Łakomy długo czekał na kolejną bramkę
Przed tygodniem Oud-Heverlee Leuven zaliczyło niespodziewane zwycięstwo w pojedynku z KAA Gent, a więc w „polskim” meczu. Łukasz Łakomy spędził na boisku pełne 90 minut, a w 89. minucie obejrzał żółtą kartkę. Kolejnym rywalem OHL był zespół FCV Dender EH.
Już w 7. minucie na listę strzelców wpisał się Roman Kvet, który dał prowadzenie gościom z Denderleeuw. Dziewięć minut później do wyrównania doprowadził Chukwubuikem Ikwuemesi. A jeszcze przed przerwą do siatki trafił Łakomy, dla którego był to trzeci gol w barwach Les Coalisés i pierwszy od 8 listopada. Wtedy Polak pokonał bramkarza Cercle Brugge.
W 90. minucie przyjezdni cieszyli się z remisu – rzut karny wykorzystał Bruny Nsimba. Jednak ich radość nie trwała zbyt długo. Pięć minut później Sory Kaba popisał się bezbłędnym strzałem z 11. metra i zapewnił Oud-Heverlee Leuven drugą wygraną z rzędu. Podopieczni Felice’a Mazzù walczą o utrzymanie – aktualnie zajmują 14. lokatę i plasują się w strefie spadkowej.








