REKLAMA
REKLAMA

Przełamanie Kolonii

dodał: KMM  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  08.03.2015 17:23
FC Köln po czterech domowych remisach z rzędu i siedmiu meczach u siebie  bez wygranej wreszcie odnosi zwycięstwo na Rhein-Energie-Stadion. Zespół Petera Stögera przełamał się w efektownym stylu, rozbijając Eintracht Frankfurt 4:2. W końcówce murawę z powodu czerwonej kartki opuścił Kevin Wimmer, a z powodu kontuzji Paweł Olkowski.

Frankfurt nie wygrał w Kolonii od 1994 roku, dlatego kibice gospodarzy mogli mieć nadzieję na przełamanie serii meczów bez zwycięstwa u siebie. W wyjściowym składzie FC pojawił się nie tylko Paweł Olkowski, ale także Sławomir Peszko.

Goście, mimo różnicy w tabeli na ich korzyść, nie pokazywali nic interesującego, co Kozły wykorzystały w 28 minucie po bardzo prostej akcji. Timo Horn wybił daleko piłkę z własnego pola karnego, ta następnie dwukrotnie skozłowała, mijając od góry walczących o nią zawodników i ostatecznie dotarła do Deyversona, który z zimną krwią przelobował Kevina Trappa, otwierając wynik spotkania.

Eintracht próbował odpowiedzieć, ale nie był w stanie stworzyć zagrożenia. Tymczasem w 43 minucie Kolonia mogła zadać drugi cios. W sytuacji sam na sam źle zachował się jednak Anthony Ujah, który trafił prosto w bramkarza.

Od początku drugiej połowy dominacja Orłów była wyraźna, a gol wyrównujący był kwestią czasu. Trafienie na 1:1 padło w 58 minucie, gdy na raty z bliska Horna pokonał Alexander Meier, któremu z boku boiska po ziemi dogrywał Bastian Oczipka.

Gdyby Ujah był tak skuteczny jak Meier, to Kolonia spokojnie prowadziłaby w tym meczu. Nigeryjski napastnik swoją drugą okazję w meczu jednak także zmarnował, strzelając spektakularnie w trybuny z 16 metrów, mimo pełnej swobody i praktycznie żadnego rywala wokół siebie.

Okazję na objęcie prowadzenia miał także Eintracht, lecz wybiegającemu na czystą pozycję Harisowi Seferowiciowi piłkę spod nóg w polu karnym wygarnął doskonale interweniujący Dominic Maroh. Bliżej gola wydawali się być napierający częściej piłkarze z Hesji, ale to Kolonia w 72 minucie znów była lepsza o jednego gola.

Wtedy to po raz pierwszy od jakiegoś czasu Kozły zaatakowały większą ilością zawodników, Kevin Vogt mógł więc zagrać na lewo do niepilnowanego Marcela Risse, a ten płaskim strzałem z 16 metrów posłał futbolówkę w krótki róg bramki Trappa.

Gospodarze poczuli, że muszą i mogą zadać decydujący cios. Wyprowadził go zmiennik Yuya Osako, który po odbiorze Ujaha stanął oko w oko z golkiperem i pewnym strzałem z linii pola karnego umieścił piłkę w siatce.

Wygrana FC stała się pewna w 81 minucie, gdy po kolejnym odbiorze Vogta na połowie rywala w pole karne od prawej strony wbiegł Ujah, oddając następnie mocny strzał po ziemi obok nóg Trappa. Był to dziewiąty gol tego napastnika w sezonie.

Końcówka meczu nieco zmąciła poziom zadowolenia wśród gospodarzy. Po pierwsze z kontuzją boisko musiał opuścić Paweł Olkowski, który do szatni udał się przy wsparciu sztabu medycznego. Po drugie, czerwoną kartką za faul we własnym polu karnym ukarany został Kevin Wimmer. Środkowy defensor pociągał za rękę Seferovicia i arbiter podyktował jedenastkę. Tę, bez większej radości, wykorzystał Meier, zdobywając swoją 18 bramkę w sezonie

1. FC Köln – Eintracht Frankfurt 4:2 (1:0)
1:0 Deyverson 28'
1:1 Meier 58'
2:1 Risse 72'
3:1 Osako 79'
4:1 Ujah 81'
4:2 Meier 90'+3 (karny)

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

Stormblast | 08.03.2015 17:44

Odnoszę wrażenie, że Trapp mógł się  lepiej zachować przy ostatniej bramce dla Koeln. Jednak to co obrońcy odwalali to prawdziwa katastrofa. Polecam zwrócić uwagę na ilość strzelonych i straconych bramek przez Werder i Eintracht.

KaeM16 werder | 08.03.2015 20:28

Nie mogę przestac patrzec na cieszynkę Ujaha po golu :) tak głupie i śmieszne, że aż brak słów :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy