REKLAMA
REKLAMA

Bez bramek na San Mames

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  06.02.2016 22:20
Patrząc na rozkład sobotnich meczów hiszpańskiej La Liga, najciekawiej zapowiadała się potyczka Athleticu Bilbao z Villarrealem. Spotkanie to nie spełniło jednak pokładanych w nim oczekiwań i zakończyło się bezbramkowym remisem. Oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu.

Spotkanie to zapowiadało się tym ciekawiej, że zespoły te dzieliły przed nim dwa miejsca w tabeli. Status quo został zachowany. Kibice, mimo nadziei na wielkie widowisko, nie zobaczyli goli. Zamiast tego byli świadkami ostrej gry i licznych kartek.

Nie znaczy to jednak, że zespoły nie miały okazji strzeleckich. Przed taką stanął na samym początku meczu Roberto Soldado, który przegrał pojedynek z Gorką Iraizozem. Po drugiej stronie boiska dwoił się i troił Aritz Aduriz. Bramkarza Villarrealu starał się zaskoczyć także Inaki Williams, ale uderzył z ostrego kąta tuż obok słupka.

Wpływ na nie najlepsze widowisko miały z pewnością warunki pogodowe. Bliżej wygrania meczu w strugach deszczu byli po przerwie piłkarze Villarrealu. Groźny strzał Baptistao został jednak zablokowany przez Aymerica Laporte.

Ostatecznie oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu. Sędzia ukarał bowiem czerwonymi kartkami zarówno Inakiego Williamsa, jak i Daniele Bonerę.

Athletic Bilbao - Villarreal 0:0

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

AxelF | 06.02.2016 22:59

Athletic piłkarsko lepszy, poukładany, prowadzący grę, dokładniejszy... a jednak brakowało wykończenia, ostatniego podania. Dodatkowo, tylko dzięki sędziemu, nie kończył gry w 9, bo faul na Musacchio, zdecydowanie na czerwoną.
Villarreal zdecydowanie minimalistyczne, rozczarowujące. Szkoda. Ale pytanie - czy potencjał nie pozwala na więcej, czy może taka taktyka.

Generalnie hit kolejki, jednak trochę poniżej oczekiwań.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy