Bayer, Lipsk i Borussia M’Gladbach wygrywają swoje mecze!

Timo Werner
Timo Werner fot. Grzegorz Wajda

Zakończyła się właśnie ostatnia – 34. kolejka Bundesligi. Augsburg był bliski sprawienia niespodzianki, gdyż w drugiej połowie wyrównał rezultat spotkania, a przy wygranej Borussi M’Gladbach z Herthą (2:1), oznaczałoby to spadek RB Lipsk na czwartą pozycję w tabeli. Byki zostały jednak uratowane przez Timo Wernera, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo (2:1). Bayer Leverkusen natomiast skromnie pokonał Mainz 1:0.

Czytaj dalej…

Augsburg – RB Lipsk

Bardzo słabą pierwszą połowę rozegrali piłkarze Augsburga. Gospodarze nie oddali w tej części meczu ani jednego celnego strzału. Nieco lepiej prezentował się zespół gości, który stwarzał sobie dużo sytuacji bramkowych i trzy z nich kończyły się strzałem w światło bramki.

Pierwszy gol padł w 28. minucie. Wtedy to Haidara posłał doskonałą piłkę do Wernera, który znalazł się sam na sam. Niemiec minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki, otwierając wynik meczu.

Druga połowa była nieco bardziej wyrównana. Augsburg oddał wtedy swój pierwszy celny strzał, który został skierowany nie tylko w światło bramki, ale i do bramki. W 72. minucie po dość niesfornym rzucie wolnym piłka odbiła się od muru i trafiła pod nogi Vargasa. Ruben zszedł z piłką nieco bardziej do środka i oddał mocny strzał z dystansu na długi słupek. Bramkarz nie miał zbyt wiele do powiedzenia i był zmuszony wyciągać piłkę z siatki.

Utrata gola i możliwość wypadnięcia poza podium w Bundeslidze zmotywowała gości do jeszcze lepszej gry. W 82. minucie zdobyli oni bramkę na 1:2. Bardzo dobrym panowaniem nad piłką wykazał się wtedy Timo Werner. Niemiec otrzymał długie podanie od Angelino i mając rywala na plecach wbiegł w pole karne. Drugi strzelec Bundesligi oddał mocny strzał po ziemi z ostrego kąta i zagwarantował swojej drużynie zwycięstwo w tym meczu.

Bayer Leverkusen – FSV Mainz

W pierwszej połowie nieco lepiej prezentował się zespół Bayeru Leverkusen, ale mimo tego, że stworzyli więcej sytuacji, to nie można mówić że zdominowali tę część meczu. Stosunek celnych strzałów w pierwszej odsłonie spotkania wynosił 2:1.

Pierwsza bramka padła dość szybko bo już w 2. minucie. Podanie wtedy otrzymał Volland, który sprytnym zwodem przepuścił sobie piłkę między nogami i zmylił dwóch kryjących go obrońców. Mając sytuacje sam na sam nie pomylił się i wpakował piłkę do bramki z bliskiej odległości.

W drugiej połowie ponownie nieco lepiej prezentował się zespół gospodarzy, aczkolwiek ich starania przyniosły efekt dopiero w 69. minucie. Wtedy to drugiego swojego gola zdobyłby Volland, ale sędzia po analizie VAR anulował bramkę.

Oprócz tej sytuacji w drugiej części spotkania niewiele się działo. Zespoły nie oddały ani jednego celnego strzału i przez to Aptekarze wygrali z Mainz 1:0.

Borussia M’Gladbach – Hertha Berlin

Pierwsza część meczu została całkowicie zdominowana przez gospodarzy. Stwarzali sobie dużo sytuacji bramkowych, wiele z nich kończyło się strzałem w światło bramki. Należy również pochwalić defensywę Borussi, która zneutralizowała wszystkie ataki Herthy, w związku z czym stołeczny klub nie oddał żadnego strzału w pierwszej odsłonie meczu.

Ataki gospodarzy przyniosły oczekiwany efekt już w 7. minucie. Wtedy to długie podanie w pole karne otrzymał Embolo. Szwajcar zastawił piłkę i wygrał siłową walkę z obrońcą natychmiastowo wycofując piłkę do Hofmanna. Niemiec pewnym strzałem na bliższy słupek, z okolicy jedenastego metra, pokonał bramkarza i otworzył wynik meczu.

W drugiej połowie znowu nieco lepiej prezentowali się gospodarze, ale nie była to już tak jednostronna dominacja jak w pierwszej odsłonie meczu. Borussia M’Gladbach zdołała jednak swoje okazje zamienić na bramkę.

W 78. minucie Hofmann zbiegł ze skrzydła w pole karne i podaniem między bramkarzem a obrońcami obsłużył Embolo. Szwajcar umieścił piłkę do pustej bramki i podwyższył rezultat spotkania.

W 91. minucie honorową bramkę zdobyli zawodnicy Herthy. Wtedy to bardzo ładną indywidualną akcją popisał się Ngankam. Młody napastnik po przebiegnięciu połowy boiska zagrał piłkę wzdłuż pola karnego do Ibisevica, który strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania na 2:1.

Komentarze