REKLAMA
REKLAMA

Gerrard katem QPR!

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  02.05.2015 17:56
Już tylko cud może uratować Queens Park Rangers przed spadkiem. W meczu 35. kolejki Premier League beniaminek przegrał na wyjeździe z Liverpoolem 1:2. Podopieczni Chrisa Ramsey'a znajdowali się o krok od zdobycia cennego oczka, ale w 87. minucie decydującego gola zdobył Steven Gerrard. Kapitan Liverpoolu zrehabilitował się w ten sposób za zmarnowany rzut karny. Przyjezdni kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Neduma Onuohy.

Goście walczący o swój ligowy byt starali się już w pierwszych minutach zaskoczyć Simona Mignoleta. Bramkarz Liverpoolu kilkukrotnie zmuszany był do interwencji przez niezwykle aktywnych rywali, ale za każdym razem wywiązywał się ze swoich zadań.

W 19. minucie to ostatecznie podopieczni Brendana Rodgersa trafili do siatki. Po szybkiej kontrze Rickie Lambert sprytnie zbiegł z prawego skrzydła do środka, mijając rywala i dograł do kompletnie niepilnowanego w polu karnym Philippe’a Coutinho. Brazylijczyk spokojnie przyjął piłkę i znakomitym technicznym uderzeniem zmusił Roberta Greena do kapitulacji.

Po golu Coutinho The Reds zaczęli dyktować warunki gry. W 33. minucie jeszcze raz umieścili futbolówkę w siatce, ale sędzia słusznie dopatrzył się spalonego strzelca Raheema Sterlinga. Ostatecznie do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

W pierwszych 25 minutach drugiej odsłony Liverpool mógł zdobyć przynajmniej trzy gole. Najpierw jednak Adam Lallana zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem, kilka minut później do pustej bramki nie trafił Raheem Sterling, a w końcu świetny strzał głową Dejana Lovrena obronił Green.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą gracze Brendana Rodgersa przekonali się w 73. minucie. Po centrze z rzutu rożnego do piłki strzałem z półobrotu dopadł Leroy Fer, nie dając Simonowi Mignoletowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

W 79. minucie Liverpool powinien był objąć prowadzenia. Sędzia podyktował bowiem rzut karny po faulu na Martinie Skrtelu. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Steven Gerrard, ale jego intencje wyczuł niezawodny dziś Robert Greena.

Od 84. minuty The Hoops musieli radzić sobie bez Neduma Onuohy, który obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na Jordonie Ibe’ie.

Wydawało się, że mimo przewagi liczebnej, gracze z Liverpoolu ostatecznie podzielą się punktami. Ostatecznie jednak szalę zwycięstwa na korzyść The Reds przechylił Steven Gerrard, który strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Dzięki wygranej Liverpool znacznie przybliżył się do przepustki na arenę europejską.

Liverpool - Queens Park Rangers 2:1 (1:0)
1:0 Coutinho 19'
1:1 Fer 73'
2:1 Gerrard 87'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Eksfuzja2 | 02.05.2015 17:58

Juz powoli można mowić - papa QPR :3 wracają na swoje miejsce:) szkoda że i Burnley poleci ;/  

Konrad Robert | 02.05.2015 18:00

Co za mecz! Karne ..deszcze..niestrzelone karne Czerwone kartki Gerrard nie strzela karnego za piec minut glowka i gol.
Dla takich chwil warto zyc..
Scenariusz jak z thillera..

slawekmat | 02.05.2015 18:02

Lfc z takim podejsciem nie ma czego szukac na Stamford. Takie meczarnie z Qpr?niestrzelony karny i ogolna gra srednia na tle druzyny ktora leci z ligi. Poza Cou i Hendersonem i moze Skrtelem reszta slabo. Wiele pracy przed Lfc w lato

dalmare | 02.05.2015 18:04

Spiesząc na Calderon, tylko szybko wyslę najlepszą energię Liverpoolovi, który dzis po pewnym odstepie czasu oglądałam dla Coutinho - i, widząc tyle pięknych rozegrań Live, nie majacego egzekutora dla pięknych akcji swych of pom i cof nap, nadal najwyzszy zachwyt składam Cou: ileż on ma sposobów postapienia z piułką (zatrzymanie na nodze w rozegraniu akcji w 80tych min)
Forza Live

PrettyFly | 02.05.2015 18:18

Konrad Robert

Do managera natomiast juz nie macie zadnego szacunku...
----"Rodgers OUT - Rafa IN". -----
Z przykroscia to pisze, nie spodziewalem sie czegos takiego po kibicach Pool, jedna z normalniejszych spolecznosci fanowskich. Z tym samolotem, upadliscie tak nisko jak Manu.. ta sama dziura zenady.

Konrad Robert | 02.05.2015 18:26

Owszem to hanba.
Ja i Polish Supporters tego nie popieraja.

Liara | 02.05.2015 18:28

Tak jak w przypadku MU tak i dziś ten samolot mógł nie być uzgadniany z resztą kibiców. Wystarczy jeden rozkapryszony bogacz, by wynająć samolot i kazać mu przelecieć nad stadionem.

Cieszą 3 punkty i bramka Gerrarda, gra już mniej, ale Święci przegrali, Tottenham też może stracić punkty i wtedy LFC trochę odskoczy od reszty.
Ten obrazek z Gerrardem niestrzelającym karnego trochę wymowny i właściwie oddaje całą grę LFC w końcówce sezonu czyli bezradność. Na szczęście kapitan pokazał klasę przy rożnym.

Konrad Robert | 02.05.2015 18:32

Dokladnie.Sa zdjecia tych ludzi ktorzy tak sie chcieli wykazac.Bo w kazdym klubie sa rozni .I myle , ze to byli ci glupsi.
Nigdy nie popieralem takic akcji nawet jak je robili w Newcastle czy tez na Old Trafford.Mimo iz my kibice LFC z kibicami United na pikniki nie chodzimy razem.

Young Guns | 02.05.2015 18:42

Jakim on katem jak sie mu raz udalo wstrzelic..
Spaprał mi kolejke FPL..Gdyby Henderson podszedł do karnego to Skrtel miałby asyste i Hendo gola a tak 5 pkt'ów w plecy hehehe  :D

Ogólnie poza Coutinho żenująca gra the Reds....razem ze Sterlingiem na czele!
Nie wiem gdzie on z tymi umiejętnościami się widzi ale L'pool to dla niego TOP dream na ten moment

Dudeusz | 02.05.2015 19:59

druga połowa lepsza od pierwszej.
ogólnie wykończenia brakuje
kluczowych podań.

szkoda poprzednich dwóch meczy,chociaż  3 pkt więcej i wszystko byłoby możliwe wciąż.  w sumie nadal jest, ale teraz Chelsea.

Akster16 | 02.05.2015 20:06

Co tu dużo mówić niestety zegnamy się z Premier League...

Czupryn1994 | 02.05.2015 20:26

Szkoda QPR rozlecą się chłopaki :)

Mr_Devil | 02.05.2015 20:31

Nisko, to upadli idioci organizujący takie akcje. W pierwszym, jak i drugim przypadku, to była garstka z promilem poparcia.. więc wrzucanie całego klubu do jednego wora z tymi kabareciarzami
świadczy o dziurze w głowie :-)

Ejdem | 03.05.2015 11:24

Brawo Live. Wracają do życia.  Thriller dla The  Reds. Bramka Gerrarda zawsze cieszy żywa legenda Anfield. 4 pkt nad nimi będzie niezwykle ciekawie do końca sezonu.  Szkoda QPR lecą do Championship.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy