REKLAMA
REKLAMA

Liverpool vs Swansea

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  16.02.2013 13:25
Starcie Liverpoolu ze Swansea będzie jedynym spotkaniem Premier League rozegranym w ten weekend. Obie drużyny w ligowej tabeli dzieli różnica jednego punktu, ale nastoje u jednych i drugich są zgoła odmienne.

Po wysokiej wygranej z Norwich i wyjazdowych remisach z Arsenalem i Manchesterem City wydawało się, że The Reds wreszcie ustabilizowali formę. Nic bardziej mylnego. W poprzedni weekend zespół Brendana Rodgersa stworzył sobie ogrom sytuacji w spotkaniu z WBA, których nie potrafił zamienić na bramkę. Nie pomógł nawet prezent w postaci rzutu karnego, którego nie zdołał wykorzystać Steven Gerrard. Porażka 0:2 udowodniła, że Liverpool to najbardziej nieobliczalna drużyna w Anglii, która jednak częściej zaskakuje na minus niż na plus. Scenariusz powtórzył się kilka dni później w Sankt Petersburgu podczas spotkania Ligi Europy. Luis Suarez nie zdołał wykorzystać żadnej z dwóch stuprocentowych sytuacji w pierwszej połowie starcia z Zenitem, a w drugich 45 minutach gospodarze zdobyli dwie bramki i ze sporą zaliczką udadzą się na rewanż. Fatalna polityka transferowa, częste zmiany menadżerów czy może po prostu brak mentalności zwycięzców – to czynniki chyba najczęściej wskazywane przez fanów Liverpoolu, które miałaby tłumaczyć słabą postawę ich ulubieńców.

W kompletnie innych nastrojach znajdują się piłkarze i kibice Swansea. W następny weekend zespół z Walii zagra w finale Pucharu Ligi z Bradford, a stawką meczu, obok zdobycia prestiżowego trofeum, będzie możliwość pokazania się na europejskiej arenie. Równie rewelacyjnie Łabędzie radzą sobie w rozgrywkach ligowych. W poprzedniej kolejce na Liberty Stadium poległ zespół Queens Park Rangers. Zwycięstwo 4:1 gospodarzom zapewniły gole hiszpańskiej kolonii: dwukrotnie trafiał Michu, bramkę dołożyli również Pablo Hernandez i Angel Rangel. Szczęścia zabrakło ich rodakowi – Chico Floresowi. Czołowy stoper Premier League doznał kontuzji kostki i raczej w tym miesiącu już go na boisku nie zobaczymy. 25-latka zastąpi ktoś z dwójki: Kyle Bartley – Garry Monk.

Do zespołu wraca z kolei Leon Britton, rehabilitację po złamaniu nogi nadal przechodzi Neil Taylor. W drużynie Liverpoolu gotowy do gry ma być Daniel Sturridge.

Liverpool nie wygrał ze Swansea od momentu powrotu Łabędzi do Premier League. W tym sezonie na Liberty Stadium padł bezbramkowy remis, natomiast kilka tygodni wcześniej w Pucharze Ligi podopieczni Michaela Laudrupa wygrali na Anfield 3:1. Naszym zdaniem i tym razem Brendan Rodgers będzie musiał uznać wyższość swojego byłego pracodawcy. I ciężko będzie w tym przypadku mówić o niespodziance.

17.02. godz. 16:00 Liverpool - Swansea City

Typ anglia.goal.pl: 1:2

Przewidywane składy:

Liverpool: Reina - Johnson, Carragher, Agger, Enrique - Henderson, Lucas - Sturridge, Gerrard, Downing - Suárez

Swansea: Vorm - Rangel, Monk, Williams, Davies - Dyer, Hernandez, Ki, De Guzman, Routledge - Michu

sędzia: Howard Webb


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 37 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

kaziu1010 | 16.02.2013 13:36

Mecz powinien być wyrównany o czym świadczy chociaż tabela (różnica 1pkt). Ale czy w rzeczywistości tak będzie to trudne pytanie. Tutaj wynik może paść każdy. Ostatnio Liverpool gra słabo i nieskutecznie. Dużo tutaj zależy od Suareza. W meczu z Zenitem zmarnował kilka okazji.

Stawiam jednak na remis 1:1

AstonFan | 16.02.2013 13:36

Wydaję mi się że Swansea powinno sobie poradzić z rozbitym Liverpoolem. Typuję 0:1 dla Swansea

xXxMuZzoxXx | 16.02.2013 13:37

Popieram typ redakcji 1-2 dla Łabędzi

Wkurzony | 16.02.2013 13:38

loserpool dostanie wciry jak to ma w zwyczaju

Red_Devils | 16.02.2013 13:41

odważny typ redakcji... ja jednak postawiłbym na bramkowy remis lub minimalną wygraną gospodarzy

slawekmat | 16.02.2013 13:44

hmmm to mecz gdzie może być wszystko...wysokie zwycięstwo Liverpoolu ich wysoka porazka lub wynik na styku.., i ciekawe ktora tiki taka lepsza? ta ze Swansea jest ciekawsza ale zweryfikuje boisko

Mr_Devil | 16.02.2013 13:46

Tym razem wszystko zależy od Sturridge'a...jeżeli jest w dobrej dyspozycji  - po tym urazie,to możemy zobaczyć zupełnie inny Liverpool,niż w dwóch ostatnich spotkaniach...

RooterUnited | 16.02.2013 14:00

3-1 dla łabędzi i koniec marzeń o Lm dla Liverpoolu jeśli ktoś jeszcze w ogóle na to liczył hehe :)

Ericsoon5 | 16.02.2013 14:04

Spokojne zwycięstwo 2:0 lub 1:0 dla Liverpool`u.

mrHS | 16.02.2013 14:04

Jeśli Liverpool skończy ten sezon za Swansea i WBA, to już naprawdę używanie słowa 'średniak' nie będzie nie na miejscu.

belmont | 16.02.2013 14:13

Wedlug mnie Liverpool powinien poradzic sobie ze Swans. Sam nie wiem dlaczego, ale typuje 3-1 dla LFC.

Zefir | 16.02.2013 14:15

poważnie jeżeli w tym momencie się nie otrząsną i nie zrobią zwrotu o 180 stopni to może byłoby lepiej aby wypadli poza top 10, to by dało myślę w zarządzie do myślenia i może stanowiło jakiś impuls to zmian . W obecnej sytuacji liverpool jest na równi pochyłej i to w kierunku dna . Co do typu to nie życzę im źle i obstawiam 2:1 bo na pewno ich stać na wygraną .  

szogun | 16.02.2013 14:27

Z taką grą jaką zaprezentowaliśmy z WBA i Zenitem nie mamy szans na korzystny wynik z ekipą Laudrupa. Nie dziwi mnie to, że Swansea radzi sobie bardzo dobrze w tegorocznych rozgrywkach, bardzo fajnie poukładany team. Wraca Sturridge więc w ataku powinno być zdecydowanie lepiej, będzie w końcu w polu karnym ktoś kto będzie zamykał te płaskie wrzutki, które często kierowane są do nikogo. Nie ma co, liczę na 3 pkt, jeśli ich nie będzie to z tego bagna nie wyjdziemy do końca sezonu i mydlenie oczu przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. 2-0 baaaardzo optymistycznie. Liczę na Coutinho w 1 składzie.

arsenal&wisla | 16.02.2013 15:40

Smierdzi mi tutaj remisem.

drzwi | 16.02.2013 15:43

Hahaha, ale beka! :D
Niezłe czasy nastały... Niech ktoś mi powie, że to jest matrix... ;p

Konrad Robert | 16.02.2013 15:49

Jakby ktos przed sezonem postawil dwie ekipy naprzeciw siebie to bym powiedzila ..Swansea? z kim do ludzi?
Jednak po kilku miesiacach widac ze, nazwiska nie graja.Trzeba miec forme, dobra zgrana ekipe i talent z przodu.Walijczycy wykopali samorodek w Hiszpanii ..Michu potrafi sam wygrac mecz.Bedzie z niego pociecha.Jezeli wygra Liverpool to bedzie ok.Jezeli Labedzie to beda mieli naprawde fajne dni..i satysfakcje.A wlasciwie ich trener.Juz raz z nimi przegralismy .Coz swiat sie nie zawalil.Mimo wszystko mam nadzieje na fajne zawody, chcialbym aby nasi jakos sie poskladali po tych dwoch zenujacych porazkach.

KaliLFC | 16.02.2013 16:18

Wraca Daniel to będzie więcej opcji w ataku. Oby Suarez odzyskał skuteczność bo w meczu z Zenitem miał trzy sety których nie wykorzystał. Znów stworzymy sobie multum sytuacji tylko pewnie nie wykorzystamy ich. Obym się mylił. Wyniku nie przewiduje bo zarówno może wygrać Liverpool i Swansea. Jednak po cichu liczę na zwycięstwo Thd Reds bo punkty bardzo potrzebne.

Julio_C_Romero | 16.02.2013 16:37

Ech, do czego to doszło... Nawet redakcja bez skrupułów obstawia zwycięstwo gości...

KaliLFC | 16.02.2013 16:41

Wkurzony
Jak masz zamiar obrażać Liverpool to wypad na devilpage.pl czy chelsealive.pl tam to kochają robić.

czerwona1878 | 16.02.2013 17:01

Wyczuwam zwycięstwo Swansea :D

KaliLFC | 16.02.2013 17:40

Niech w końcu terrorysta dostanie szanse. Nie rozumiem po kiego Pan Bez Zmian go kupował. Liczę też na Coutinho od pierwszej minuty.

anfield92 | 16.02.2013 18:08

wiem, że na tym forum wielokrotnie były wypowiadane te słowa, ale je napiszę- tak naprawdę teraz Liverpool przejdzie prawdziwy test. Nie tylko zespół, ale przede wszystkim Brendan Rodgers, dla którego wynik meczu będzie wyznacznikiem rozwoju (lub regresu) drużyny. Bo jeśli okaże się, że Swansea wygra mecz na wyjeździe, to dla Irlandczyka będzie to sygnał, żeby pakować manatki. W końcu, jeśli w lepszym klubie, z lepszą kadrą ni potrafi sprostać swojej poprzedniej drużynie- to oznacza to, że cofa się w rozwoju.


W końcu będę mógł zobaczyć mecz, więc obstawiam zwycięstwo ;)

Ericsoon5 | 16.02.2013 20:41

anfield92 - Dla mnie trochę głupie jest ocenianie ogólnego rozwoju drużyny na przykładzie jednego meczu. Na wygraną składa się wiele czynników ale głównym jest forma drużyny. Przez ten aspekt możemy przegrać ale czy to będzie oznaczało że drużyna nie zmierza w dobrym kierunku?
Ogólnie dla nie mnie nie powinno być w ogóle mowy o zwalnianiu trenera w trakcie projektu. Bo po takowym zwolnieniu musielibyśmy szukać kogoś o tej samej taktyce do której przyzwyczaja się zespół a tutaj nie ma aktualnie dobrych i realnych kandydatów. Spójrzmy realnie na ten sezon. Jesteśmy jedynym zespołem który tak drastycznie zmienił swój styl przez co wyniki nie są najlepsze. Do tego dochodzą niedobory w składzie i niekorzystne sędziowanie. Nie da się zmienić topornej gry na techniczną mając tylko 1 sezon, nawet z dobrym "kręgosłupem" drużyny. Do czego zmierzam, Rodgers i Liverpool do sukcesu potrzebuje spokoju, czasu i stabilizacji a nie ciągłego tkwienia w błędnym kole. Dla tego mam nadzieje że kibice w końcu zaczną uczyć się na błędach z przeszłości które popełniano przy zwalnianiu Beniteza czy zabawie z trenerami. Nie bądźmy dziećmi. Zacznijmy zachowywać się spokojniej, wspierać zespół i nie zapominać o tym że zawsze należy wierzyć w zwycięstwo.

Przepraszam Cię anfield92 że trochę zjechałem z tematu i był to bardziej osobisty wywód aniżeli komentarz do twojego ...komentarza(?).
Pozdrawiam

anfield92 | 16.02.2013 21:27

@Ericsoon5
nie ma za co przepraszać- w końcu po to jest to forum, żeby każdy mógł wygłaszać swoją opinię.

Masz rację- nie powinno się oceniać drużyny na podstawie jednego meczu, ale mam przeczucie, że ten mecz pokaże, gdzie tak naprawdę jesteśmy. Na dzień dzisiejszy gramy bardziej efektowny futbol niż rok temu, a mimo to wyniki są gorsze. I na dodatek sędziowie nie krzywdzą nas aż tak bardzo w porównaniu do poprzedniego sezonu. Mogłem raczej napisać, że zobaczymy czy jesteśmy wystarczająco skuteczni.

Co do trenera- od początku (zaraz po zwolnieniu Dalglisha) byłem zdania, że potrzebujemy raczej kogoś doświadczonego, trenującego pod większą presją niż w Swansea. Kogoś kto kontynuowałby rozwój akademii po zwolnieniu Beniteza, kogoś kto obrałby kierunek "zwycięstwo". Trenera z silnym charakterem, charyzmą i autorytetem. Osoba Brendana Rodgersa to znak, że budujemy nową drużynę, nowy klub od podstaw- pisząc nową historię. Ale to przy założeniu, że się uda- a przecież takiej gwarancji nie ma. Tak na chłopski rozum- tiki-taka i system 4-3-3: kto w Anglii tym zawojował? Raczej nikt.
Inną sprawą pozostaje fakt, że na owoce tej pracy trzeba czekać nie 3-4 lata, a raczej 5-6. I znów trzeba założyć, że kręgosłup tej drużyny pozostanie do tego czasu. Gerrard? Nie. Suarez? Bayern i Guardiola cierpliwie czekają. Sterling? Już mówi się o transferze do MU...

To co chce stworzyć Rodgers jest dobre, ale w odpowiednich proporcjach- tak jak zrobił to Benitez. Kupował piłkarzy na tu i teraz, a gdzieś po cichu przychodzili piłkarze na jutro (Insua, Sterling, Suso, Lucas, Kelly, N'Gog). Tymczasem Irlandczyk skrajnie skupił się na młodzieży i boję się, że skończymy jak Arsenal.
Kolejną kwestią, która mnie dręczy to fakt, iż Brendan to typ trenera typu Klopp. Tworzyć od podstaw wielki klub opierając się na młodych zawodnikach. Nie zapomnij tylko, że zanim BVB się odrodziła i doszła na szczyt- najpierw spadła z ligi...

"Do czego zmierzam, Rodgers i Liverpool do sukcesu potrzebuje spokoju, czasu i stabilizacji a nie ciągłego tkwienia w błędnym kole."
I tu jest problem. Klub co roku obiecuje "za 3-4 lata". Kibice czekają i czekają, a efektów brak. Boję się, że tego nie doczekają. Mało tego- mamy najwierniejszych kibiców w całym świecie futbolu, a mimo to i tak nie wytrzymują i czują się sfrustrowani.

Nie jestem za zwalnianiem trenera co sezon (nawet jeśli jeden sezon mu nie wyjdzie), ale jeśli drużyna nie notuje progresu, a trener nie reaguje to chyba lepiej interweniować zanim wydarzy się coś, po czym ciężko będzie się pozbierać (swoją drogą coś takiego już się wydarzyło). Gdyby jeszcze trener wziął ostatnie wyniki na klatę... a on wypalił: "nie winię piłkarzy"...

Moim zdaniem Liverpool źle zabrał się za poszukiwanie nowego trenera. Chyba nawet sami do końca nie wiedzieli co chcą zrobić i co osiągnąć.

Ericsoon5 | 16.02.2013 22:11

anfield92 - Co do wyboru Brendana to trzeba się odnieść no samego sposobu i kierunku jaki chcieli obrać właściciele. Na początku wyodrębniono kilka głośnych nazwisk: Guardiola, Klopp, Van Gall itp. ale z miejsca dało się zauważyć że te osoby nie zostaną zatrudnione bo zwyczajnie nie są zainteresowane pracą u nas. Potem zaczęto szukać w PL i wtedy wyodrębniły się 2 nazwiska i jak się okazało wybrano lepszego. Tak w skrócie wyglądało szukanie nowego trenera. Kolejnymi czynnikami był wizerunek który chciał obrać LFC i od którego chciał się odciąć. Więc mamy koniec sezonu zespół na 8 miejscu z trenerem o wiedzy trenerskiej z XX wieku, zespół strzela mało bramek i gra b.nudny football. Właściciele mają za zadanie zrobić zespół który będzie się co roku dostawał do LM. Pierwszy krok? Kontrastowe odejście od tego co wtedy było. Starszy doświadczony Trener - Młodszy utalentowany Trener, Toporny styl - ofensywna Tiki-Taka. Po takim podejściu do sprawy został tylko jeden wybór: Brendan Rodgers. Nie dziwie się włodarzom że tak wybrali a czy to okazało się słuszne dopiero się dowiemy.

"tiki-taka i system 4-3-3: kto w Anglii tym zawojował? Raczej nikt."
- Aktualnie nikt i to jest pewne. Ale powoli to zacznie się coraz częściej pojawiać w Anglii. PL kiedyś to była liga z najlepszą obroną i najlepszymi obrońcami gdzie CFC i LFC były symbolami gry obronnej. Ale teraz wszystko uległo zmianie. Boczni obrońcy to praktycznie skrzydłowi, defensywni pomocnicy mają podawać coraz częściej do przodu a obrońcy być pierwszymi rozgrywającymi. Ostre wślizgi kończą się czerwonymi kartkami a gra mocno defensywna jest linczowana w mediach i wśród kibiców. Aktualnie w tej lidze pada mnóstwo bramek i powoli takie formacje jak 4-3-3 czy 4-2-3-1 jeżeli już nie są będą najczęstszymi i wśród słabych i wśród tych lepszych.

"Kibice czekają i czekają, a efektów brak. Boję się, że tego nie doczekają." -
Jak BR nie dostanie szansy i wymienimy go na kolejnego trenera z inną taktyką to lepiej nie będzie. Jedynym sposobem na osiągnięcie wyników jest praca z jednym trenerem i/lub w tym samym stylu.
Z resztą tak jak już pisałem oddawanie placu budowy jakim jest aktualnie kadra LFC w ręce innego trenera nie da nam nic dobrego. A i na koniec nie bierz do końca na poważnie wypowiedzi trenerów czy zawodników. Trener nie może powiedzieć np. że jego zespół skończył już sezon bo o nic nie walczą, bo to może negatywnie wpłynąć na sprzedaż produktów klubowych czy liczby osób na trybunach. Takie wypowiedzi są często zmanipulowane.

Giggsy Santo Su | 16.02.2013 22:13

Już bez przesady, redakcja poszalała trochę :P

Myślę że 2-1 będzie ale dla Liverpoolu. Przeplatają oni w tym sezonie dobre mecze z fatalnymi, więc teraz nadchodzi kolej dobrego spotkania.

anfield92 | 16.02.2013 22:42

@Ericsoon5
chodzi mi raczej o sposób, w jaki się za to zabrali. Inaczej prowadzi się rozmowy w marcu mając managera na stanowisku i odbywając próbne (wstępne) rozmowy a inaczej jest, gdy szukasz trenera miesiąc przed rozpoczęciem okienka nie mając nikogo konkretnego na oku (ani na stanowisku).

Riise i Finnan to stara gwardia, mimo to lepiej atakowali niż bronili. Atrakcyjność ligi w latach, gdy Chelsea czy Liverpool mocno bronili dostępu do bramki- wcale nie była gorsza niż dzisiaj. Dzisiaj widzisz 20-30 zmarnowanych sytuacji na zdobycie gola.... kiedyś wystarczyło stworzyć 10 porządnych i strzelić 4 gole...
Wątpię, czy system 4-4-3 w ogóle pojawi się w Brytyjskiej piłce. Będą kombinować, ale wokół 4-5-1, 4-2-3-1 czy coś w tym stylu. Tylko w lidze hiszpańskiej sprawdza się 4-4-3 tak samo jak tylko w lidze włoskiej można grać 3 obrońcami.
Zastanawiam się, jakby to było grać 3-5-2 tym samym, którym Dalglish zaskoczył wszystkich. Ciekawy pomysł- może doczeka się kontynuacji?

Tak jak pisałem- nie jestem za zwalnianiem trenerów co sezon, ale chciałbym zobaczyć światełko w tunelu wskazujące na progres. Obecne światełko pali się od lipca i w ogóle się nie zmienia...

maciek95 | 16.02.2013 23:15

widac jak nisko upadlismy-na Anfield przyjezdza Swansea i jest faworytem... zgadzam sie z redakcja ze to przez datalna polityke transferowa... coz w tym i kolejnych meczach okaze sie ile nasze gwiazdeczki maja ambicji i szacunku dla kibicow. czy im sie bedzie chcialo grac czy nie... co do wyniku to sklaniam sie  ku remisowi 1:1 lub 0:0

BoSs69 | 16.02.2013 23:38

Też mi wyczyn wygrać w pucharze ligi? A co to za rozgrywki? O puchar ligi walczą drużyny, które mają*****do powiedzenia w lidze. 3:2, 2:2

Joker | 17.02.2013 00:23

Hmm... Cięzki mecz do typowania... Grają ze sobą 2 bardzo nieprzewidywalne ekipy, które naprawde potrafia momentami grać dobrą piłke i ja osobiście licze, że w tym spotkaniu, zarówno Liverpool jak i Swansea pokazą nam swoją najwyższą forme, wtedy będzie bardzo ciekawie... Choć Liverpool w obliczu ostatniej porażki na pewno będzie pod presją i to może im utrudnić rozegranie dobrego meczu... Mój typ 2:2

Konrad Robert | 17.02.2013 12:44

Ja mam pytanie ..
Czy mozecie wejsc na stronke naszego klubu?
LFC.pl - Liverpool Football Club?
Mam problem ..serwer nie odpowiada.

Konrad Robert | 17.02.2013 12:46

Ok maja awarie.Juz wiem Pisal mi kumpel maila.Sorry za off top.

Verde9 | 17.02.2013 13:29

W tym meczu wszystko się może zdarzyć, porażka lub remis jakoś specjalnie mnie nie zdziwi. Jesteśmy w dołku, mamy mentalność przegranych i Rodgers tego nie potrafi zmienić. Też nie ma co liczyć na cuda w następnym sezonie, potrzeba 2-3 okienek transferowych i mądrze wydanych pieniędzy, utrzymując oczywiście nadzieje, że nasi czołowi piłkarze nie zechcą nas opuścić. Mamy pare tykających bomb w młodzieżówce, szczególnie Yesil, mam nadzieje że wejdzie do pierwszego składu za sezon lub 2 i namiesza w drużynie.

tomekmat91 | 17.02.2013 16:39

Bugi

Nie tylko Michu, ale Dyer, Williams czy Rangel. Ewidentnie oszczędza swoich najlepszych gracze na finał z Bradford.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy