowej w nocnym klubie Sutton
  • Zawodnik zaprzecza zarzutom, jednak zgodnie z prawej w Hiszpanii został zatrzymany przez policję

Dani Alves czeka na wyrok sądu ws. poważnych oskarżeń

Zgodnie z prawem w Hiszpanii, Dani Alves, oskarżony o napaść na tle seksualnym został w piątkowy poranek zatrzymany przez policję. Brazylijczyk miał w trakcie Sylwestra położyć ręce na pośladkach jednej z kobiet w klubie nocnym w Katalonii. Postanowiła ona złożyć oficjalne zeznania w tej sprawie, w których oskarża 39-latka o napaść. 

Zawodnik UNAM Pumas zaprzeczył oskarżeniom, jednak w piątek został zatrzymany przez policję w Barcelonie, o czym poinformowały media. Brazylijczyk przebywa w areszcie, czekając na przesłuchanie w tej sprawie. Później uda się na rozprawę sądową w Barcelonie, gdzie zapadnie wyrok o zastosowaniu ewentualnych środków zapobiegawczych wobec niego.

Portal El Taquigrafo uzyskał dostęp do obrazu z monitoringu z tamtego wieczoru. Jego dziennikarze twierdzą, że dowody obciążają Brazylijczyka. Kamery zarejestrowały, jak prawy obrońca udał się do toalety z jedną z zapoznanych chwilę wcześniej kobiet, a po kilkunastu sekundach ją opuścili. Kobieta wróciła do swoich koleżanek z płaczem.

Zawodnik przyznał, że tamtego wieczoru bawił się w klubie Sutton, jednak zaprzecza oskarżeniom. Dodał również, że nie zna nawet kobiety, która postanowiła wnieść przeciwko niemu oskarżenie. Poinformował o tym dziennika Ara. W najbliższym czasie powinniśmy poznać decyzję sądu w sprawie Daniego Alvesa.

AKTUALIZACJA [20:05]

Sąd orzekł na niekorzyść Brazylijczyka, który najbliższe dni spędzi w areszcie. Informacje te przekazał Victor Navarro z COPE. Zawodnik nie będzie mógł go opuścić za kaucją. Do czasu kolejnej rozprawy 39-latek pozostanie najprawdopodobniej w areszcie.

Czytaj też: Odszedł z klubu przez Ronaldo. Teraz wraca do Europy

Komentarze