REKLAMA
REKLAMA

Liverpool nadal niepokonany

dodał: Adam Buciński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  01.09.2018 15:23
Liverpool nadal niepokonany

Alisson Becker  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarską sobotę w Anglii rozpoczęliśmy na  King Power Stadium, gdzie miejscowe Lisy podejmowały gości z Liverpoolu. Lepsi okazali się zawodnicy The Reds, którzy pomimo bezsensownie straconej bramki, zgarnęli kolejne trzy punkty w tym sezonie i mają ich łącznie już dwanaście.

Mocny początek The Reds


Goście już od pierwszych minut rzucili się do ofensywny i w niespełna pięć minut zobaczyliśmy dwie ciekawe sytuacje bramkowe. Najpierw bliski strzelenia gola był Roberto Firmino, a kilka chwil później swoją okazję zmarnował Mohamed Salah.

Kibiców gości nie zawiódł jednak Sadio Mane, który w 10. minucie spotkania wpisał się na listę strzelców. Piłkarz wykorzystał doskonałe podanie od Andrew Robertsona i z najbliższej odległości pokonał bramkarza Leicester. Świetna akcja Liverpoolu, z którą obrona gospodarzy nie potrafiła sobie poradzić.

Nie było to jednak jedyne trafienie The Reds w pierwszej połowie. Na minutę przed końcem pierwszej połowy udało im się podwyższyć na zero do dwóch, a tym razem do siatki trafił Firmino. Brazylijczyk tym razem wykorzystał rzut rożny, podczas którego wyskoczył najwyżej w polu karnym gospodarzy, a następnie piłką skierował futbolówkę do bramki.

Leicester walczy o wyrównanie


W drugiej połowie spotkania Liverpool obniżył loty i nie potrafił utrzymać już tak szybkiego tempa. Coraz rzadziej zagrażali oni takżze bramce gospodarzy. Leicester nie potrafiło tego jednak wykorzystać i oglądaliśmy znacznie słabsze minuty niż te z pierwszej części gry.

W 63. minucie doszło jednak do kuriozalnej sytuacji. Otóż Alisson, nowy nabytek Liverpool, spróbował "pobawić się" piłką we własnym polu karnym. Popisowy drybling skończył się szybciej niż zaczął, gdyż brazylijski bramkarz stracił futbolówkę na rzecz Jamesa Maddisona. Ten od razu podał do Rachida Ghezzala, i dzięki temu piłka już dwie sekundy później była w siatce Liverpoolu.

Jak się jednak okazało było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Liverpool zanotował więc czwarte zwycięstwo z rzędu i ma na swoim koncie już dwanaście punktów.

W następnej kolejce Liverpool zmierzy się z Tottenhamem, z kolei Lisy udadzą się na tereny Bournemouth.

Leicester City - Liverpool 1:2 (0:2)

0:1 Mane 10'
0:2 Firmino 45'
1:2 Ghezzal 63'

Leicester: Schmeichel - Chilwell, Maguire, Morgan, Ricardo Pereira - Ndidi, Mendy - Albrighton (Iheanacho 61'), Maddison (Amartey 83'), Ghezzal - Gray (Okazaki 76')

Liverpool: Alisson - Alexander-Arnold (Matip 89'), Gomez, Van Dijk, Robertson - Wijnaldum, Henderson (Keita 71'), Milner - Salah (Shaqiri 71'), Firmino, Mane


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 35 komentarzy

LFC_91 | 01.09.2018 15:24

Nerwowo do samego końca. Te dryblingi Alisona musiały tak się skończyć. Może dzisiejszy mecz ostudzi jego ochotę na takie zabawy. Salah jakby myślami obecny gdzieś indziej ale na szczęście znów dobry początek sezonu ma Mane. Cieszy gol Roberto. Robertson znów wymiata. Brawo duet Gonez - Virgil. Interwencja Gomeza po prostu klasa. Brawo za 3 pkt. Trzymać tak jak najdłużej! Juz nie mogę się doczekać ciężkiego meczu z Totkami :)

R_R | 01.09.2018 15:26

 
  Alisson powinien dzisiaj w szatni zebra porządny opieprz, bo nie po to był ściągany za kupę kasy, aby bawić się w dryblera.
3 punkty cieszą, ale szkoda braku czystego konta.
 

Pride | 01.09.2018 15:28

Virgil MOTM

Te zabawy Virgila już smierdziały tydzień temu.
Dobrze, że to sie w meczu wygranym.

To napewno ostudzi jego zabawy, bo mimo tego że gra dobrze nogami to takie dryblingi musiały się tak skończyć.

Pride | 01.09.2018 15:29

* Te zabawy Alissona   miało być :)

MunaI | 01.09.2018 15:29

Alisson niezłego Kariusa zrobił. Chłop mnie strasznie zaczyna irytować. Po cholerę on chce się bawić w Ronaldinho.. ? Strasznie głupia wręcz idiotyczna bramka stracona która idzie na konto Brazylijczyka.
Spokojnie mogliśmy utrzymać 4 czyste konto z rzędu.
Mam szczerą nadzieję, że Klopp powstrzyma go od takich zagrań.

Co by nie mówić najważniejsze są 3 pkt.

Italia00 | 01.09.2018 15:29

Alisson zamiast śrubować rekordy swoje indywidualne i swojego klubu w spotkaniach bez straconej bramki, to popisał się jakimś paralitycznym dryblingiem na poziomie podwórkowej zabawy :P.

Za dobrze gra Liverpool bo się chłop się po prostu nudzi.

Hanolus | 01.09.2018 15:30

Obejrzałem niestety tylko ostatnie pół godziny meczu. Brawa dla Liverpoolu za komplet punktów po 4 kolejkach. Leicester to groźny rywal, nawet bez Vardy'ego napędzili Liverpoolowi strachu, jeszcze nie jedna mocna ekipa straci tam punkty.

antekajtek | 01.09.2018 15:30

Dobrze że ten błąd nie był na wage straty pkt. Teraz może nie będzie się głupio bawił po takiej nauczce.
Ważne wygrana na trudnym terenie :)

Rob66 | 01.09.2018 15:37

Moral z tego meczu jest jeden..Nie ma co cwaniakowac..
Moze sie nasz bramkario wyleczy z dryblingow w polu karnym.
A tak na powaznie szkoda tej bramki glupio straconej.
Dobrze , ze defensywa dala rade.Bo napor Lisow potem byl spory.
Nie wazne.Licza sie trzy punkty.
Oraz lider tabeli.

wood | 01.09.2018 15:38

Alisson ma szczęście, że jego zabawy dziś nie kosztowały Liverpoolu zbyt wiele.

Co do meczu to The Reds lepsi od gospodarzy. Powiedzieli o tym komentatorzy - że w The Reds w końcu defensywa gra dobrze, a nie tylko ofensywa.

Leicester w drugiej połowie zaczął grać, szczególnie po bramce, ale brakuje troszkę poweru w ofensywie.

Gratki dla The Reds, a Lisy nie mają czego się wstydzić i zapewne urwą punkty jeszcze niejednej mocnej ekipie na King Power Stadium...

kami6 | 01.09.2018 15:39

Brawo brawo, nieważne jak byle nie parkować, 3 punkty mamy, zaczynamy ciężki okres w tym sezonie, dużo ciężkich spotkań we wrześniu, tym bardziej ważne zwycięstwo

SCOUSER1892 | 01.09.2018 15:48

Alisson nie powinien się tak bawić, już z Brighton zagrał na ryzyko, skoro tyle kosztował to nie może grać na granicy ryzyka "albo się uda albo stracimy bramkę typu śmiech na sali" wymagam od niego więcej profesjonalizmu

na + Joe Gomez, koleś wybije Lovrenowi pierwszy skład z głowy jak tak dalej będzie grał, ten blok był profesorski

Salah jakiś inny niż rok temu, nie wnosi tyle do gry, a te podanie do Milnera w sytuacji bramkowej.....

cieszy gra Sadio ! prowadziw klasyfikacji strzelców, Robertson asysta, naprawdę duży plus, z całego pierwszego składu i zmienników tylko Alisson dzisiaj zawalił a reszta zasługuje na pochwały

Rob66 | 01.09.2018 15:53

Scouser.
Nie ma co krytykowac Salaha.
Facet w zeszlym sezonie tez nie zaczal z kopyta.
Spokojnie najwazniejsze iz sa inni ..Sadio oraz Bobby .
Ma swe problemy i zapewne psychika mu siada.
Mysle iz zawsze z tylu glowy mu kolacze problem z egipskim zwiazkiem.

Trias | 01.09.2018 15:55

Jak można w finale Mistrzostw Świata, to co Wy się chłopa czepiacie za jakiś tam mecz ligowy ;)

slawekmat | 01.09.2018 16:38

szkoda ze te popisy Allisona uszly mu płazem, bo wydurnia sie niemiłosiernie

Wardogs | 01.09.2018 17:01

Przerwa meczu Chelsea
wiec moge napisac swoje
tak jak czulem wygrana Liverpoolu
Klopp ma ból głowy na srodku obrony i pomocy
Gdzie ma w obwodzie Fabinho i Keite a Henderson nawet gra swietnie dzisiaj
Mimo tego dostrzegalem inne plusy niz trio Salah - Mane - Firmino
Joe Gomez moze byc konkurencja dla Lovrena, wygryzc na chwile obecna nie wygryzie go ale do konca sezonu kto wie co sie stanie
MOTM? Dla mnie Robertson.. co Klopp stworzyl z niego to jakis potwor..

Nie bede komentowac postawy Alissona
Popelnil blad.. nie pierwszy nie ostatni taki..
Mimo ze w 1 polowie wykazal sie dobra interwencja
Gratulacje

Jednak przed Liverpoolem teraz terminarz .. smierci :D
zgubic punkty zgubia na pewno
lecz teraz sa w idealnej sytuacji, jedynie Chelsea wydaje mi sie moze sie z nimi zrownac punktami.

Wardogs | 01.09.2018 17:03

Zapomnialem o jednym..
Fabinho ma jakis uraz czy kondycyjnie siada ze go nie ma nawet na lawce rezerwowych?

MunaI | 01.09.2018 17:13


Wardogs
Oficjalny mówi się, że  Fabinho nie rozumie jeszcze do końca taktyki LFC i tylko dlatego nie gra (Słowa kloppa)

Dla mnie osobiście to dziwne. Bo chłopak nie łapie się nawet na ławkę rezerwowych a daliśmy ponad 45baniek.

CFC_2018 | 01.09.2018 18:00

Jeszcze nieraz tego kolesia usadza w Anglii... drybler się trafił niezły 😀😀😀😀 ;😀 W obronie już powoli się udziela graczom LFC ta podnieta z Polski... chya czytają Scusera 😂😂😂😂 ;😂

Rob66 | 01.09.2018 18:02

Chłopaki ....Fabinho nie ma co czarowac jest bez formy. Klopp po prostu jest dyplomata i nie powie tego publicznie. Założę się że kilku dni jeszcze minie zanim zadebiutuje

CFC_2018 | 01.09.2018 18:05

A miał podobno rządzić i dzielić w pomocy? 😉

SCOUSER1892 | 01.09.2018 18:06

@CFC_2018

a teraz o co ci chodzi?

Mr_Devil | 01.09.2018 18:13

"Kariusson - reaktywacja". Dziś bez większych konsekwencji. Jedynie uszczerbek na własnej reputacji i psychice trenera.. O tyle to śmieszne, że pan napinacz parę dni temu powiedział:

bit.ly/2Ps3ysP

zatem czekamy na kolejne bramkarskie "kiwki", SORy też czekają ;-)

CFC_2018 | 01.09.2018 18:21

O ten tramwaj co nie jeździ a chodzi... zamilknij, pisarzu wypocin 😂

SCOUSER1892 | 01.09.2018 18:22

@Mr_Devil

to tylko człowiek, który ma swój własny pomysł na grę.... nie śmiej się bo co będzie jak się tak wydarzy DDG to będziesz się ratował zdaniami typu "każdemu może się zdarzyć" owszem każdemu, nawet samemu Buffonowi

SCOUSER1892 | 01.09.2018 18:23

ale ty masz zasmarkany gar

Melwood LFC | 01.09.2018 18:36

Ten błąd to raczej głupota albo za duża nonszalancja niż brak umiejętności. Po prostu następnym razem nauczy się, że nie wolno lekceważyć przeciwnika.

Rob66 | 01.09.2018 19:33

Lepiej jak dziś mu się to przytrafiło niż za kilka tygodni w gorszej sytuacji drużyny. Na szczęście ten głupi błąd nie spowodował dziś  straty punktów.
A tak w ogóle nie wiem czym się podniecają kibice innych drużyn

ash69 | 01.09.2018 20:24

Piaskownica albo małpiarnia... Gównem się zacznijcie obrzucać. Scouser parę razy odpłynął, ale się ogarnął; CFC_2018 odpuść sobie, słąbe te Twoje zaczepki. Jezus wygląda jak kolejne wcielenie Wengerballa, omnibusa czy jak mu tam... olać trolla. A co do meczu: Alisson na ten błąd długo i sumiennie pracował. Podejrzewam, że Jurek  go w szatni ogarnął (opier%$#@ł), ale co ten koleś ma w głowie?!?!? Liga robi się coraz ciekawsza. Pytanie: jak jutro zareaguje (zagra) MU?
Ehhh... Ciężkie jest życie kibica :) (Bzura dziś wygrała, tyle dobrego).

CFC_2018 | 01.09.2018 21:04

Dobrze, tato... masz załatwione ale... mierdzi mnie ten koleś, to na tyle... wygląda na jednego z tych wielu pieniaczy sukcesu z definicji... 😀 Jaka Bzura? Wiele ich w Polsce... 😀

Mr_Devil | 01.09.2018 21:52

@SCOUSER1892
Oczywiście,że każdemu może się zdarzyć, ale w jego przypadku ten  "pomysł na grę", to nic innego jak rozdmuchane ego. Ten cytat jest tego najlepszym przykładem. Typ ryzykanta, który LUBI
kusić los. To dlatego ludzie śmieją się z takich napinaczy..

Ciekaw jestem reakcji Kloppa, przetnie to raz na zawsze, czy da  mu wolną rękę ? Dziwne,że do tej pory tolerował takie zabawy, po finale LM powinien być bardziej wyczulony na zachowania bramkarzy. Zobaczymy w kolejnych meczach, będą "kiwki",czy nie będzie?

ash69 | 01.09.2018 22:29

Bzura jest jedna, Synek. Pozdrawiam :)
PS Chodaków.

Klucha | 02.09.2018 11:29

@CFC_2018

*rządzić i dzielić* to w pomocy miał Keita... Fabinho miał bodajże *czyścić wszystko* ;D

'' A tak w ogóle nie wiem czym się podniecają kibice innych drużyn ''

Niczym w sumie... Taka jest cena bycia *poważnym* pretendentem do tytułu mistrza, więc trzeba się do tego w tym sezonie przyzwyczaić... Chyba, że zaliczymy jakiś poważny regres umiejętności i po serii porażek przestaniemy nim być (who knows)

Wracając do tego Fabinho, to również jestem zdania, że *Brazol* jest bez formy... Przemawia to do mnie bardziej niż to, że chłopak nie rozumie czego od niego oczekuje Klopp na boisku, tzn. -nie trybi swojej roli na nim. Zalecam spokój...
Fabinho umiejętności czystych ma tyle, by wypalić nie tylko na tej nominalnej pozycji DMF, w jakim celu go zakupiliśmy. W Monaco bodaj grywał też na prawej obronie... Ma więc wszelkie predyspozycje również do tego, by stać się klasowym obrońcą (przypadek Thiago Silvy)

Oczywiście to wszystko to wszystko luźne spostrzeżenia, co do jego osoby... Faktem jest jednak to, że w promocyjnej cenie (jak na dzisiejsze czasy) zakupiliśmy naprawdę wartościowego i wszechstronnego grajka, i nie ma co panikować z tym, że nie wszedł do drużyny tak jak Keita... Będzie lepiej -będzie dobrze :)

Co do samego meczu, to strasznie mnie zirytował dziś Alisson... Nie straciliśmy tam tylko głupio bramki, a praktycznie całą *pare*. Yeby mu się za to należą, bo ten słabo wykonany, efekciarski zwód nie ma nic wspólnego z graniem dobrze nogami, a jest tylko... Tanim triczkiem, którym chciał sam *sobie* zrobić dobrze. Jak nie wyciągnie z tego wniosków, to za wiele się u nas nie zmieni na bramce, bo dalej będziemy mieć niepewnego Goalkeepera, który może w głupi sposób nam zawalić mecz.

Na wielki plus zasługuje cała drużyna (oczywiście do błędu Alissona, bo później to już tylko blok defensywny), nawet MO... który po prostu przyzwyczaił nas do mega poziomu. On nadal jest pod grą i jest świetnym playmakerem. Z czasem zacznie strzelać, ale nie spodziewałbym się już na Waszym miejscu, że powtórzy sezon sprzed roku... Każdy zdrowo myślący fan futbolu powinien dostrzegać to, że poprzedni rok w wykonaniu Egipcjanina, był po prostu *rokiem konia*, gdzie wchodziło i wychodziło mu dosłownie prawie wszystko. Niech jednak dalej będzie pod grą, robi wiatr, asystuje i strzeli te powiedzmy 25* goli w całym sezonie we wszystkich rozgrywkach, a będzie bardzo dobrze :)

Jednak na największy dziś plus i wyróżnienie, zasługują dzisiaj Mane, VVD i Robertson (Szkot przy Klopp'ie zaliczył niesamowity progres), ale MOTM w mojej opinii to Joe Gomez... Nie ma co podchodzić do tego hurra-optymistycznie, ale dziś anglikowi włączyło się jakieś *Cannavaro Mode*, hehe :) Pzdr  

CFC_2018 | 02.09.2018 13:12

Czyszczenie to też... rządzenie 😎 Znam jego pozycje... 😉

Rob66 | 02.09.2018 13:40

No dobra Alisson zal za grzechy i mocne postanowienie poprawy...
,, To była zła decyzja, błędnie przeczytałem grę. Otrzymałem kiepskie podanie. Mówiliśmy o tym w szatni i powiedziałem to Virgilowi. Podanie nie było dobre, lecz mogłem je po prostu wybić ,,
Tyle w temacie.
Ja tam wybaczam.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy