REKLAMA
REKLAMA

Wpadka Tottenhamu

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  27.08.2017 18:56
Wpadka Tottenhamu

Piłkarze wracają na boiska!
Nie potrafią odnaleźć się na Wembley piłkarze Tottenhamu Hotspur, którzy tylko zremisowali w meczu trzeciej kolejki Premier League z Burnley 1:1 (0:0). Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Dele Alliego, ale do wyrównania w doliczonym czasie gry doprowadził Wood.

Mauricio Pochettino zdecydował się na jedną zmianę po porażce z Chelsea - miejsce Wanyamy zajął Son. Także jednego zawodnika po ostatnim ligowym meczu wymienił Sean Dyche - zamiast Hendricksa pojawił się Arfield.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście - w siódmej minucie gry, po centrostrzale Brady'ego problemy miał Lloris, a chwilę później niecelnie główkował Mee. W 26. minucie Burnley wywalczyło kolejny stały fragment gry, ale tym razem w światło bramki głową nie trafił Tarkowski.

Cztery minuty po zmianie stron, Koguty objęły prowadzenie - po centrze z rzutu rożnego, piłka spadła pod nogi Dele Alliego, który na raty pokonał bramkarza Burnley. Pięć minut później okazję na podwyższenie wyniku miał Kane, który nie trafił jednak w światło bramki.

Z pogoni za punktem nie zrezygnowali piłkarze The Clarets - w 71. minucie ze skraju pola karnego huknął Brady, ale Lloris zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny. Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie płaski strzał Kane'a odbił Heaton. Bramkarz Burnley poradził sobie także z silnym uderzeniem Eriksena.

W 77. minucie kolejną sytuację miał Harry Kane, ale Anglik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Heatonem. Chwilę później, bramkarz Burnley wybronił jeszcze uderzenie Dele Alliego.

W końcówce wszystkie niewykorzystane przez Tottenham szanse mogły się brutalnie zemścić - w 83. minucie Lloris uratował drużynę wyjściem przed pole karne, gdzie zatrzymał szarżującego Wooda. W kolejnych minutach swoje okazje mieli jeszcze Wood i Barnes, ale dwukrotnie skutecznie interweniował bramkarz Spurs.

The Clarets dopięli swego w drugiej minucie doliczonego czasu gry - świetne podanie posłał Brady, a za trzecim razem szczęście dopisało Woodowi, który silnym uderzeniem pokonał Llorisa.

Klątwa Wembley trwa - piłkarze Tottenhamu po porażce, z Chelsea, dziś tylko zremisowali z Burnley. W następnej kolejce Spurs powalczą o ligowe punkty z Evertonem, a The Clarets zagrają z Crystal Palace.

Tottenham Hotspur - Burnley 1:1 (0:0)
1:0 Alli 49'
1:1 Wood 90+2'

Zobacz pełną statystykę meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

LFC83 | 27.08.2017 19:00



Trzeci mecz Burnley w tym sezonie i drugi raz odbiera punkty zespołowi z czołówki. ;-)


                               
       

Socjopata | 27.08.2017 19:07

Strach pomyśleć co z nimi zrobi Real i BVB. Trzeba być głupim żeby obstawiać że Tottki wyjdą z grupy.

Orino | 27.08.2017 19:24

Tak jak mówiłem w zeszłym tygodniu. Sprus potrzebuje nowej krwi. Bo w dalszym ciągu jest to zespół bez doświadczenia. Jak widać ciężki sezon przed nimi.

TheYidArmy | 27.08.2017 19:47

słabe mamy ostatnio te sierpnie :/ strasznie szkoda punktów !
Socjopata pożyjemy zobaczymy....awans jest spokojnie w naszym zasięgu

frycek93 | 27.08.2017 20:17

Tottenham to chyba najwieksza zagadka z top6. Niby mega potencjal ale czegos im brakuje.
W tym roku bez wiekszych transferow, stracili walkera, byc moze takze rose, pieniadze ladowane w stadion. Nie wierze by w tym sezonie byli w top4, nie z ta gra i przy takiej formie przeciwnikow.
WIem ze to dopiero 3 kolejki ale ich gra wyraznie odbiega od przede wszystkim Manu, City, chelsea czy chocby liverpoolu, nawet arsenal ich w tym sezonie przeskoczy bo wenger to gwarancja stabuilnosci a nie sukcesow.
Kazdy z powyzszych klubow(procz arsenalu) prezentuje swoj wlasny styl gry i to w tym seoznie bedzie robic glowna roznice.
Natomiast co do ligi mistrzow to mysle ze moga wyjsc z 1 miejsca jak tez skonczyc na 4. Mega potencjal ale cos z gra szwankuije, nawet w poprzednim sezonie nie wygladali na zespol gotowy na cos iwelkiego, taki po prostu solidny zespol (cos jak atletico madryt)

THFC1882 | 27.08.2017 21:19

Akurat Tottenham jako jedna z niewielu drużyn w premier league ma swój styl gry, i to dość wyraźny. A co do szans na top 4 to ocenimy w grudniu, bo zwykle wtedy Tottenham łapie swój rytm

Joker | 28.08.2017 00:38

Tottenham chyba powienin poprosić władze PL, aby pozwolili im rozgrywać wszysktie mecze na wyjazdach, byle z dala od Wembley, na którym idzie im jak krew z nosa...

Czupryn1994 | 28.08.2017 11:11

Zgadzam się z THFC1882, Tottenham nie zawsze gra dobrze na starcie jednak z upływem czasu ta drużyna się rozbuja a wtedy ciężko ją zatrzymać.

Black_Jack | 28.08.2017 21:16

drugi mecz z rzędu, kiedy prawa flanka po KW przypomina lej po bombie ... dostajemy tym sektorem masakryczny łomot - antidotum: Serge Aurier ... jeśli tylko się uda kupić



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy