REKLAMA
REKLAMA

Dwubramkowe zwycięstwa Eintrachtu i Gladbach

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  05.04.2014 17:29
Borussia Mönchengladbach odniosła bardzo ważne zwycięstwo w Norymberdze i wyprzedziła w tabeli Bayer Leverkusen, zrównując się z nim punktami. Wygraną na Grundig-Stadionie podopiecznym Luciena Favre'a dały gole Juana Arango i Maxa Kruse. Wynikiem 2:0, tyle że dla gospodarzy, zakończył się też mecz Eintrachtu Frankfurt z FSV Mainz 05. Bohaterami gospodarzy zostali Joselu i Alex Meier.

Norymberga zwykle dobrze radziła sobie w domowych meczach z Borussią M'gladbach, tyle że Der Club balansuje obecnie nad przepaścią, a Źrebaki walczą o europejskie puchary. Ponadto Gertjan Verbeek musiał awaryjnie wystawić na środku obrony Berkaya Dabanliego i Javiera Pinolę.

W pierwszych minutach groźniejsi byli goście. Już na samym początku spotkania z niewielkiej odległości prosto w Manuela Schäfera uderzył Patrick Herrmann. W minucie 17 bramkarz FCN tyle szczęścia już nie miał. Z rzutu wolnego z odległości około 20 metrów uderzył Juan Arango, piłka odbiła się po drodze od muru i wpadła w sam środek bramki. Schäfer w tym momencie był już blisko słupka, czyli w miejscu, gdzie piłka początkowo zmierzała.

Norymberga swoje okazje w pierwszej połowie również miała, ale jej z kolei fortuna nie sprzyjała. Najbliżej wyrównania było w 35 minucie, gdy po dośrodkowaniu Hiroshiego Kiyotake w poprzeczkę główkował Josip Drmić, a dobitkę Hanno Balitscha instynktownie wybronił Marc-Andre ter Stegen.

Po zmianie stron okazji dalej nie było zbyt wiele. Najlepszą z pewnością miał w 72 minucie Max Kruse, który po kontrze dwóch na jednego i dokładnym podaniu od Raffaela stanął sam przed bramką, uderzył po ziemi, ale piłka trafiła tylko w słupek.

Reprezentacyjny napastnik zrehabilitował się w 79 minucie, pewnie wykonyjąc rzut karny. Jedenastka podyktowana została także po faulu na nim, którego na skraju pola karnego dopuścił się Mike Frantz. W końcówce wynik mógł odmienić jeszcze Kiyotake, który trafił w poprzeczkę. Porażka oznacza dla ekipy Gertjana Verbeeka powrót do strefy spadkowej, natomiast Borussia zrównała się punktami z Leverkusen.

1. FC Nürnberg – Borussia Mönchengladbach 0:2 (0:1)
0:1 Arango 17'
0:2 Kruse 79' (karny)

Pełna statystyka meczu




Derbowe starcie we Frankfurcie nad Menem zapowiadało się ciekawie choćby dlatego, że obie drużyny należą do czołówki ligi w rundzie wiosennej. Na dodatek oba zespoły jeszcze nie zrealizowały swoich celów.

Pierwsza połowa jednak nie zachwyciła. Oba zespoły skupiały się na obronie i choć Orły stworzyły sobie lepsze okazje, to nie potrafiły ich wykorzystać. Blisko zdobycia gola był w 18 minucie Stefan Aigner, który po dośrodkowaniu Constanta Djakpy główkował w słupek. Później kolejną wrzutkę lewego obrońcy starał się wykorzystać Joselu, ale i jemu nie udało się pokonać Lorisa Kariusa.

Na samym początku drugiej odsłony serca kibiców SGE na pewno nerwowo zadrżały, gdy po główce Erick-Maxima Choupo-Motinga piłka zmierzała prosto do bramki. Tuż sprzed linii w cudowny sposób wybił ją jednak Alexander Madlung.

Gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób, czyli po prostu zdobyli gola. W 52 minucie rzut wolny wykonywał Tranquillo Barnetta i choć jego strzał został wybroniony, to Nullfünfer nie zdołali zażegnać niebezpieczeństwa. Futbolówka trafiła na prawo do Sebastiana Junga, który dośrodkował na środek pola karnego, a głową do siatki trafił Joselu.

Eintracht swoją wygraną przypieczętował pięć minut przed końcem gry, dzięki trafieniu Alexandra Meiera. Rosły pomocnik płaskim strzałem z pierwszej piłki umieścił piłkę w bramce tuż przy słupku. Podawał w tej sytuacji walczący na prawym skrzydle Aigner, który dziesięć minut wcześniej także trafił do siatki, ale z pozycji spalonej.

W doliczonym czasie honor gości mógł uratować Johannes Geis, którego strzał z rzutu wolnego wylądował jednak tylko na słupku. Eintracht jest już niemal pewny utrzymania, z kolei dla Mainz puchary się nieco oddaliły.

Eintracht Frankfurt – 1. FSV Mainz 05 2:0 (0:0)
1:0 Joselu 52'
2:0 Meier 85'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bayer1904 | 05.04.2014 17:31

Frankfurt wygra i ma szanse  na 9 miejsce ogólnie...

Norymberga szkoda że nic nie ugrała... robi się ciekawie w tabeli.

Stormblast | 05.04.2014 17:33

Czyżby Freiburg poleciał? Przecież oni nie z takich sytuacji się wyciągali...;) Jedno jest pewne, będzie ciekawie.

Kejker | 05.04.2014 17:35

Cud, że z takim zestawieniem i grą obrony udało się wygrać i do tego zachować czyste konto. Drugą połowę oglądałem "po łebkach" aczkolwiek chyba było spokojniej niż w pierwszych 45 minutach. Słaby mecz Herrmanna, Arango i Raffaela (!!!), kolejny dobry Kruse i Domingueza mimo, że Hiszpan grał na lewej obronie. Teraz liczę na Dortmund oraz obowiązkowe zwycięstwo ze Stuttgartem za tydzień.

MatiP | 05.04.2014 17:39

Norymberga słabiutka, Borussia specjalnie nie forsowała tempa ale gospodarze po utracie bramki przegrywali także w sferze mentalnej. Jeżeli tak skutecznie będziemy grali ze Stuttgartem i Freiburgiem to nasze szanse na 4 miejsce rosną. Mimo wszystko lepiej nie pompować balonika, bo nasi grają lepiej kiedy nie są pod presją ;)

Stormblast | 05.04.2014 17:40

Nie tutaj mój komentarz o Freiburgu oczywiście. Chociaż po Norymberdze spodziewałem się więcej...

Kejker | 05.04.2014 17:40

Cud, że z takim zestawieniem i grą obrony udało się wygrać i do tego zachować czyste konto. Drugą połowę oglądałem "po łebkach" aczkolwiek chyba było spokojniej niż w pierwszych 45 minutach. Słaby mecz Herrmanna, Arango i Raffaela (!!!), kolejny dobry Kruse i Domingueza mimo, że Hiszpan grał na lewej obronie. Teraz liczę na Dortmund oraz obowiązkowe zwycięstwo ze Stuttgartem za tydzień.

hennes | 05.04.2014 17:53

Dzisiaj obejrzałem mecz Gladbach z Nurenberg. Mecz dobry, sporo się działo pod jedną jak i pod drugą bramką. Hermann gra dno już po raz kolejny. W tym sezonie po raz 26-sty zszedł z boiska przed czasem.
Nurenberg po stracie bramki mogła szybko strzelić wyrównującą, poprzeczka uratowała Ter Stegena. W drugiej połowie Kruse kopał po bocznych siatkach i słupkach. Udało mu się trafić wreszcie z karnego.
Der Club mieli znów w końcówce pecha, poprzeczka i ręka Nordtweita w polu karnym, sędzia nie gwizdnął karnego.

Shenin | 05.04.2014 21:15

Szkoda. Gdybyśmy to wygrali, bylibyśmy tylko punkt za 4 miejscem.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy