REKLAMA
REKLAMA

Puchar Ligi dla Manchesteru City!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  28.02.2016 20:19
Manchester City zdobywcą Pucharu Ligi Angielskiej! Podopieczni Manuela Pellegrini po rzutach karnych pokonali Liverpool w finale, który rozegrany został na Wembley.

W pierwszych dwudziestu minutach kibice nie oglądali wielkiego widowisko. Mecz lepiej rozpoczęli piłkarze Liverpoolu, ale z biegiem czasu coraz lepiej radzili sobie piłkarze z Manchesteru. Brakowało jednak klarownych sytuacji.

Groźnej sytuacji doczekaliśmy się dopiero w 23. minucie. Wówczas świetną akcję przeprowadził Aguero, który minął dwóch obrońców, a następnie uderzył z piętnastu metrów. Świetnie interweniował jednak Mignolet, który odbił piłkę na słupek. Liverpool odpowiedział dziesięć minut później niecelnym strzał Couutinho z ostrego kąta.

Do końca pierwszej połowy przeważali podopieczni Manuela Pellegriniego, ale niewiele z tego wynikało. The Reds bardzo dobrze bronili dostępu do własnej bramki i ostatecznie na przerwę obie drużyny schodził przy bezbramkowym remisie.

Druga część meczu doskonale rozpoczęła się dla Manchesteru City, który w 49. minucie wyszedł na prowadzenie. Aguero zagrał w tempo do wbiegającego w pole karne Fernandinho. Brazylijczyk zdecydował się na uderzenie z prawej strony i zaskoczył tym bramkarza Liverpoolu, który w tej sytuacji zdecydowanie się nie popisał.

Liverpool w kolejnych minutach szukał swojej okazji. W 57. minucie przed szansą stanął Milner, ale uderzył niecelnie. Tymczasem w 60. minucie powinno być 2:0 dla Obywateli. Silva świetnie zagrał w pole karne do Sterlinga, który nieobstawiony spudłował z sześciu metrów.

Mimo prowadzenia Manchester City nie zamierzał tylko bronić dostępu do własnej bramki. Potwierdzeniem tego była kolejna sytuacja Aguero, który w 68. minucie groźnie strzelał z kilkunastu metrów. Tym razem na posterunku był jednak Mignolet. W 80. minucie Argentyńczyk mógł zaliczyć asystę, ale jego podania nie zdołał wykorzystać.

Tymczasem w 80. minucie Liverpool doprowadził do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Coutinho, który dobił uderzenie Lallany, który trafił w słupek. Tuż przed zakończeniem regulaminowego czasu gry zwycięskiego gola dla Manchesteru City mógł zdobyć Toure, ale bardzo dobrze interweniował Mignolet. Tym samym sędzia prowadzący ten meczu musiał zarządzić dogrywkę.

W końcówce pierwszej części dogrywki bardzo dobrą okazję miał Aguero, ale jego strzał świetnie wybronił Migniolet. Po krótkiej przerwie okazję miał Liverpool, ale tym razem na wysokości zadania stanął Caballero, który odbił piłkę po strzale głową Origiego. Ostatecznie dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia.

W rzutach karnych zdecydowanie skuteczniejszy był Manchester City. Bohaterem konkursu był bez wątpienia Caballero, który obronił trzy uderzenia rywali. Tym samym Puchar Ligi trafił w ręce Obywateli.

Liverpool FC - Manchester City 1:1 pd. (0:0)
0:1 Fernandinho 49'
1:1 Coutinho 83'

Rzuty karne:
1:0 Can
1:0 Fernandinho (słupek)
1:0 Lucas (broni Caballero)
1:1 Navas
1:1 Coutinho (broni Caballero)
1:2 Aguero
1:2 Lallana (broni Caballero)
1:3 Toure

żółte kartki:
Liverpool - Clyne, Moreno, Coutinho, Can, Lallana
Man City - Fernando, Kompany, Otamendi, Fernandinho

Liverpool: Mignolet – Clyne, Lucas Leiva, Sakho (25' K. Toure), Moreno (72' Lallana) – Milner, Henderson, Can, Coutinho – Firmino (81' Origi) – Sturridge

Man City: Caballero – Sagna (91' Zabaleta), Kompany, Otamendi, Clichy – Fernandinho, Fernando (91' Navas) – Silva (110' Bony), Y. Toure, Sterling – Aguero


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 20 komentarzy

mack | 28.02.2016 20:21

Ciężko jest być kibicem Liverpoolu. Nasze karne poza pierwszym to jakaś kpina.

