REKLAMA
REKLAMA

LE: Rennes rozczarowało w Kijowie

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  08.11.2018 20:45
LE: Rennes rozczarowało w Kijowie

Liga Europejska  |  Liga Europejska

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Piłkarze Stade Rennes zakończą prawdopodobnie rywalizację w Europa League na fazie grupowej. W czwartkowy wieczór przegrali wysoko wyjazdowy mecz z Dynanem Kijów (1:3).

Trzeba przyznać, że ukraińska drużyna miała w tym meczu wszystko pod kontrolą. Wynik otworzył już w pierwszym kwadransie Benjamin Verbić, wykańczając akcję po rzucie rożnym Viktora Cygankova.

Piłkarze Rennes mieli swoją sytuację, by wyrównać stan rywalizacji. Gola zdobyć mógł Ismaila Sarr, ale trafił w 54. minucie wprost w bramkarza rywali.

Gospodarze dobili Rennes po przerwie. Drugiego gola zdobył w 68. minucie gry Vitalij Mykolenko. Wynik na 3:0 ustalił natomiast Mykola Saparenko, który wbiegł w pole karne i po indywidualnym rajdzie umieścił piłkę przy długim słupku.

Rennes stać było tylko na jedną bramkę na otarcie łez. Zdobył ją w samej końcówce Theoson Jordan Siebatcheu.

Francuska ekipa zgromadziła w czterech kolejkach zaledwie trzy punkty. Z kolei Dynamo Kijów ma ich w dorobku już osiem.

Dynamo Kijów - Stade Rennes 3:1 (1:0)

1:0 Verbić 13'
2:0 Mykolenko 68'
3:0 Separenko 72'
3:1 Siebatcheu 89'

żółte kartki:
Rennes - Nyamsi 29', Traore 32', Siliki 55'

Dynamo: Bojko - Kędziora, Burda, Kadar, Mykolenko - Sidcley, Saparenko (92' Duelund), Tche Tche (83' Sydorcuk), Bujalskij, Cygankov, Verbic (90' Suprjaha).

Rennes: Koubek - Traore (46' Niang), Da Silva, Nyamsi (74' Gelin), Bensebaini - Zeffane, Poha, Siliki, Bourigeaud - Ben Arfa, Sarr (71' Siebatcheu).


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 08.11.2018 21:49

Raczej potwierdziło swoją kiepską formę (albo może po prostu zaprezentowało swój normalny poziom) niż rozczarowało, bo Dynamo było tu murowanym faworytem jak i całej grupy...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy