Buksa show w MLS! Polak uratował kolegów [WIDEO]

Adam Buksa
Pressfocus Na zdjęciu: Adam Buksa

Adam Buksa był bohaterem New England Revolution w meczu z Orlando City. Polak wszedł na boisko z ławki i strzelił dwa gole na wagę remisu 2:2.

  • Adam Buksa nie przestaje strzelać w MLS
  • Polak tym razem dwukrotnie wpisał się na listę strzelców
  • Bramki autorstwa 25-latka, dały jego drużynie remis 2:2

Buksa walczy o koronę króla strzelców MLS

Rok 2021 jest najlepszym w dotychczasowej karierze Adama Buksy. 25-latek był już wcześniej powoływany na zgrupowania reprezentacji Polski, ale szansę debiutu dał mu dopiero Paulo Sousa. Były napastnik Pogoni Szczecin pierwszy mecz w koszulce z orzełkiem na piersi, rozegrał we wrześniu przeciwko Albanii. Trafił wówczas do siatki. Łącznie wystąpił w pięciu pojedynkach. Strzelił pięć goli.

Buksa otrzymuje powołania do reprezentacji Polski z bardzo prostego powodu. 25-latek jest bowiem w fenomenalnej formie sportowej, co udowadnia niemal w każdej potyczce w Major League Soccer. Nie inaczej było w minioną noc z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu.

New England Revolution przegrywało już u siebie 0:2 z Orlando City. Gospodarze zdołali jednak wrócić do gry i wywalczyć remis. Kluczową rolę odegrał Buksa, który pojawił się na boisku od początku drugiej połowy. Polak pierwszy raz do siatki trafił w 81. minucie, gdy świetne podanie w szesnastkę zagrał Gustavo Bou. Buksa w idealnym momencie doszedł do piłki i pokonał bramkarza.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry, Dejuan Jones dośrodkował ze stojącej piłki idealnie na głowę Buksy, a ten wygrał pojedynek powietrzny i przymierzył w lewy dolny róg bramki. Dzięki temu New England Revolution uratowało remis 2:2, a 25-latek może pochwalić się tym, że w tym sezonie MLS, zdobył już 16 bramek. Tylko jedną więcej ma będący królem strzelców Norweg Ola Kamara z DC United.

Czytaj także: Inter – Juventus: minimalizm zgubił Nerazzurrich, Dybala uratował Starą Damę przed porażką

Komentarze