Czupryn1994 | 28.02.2016 20:21

Liverpool zasłużył na zwycięstwo z przebiegu meczu jednak to Caballero genialnie bronił strzały Czerwonych i to w dużej mierze dzięki niemu City tryumfowało.

Konrad Robert | 28.02.2016 20:22

Nie ma co sie czarowac..fatalne wykonanie rzutow karnych.Strzaly sygnalizowane ..w zasiegu Caballero.
Ogolnie wedlug meczu to i tak cud , ze dotrwalismy do karnych.Mingolet nas dwa razy uratowal..Niestety w karnych juz mu sie nie udalo.

Willow | 28.02.2016 20:23

Czy ja wiem jak dla mnie to piłkarze City dzisiaj byli lepsi. Liverpool bił głową w mur, City pokazało w meczu że mają dojrzalszą drużynę. Caballero genialny w karnych. Wg mnie zasłużony wynik.

Stone1993 | 28.02.2016 20:24

Dla mnie mecz na remis. Caballero dal zwyciestwo City, ale trzeba przyznac, ze karne Liverpoolu to kpina.
Gratulacje!
Nalezy sie dla Pelle, za to co mu City zgotowalo oglaszajac zmiane w polowie sezonu.

THFC1882 | 28.02.2016 20:25

City trochę lepsze, ale mecz w miarę wyrównany. Liverpool fatalnie strzelał karne na idealnej wysokości dla bramkarza

adasko_23 | 28.02.2016 20:26

Przez pastucha Sterlinga omal nie przegraliśmy. Strzelilby na 2-0 i byłoby po meczu. Liverpool lepszy? Proszę Cię zejdź na ziemię. Do strzelenia bramki na 1-1 nie istnieli. W dogrywce fakt byli grozniejsi ale w przekroju całego meczu City lepsze.
Super widowisko i teraz wracamy walczyć o jak najwyższe miejsce w lidze i LM
C\'Mon City! :)

didieryves11 | 28.02.2016 20:26

Szkoda The Reds.
Caballero z Chelsea grał jak junior, ale dzisiaj błysnął.

Liara | 28.02.2016 20:29

Pierwsza połowa jeszcze jakoś wyglądała, druga to dno w wykonaniu Liverpoolu. Strasznie słaba gra, czego dowodem jest pierwszy celny strzał w 83 minucie. Zbyt dużo niedokładności.
Pierwszej części dogrywki nie widziałam, w drugiej Liverpool lepszy, chociaż i City miało swoje okazje. Generalnie dziwne, że w ogóle była dogrywka, bo City powinno wygrywać ze 3-0, ale Sterling dużo psuł.
Karne żenujące w wykonaniu Liverpoolu. Jak powinno się strzelać pokazał Aguero i Navas - Mignolet ich wyczuł, ale i tak nie dał rady obronić. Jedynie Can dobrze, co jest ironią, bo był najmłodszy w gronie strzelających i to Lucas i Lallana powinni umieć trzymać nerwy na wodzy. Trochę dziwi dobór osób do karnych - Milner i Hendo powinni strzelać (podejrzewam, że jeden miał strzelać na końcu, ale za Cou powinien drugi).

Generalnie cholernie szkoda. Gratuluję City i tyle. Liverpool może sobie dopisać do listy niestety kolejne trofeum przegrane na ostatniej prostej. Tak bardzo ostatniej, jak tylko się dało.

Adamoff | 28.02.2016 20:29

Mimo wszystko happy end. Bardzo się cieszę. Kolejny beznadziejny występ Sterlinga( dobra zagrywka działaczy Liverpool, którzy sprzedali nam tego biedaka za 49 mln ) bo gdyby wykorzystał swoją setkę to niepotrzebna byłaby dogrywka. Czupryn ile strzałów celnych do karnych oddali liverpoolczycy , a il MC ?

Willow | 28.02.2016 20:30

Wystarczy popatrzeć na statystyki dwa razy więcej okazji i strzałów mieli obywatele. Dodając do tego znakomite sytuacje Aguero x2 i Sterlinga. Karny na Aguero też się należał. Bramka the Reds to był pierwszy celny strzał. Nie wiem gdzie widzieliście ich przewagę

MasterArsenal | 28.02.2016 20:37

Gratuluje City!
Choc ten puchar  to zdecydowanie za malo jak na srodki inwestowane w klub, to zawsze zwyciestwa musza cieszyc.
Nie mniej jeszcze 2 mozliwe puchary do zdobycia i moze ten triumf da im pozytywnego kopa na reszte sezonu

Sterling to niby przeszedl latem do City, ale w tym meczu to pomagal Liverpoolowi jak mogl!

Mr_Devil | 28.02.2016 20:52

Mecz niewykorzystanych szans. W regulaminowym czasie gry City lepsze, w dogrywce raczej Liverpool. Sędzia miał słaby dzień. Ewidentny faul Moreno na Aguero w 62' karnego brak : bit.ly/1n8D68Z   Powiedzmy, że sprawiedliwości stało się zadość.

Wisnia1990 | 28.02.2016 21:25

Nie będę się nawet rozpisywał... Czułem, że w karnych odpadniemy.


Gratki.


Pozdrawiam.

anfield92 | 28.02.2016 21:58

Zasłużona wygrana City... mimo wszystko.
Piłkarsko byli lepsi, co najmniej o klasę.
Po naszej stronie pokazaliśmy to co u nas najlepsze- chęci, ale to nie wystarcza na przeskoczenie pewnego poziomu.

Ogólnie jednak jestem rozczarowany. Nie stylem, ani poziomem gry, bo wiemy doskonale, gdzie się obecnie znajdujemy, ale jednak jeśli grasz w finale, to go wygrywasz.
Dzisiaj była na to szansa, ale wszystkie nasze karne były za łatwe dla bramkarza. Wszystkie w jego zasięgu, nic więc dziwnego, że je obronił. Z kolei karne City były wykonane ze staranną precyzją, perfekcyjnie. Taka różnica. Różnica klasy.


PS. Całe to widowisko popsuł Yaya Toure. Za to wejście powinien wylecieć z boiska i dostać bana do końca sezonu. Nie piszę tego, łudząc się, że byśmy wygrali, dzięki przewadze jednego zawodnika. Piszę to, ponieważ było to niesportowe zachowanie, ewidentnie chciał połamać nogę Lallanie. Na miejscu Anglika za****ł bym mu w ryj.

Konriiii | 28.02.2016 23:47

jak to sie stało Liverpool to szpece od wyygrywania  w karnych

Joker | 29.02.2016 02:37

W sumie bardzo fajny, szybki i emocjoujący mecz... Dobrze sie to oglądało, choć moze dogrywka troche słabsza, zwłaszcza druga jej część, no ale generalnie się działo, poziom niezły i jeszcze ta seria jedenastek, która koszmarnie zaczeła się dla City, a po świetnym wyczuciu Caballero zakończyła się genialnie...
Według mnie jednak City zasłuzyło na zwycięstwo... Z przebiegu spotkania mieli więcej okazji (Sterling 2 sety, Aguero też w 2 okazajch mógł zrobić coś więcej, czy chocby to zamieszanie z samej końcówki regulaminowego czasu gry) i generalnie lepiej grali w piłke, Liverpool bardziej takimi pojedynczymi zrywami...

LeonidasAFC | 29.02.2016 08:04

Graty dla fanów City.
Liczyłem na to,że Klopp zdobędzie na poczatku swojej przygody w Anglii ten puchar,ale się nie udało.

theronin | 29.02.2016 09:51

Fajny szybki mecz. City powinno zakończył to właściwie już w pierwszej połowie. Jeżeli ktoś pisze że Liverpool wyglądał dobrze to chyba oglądaliśmy dwa różne mecze. Dwa strzały Aguero wybronione dosłownie końcami palców. Do tego dwie setki Sterlinga, strzał z rożnego Toure, nieodgwizdany karny na Aguero. Dziękuję, dobranoc. Pellegrini w ostatnim sezonie ma już jeden puchar i niemalże pewny progress w LM. Nieźle. Jakby jeszcze ugrał mistrzostwo to byłoby pożegnanie idealne.

lolus162 | 29.02.2016 12:52

Czupryn1994 wytłumacz mi w którym miejscu Liverpool był lepszy? Chyba jedynie w posiadaniu piłki. W każdym innym aspekcie City było o klasę lepsze i powinno mimo wszystko zakończyć mecz w regulaminowym czasie gry. Niestety Sterling to było w tym meczu jakieś nieporozumienie..



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy