David Alaba
David Alaba fot. Karol Cichoń

“Pirania” Zahavi i ojciec Alaby odpowiadają Bayernowi

Przyszłość Davida Alaby w Bayernie Monachium cały czas stoi pod dużym znakiem zapytania. Obu stronom jak na razie nie udało się dojść do porozumienia w sprawie podpisania nowego kontraktu, a oliwy do ognia w niedzielę dolał honorowy prezydent bawarskiego klubu Uli Hoeness. W poniedziałek na jego słowa zareagowali ojciec piłkarza George Alaba i agent Pini Zahavi.

Czytaj dalej…

Obecna umowa reprezentanta Austrii z mistrzami Niemiec obowiązuje tylko do czerwca przyszłego roku. Obie strony od dawna prowadzą rozmowy w sprawie jej przedłużenia, ale do tej pory nie udało się w tej kwestii osiągnąć porozumienia. Hoeness winę za to zrzuca na słynnego menedżera piłkarza, Pini Zahaviego.

– David ma piranię głodną pieniędzy za swojego agenta. Jego ojciec, którego bardzo lubię, również jego pod jego wpływem – powiedział Hoeness w wywiadzie dla Sport1, dodając, że Pini Zahavi żądał dla siebie dwucyfrowej sumy za podpisanie przez Alabę nowego kontraktu.

Pini Zahavi i George Alaba odpowiedają Bayernowi

Najbliższe otoczenie doświadczonego obrońcy nie kryje zaskoczenia słowami honorowego prezydenta Bayernu. – W żadnym momencie nie omawiałem szczegółowo żadnych płatności prowizyjnych. Jedyny raz, kiedy pojawiła się ta kwestia, to na naszym spotkaniu w Lizbonie. Hasan Salihamidzić zapytał mnie, jak sobie to wyobrażam. Odpowiedziałem mu, że najpierw powinniśmy pracować nad umową dla zawodnika, ale nie będę żądał więcej niż zwykle. Nie chcę otrzymać więcej niż inni agenci, którzy otrzymali prowizję od Bayernu. Na pewno nie rozmawialiśmy o żadnych kwotach – powiedział Pini Zahavi w rozmowie ze Sky Sport Germany.

Rozczarowania zachowaniem Bayenru nie kryje również George Alaba. – Przyprowadziłem syna do Bayernu, gdy był nastolatkiem. Przez te lata miałem kilka okazji przenieść Davida do innego klubu, ale zawsze byliśmy lojalni i zawsze decydowaliśmy się na pozostanie. Nie spodziewałem się, że Bayern będzie teraz publicznie rozpowszechniał kłamstwa na temat wynagrodzeń i prowizji. Twierdzenie, że nie możemy dojść do porozumienia w sprawie prowizji po podpisaniu umowy jest jednym z brudnych oskarżeń. A wszystko dlatego, że nie akceptujemy liczby, które przedstawiają – powiedział ojciec piłkarza.

Pensja kwestią sporną

Jak informuje Sky Sport Germany, Bayern oferuje Alabie czteroletni kontrakt, podczas gdy Zahavi i Alaba oczekują pięcioletniej umowy. Nie to jest jednak największym problemem. Zanim do rozmów z Bayernem przystąpił Zahavi, który reprezentuje interesy zawodnika Bayernu od marca tego roku, mistrzowie Niemiec oferowali piłkarzowi wynagrodzenie w wysokości 7,5 miliona euro netto rocznie w tym premie. Od tamtego czasu oferta nieznacznie się poprawiła, ale wynagrodzenie nadal znacząco odbiega od tego otrzymywanego przez najlepiej zarabiających zawodników Bayernu.

W niemieckich mediach pojawiły się informacje, że menedżer oczekuje dla Alaby zarobków wysokości 25 milionów euro rocznie, czemu jednak kategorycznie zaprzecza otoczenie piłkarza. Mało prawdopodobny jest także transfer zawodnika, bowiem Bawarczycy oczekują za niego około 60 milionów euro, a na wyłożenie takiej kwoty w tej chwili raczej nie pozwoli sobie żaden klub.

Komentarze