REKLAMA
REKLAMA

Druga ligowa wygrana Realu

dodał: MW  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  24.09.2012 21:34
Jeden dzień opóźnienia, spowodowany problemami z oświetleniem na Estadio de Vallecas, nie przeszkodził Realowi Madryt w zdobyciu trzech punktów. Piłkarze Jose Mourinho wygrali w poniedziałek z Rayo 2:0.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Oba zespoły przystąpiły do spotkania w składach, które awizowano już w niedzielę wieczorem. Niewiele brakowało, a prowadzenie dla Królewskich zdobyłby Pepe, który w 3. minucie oddał groźny strzał na bramkę gospodarzy. Więcej szczęścia niż Portugalczyk miał ostatecznie Karim Benzema, który cieszył się w 12. minucie z pierwszego gola w sezonie. Francuz dopełnił jedynie formalności, oddając strzał po wcześniejszej akcji Angela Di Marii, który zagrywał piłkę z boku pola karnego.

Mimo że Real nie rozgrywał wielkiego spotkania, mógł po niespełna dwóch kwadransach prowadzić 2:0. Stuprocentową szansę zaprzepaścił Luka Modrić. Chorwat wykorzystał dogranie niezwykle aktywnego Di Marii, ale w sytuacji sam na sam trafił wprost w dobrze ustawionego bramkarza Rayo. Gospodarze mogli odpowiedzieć wyrównującą bramką jeszcze przed przerwą. Najpierw znakomitą interwencją popisał się Iker Casillas, a po chwili piłkę z linii bramkowej wybijał Xabi Alonso.

Na początku drugiej połowy piłkarze Rayo byli dla gości równorzędnym rywalem, a po błędzie Alvaro Arbeloi mogli doprowadzić nawet do wyrównania. W 59. minucie po raz drugi piłkę do siatki skierował Benzema, ale sędziowie odgwizdali spalonego. Jak wykazały powtórki gol padł jednak jak najbardziej prawidłowo. Piłkę do znajdującego się przed obrońcami rywali Di Marii zagrywał bowiem zawodnik gospodarzy.

Wystaw noty zawodnikom Rayo i Realu >>

Ostatecznie Real dopiął w 70. minucie, kiedy rzut karny po faulu na Ronaldo wykorzystał sam poszkodowany. Portugalczyk mógł chwilę później zdobyć drugiego gola, ale zamiast skierować piłkę do pustej siatki, trafił w słupek.

Dzięki poniedziałkowej wygranej nad Rayo Królewscy zmniejszyli dystans do Barcelony do ośmiu punktów. Warto zaznaczyć, że była to dopiero druga wygrana mistrzów Hiszpanii w tym sezonie La Liga.

Rayo Vallecano - Real Madryt 0:2 (0:1)
0:1 Benzema 12'
0:2 Ronaldo (k.) 70'

Pełna statystyka meczu
VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

baZ | 24.09.2012 21:36

2 nieuznane bramki, które być powinny... nie trzeba nic chyba dodawać, żeby opisać poziom sędziowania w tym meczu :/

Crash | 24.09.2012 21:37

Naprawde to była żenada, Ronaldo z Ramosem to niech u fryzjera więcej siedzą... Sędziowie też bardzo slabo... ogólnie to wstyd z taką grą pokazywać się. dobrejnocy :)

nesz1 | 24.09.2012 21:38

Co tu powiedzieć o tym meczu. Gra Realu piach piach piach piach. Wygrać mecz ledwo 2;0 przy tylu akcjach, przy takiej ilości miejsca na połowie przeciwnika, który grał zresztą 3 obrońcami... Rayo odważnie w ofensywie ale w defensywie słabiutko. Gdyby Real był w formie w tym meczu padło by 4x więcej bramek.

Pozytywne aspekty ?

3 pkt
no i powrót do formy Benzemy
niezły występ Essiena

reszta leży...

czerwona1878 | 24.09.2012 21:42

Naprawdę uwielbiam Ronaldo, może kiedyś wróci do domu, ale jego fryz mnie dobija...

Mimo to brawo Real za 3 punkty. Gońcie czołówkę .

Catalina | 24.09.2012 21:50

Nie powiem żeby mi Real w tym meczu zaimponował ta drużynę stać na wiele lepszą grę. Oczywiście byli w tym spotkaniu lepsi i zasłużenie wygrali. Królewscy kontrolowali przebieg tego spotkania ale i Rayo miało swoje okazję. Ronaldo nie trafiający w takiej sytuacji rzadki widok. Bramka Benzemy na pewno powinna być uznana. Zobaczymy czy Real zacznie podarzać teraz droga zwycięstw.

Ps: Real Madrista i Cich Cich to kłamczuszki:(

JUVENTUS 30

betelgeza | 24.09.2012 21:51

czerwona

Skoro uwielbiasz Ronaldo to bardziej martw się jego dyspozycją niż fryzurą bo jest po prostu fatalna. Żeby nie było Messi też nie odstaje. Oboje nie grają swojego nawet w 50 procentach.

d4zzik | 24.09.2012 21:56

Słaby Real, jeszcze słabsze Rayo, ale najistotniejsze jest pierwsze zwycięstwo na wyjeździe i 3 punkty. Chyba nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że Ronaldo był najsłabszy w tym meczu, jeśli chodzi o graczy Realu. Dziś, podobnie jak w meczu z City, najbardziej podobała mi się gra Marcelo. Essien również zagrał całkiem przyzwoicie.

fanmadrid | 24.09.2012 22:04

Wszyscy pisalismy ze mecz bedzie bardzo bardzo trudny to teraz trzeba napisac ze trzy pkt Misrz Hiszpani  zainkasowal.Czas na pogon za barca .Hala Madrid.

baZ | 24.09.2012 22:08

to co było, jest teraz nieistotne, trzeba wygrać 7. października i znów wrócić do gry, bo jeśli na Camp Nou Real przegra... przy takiej przewadze już chyba nie będzie przesadą pisać, że liga stracona w tym sezonie

Miły16 | 24.09.2012 22:12

Coś czuję ,że Iniesta pogodzi w styczniu CR-a i Leo ...

Art00det00 | 24.09.2012 22:31

I znów były problemy ze stałymi fragmentami gry. Ciekawe czy doczekamy w tym sezonie jakiejś poprawy w tym elemencie gry Realu.
Co do Ramosa to poza jednym grzechem zbytniej pewności siebie (i tak to naprawił wybijając na rzut rożny) czyścił wszystko. W zasadzie każda akcja Rayo w pierwszej połowie spotkania rozbijała się właśnie o Sergio.
Do sędziowania tez nie można mieć większych zarzutów bo na pewno nikt z niczego nie został okradziony.
Z kolei Ronaldo aż tak bardzo mnie nie martwi, zarówno jego jak i Messiego czas w tym sezonie jeszcze nadejdzie.
A najważniejsze, że plan został wykonany i Real przywozi 3 punkty z bardzo trudnego terenu.

ans994 | 24.09.2012 22:51

Miły16
Zgadzam sie ze ktoś ich moze pogodzić, ale nie sądzę aby to byk Iniesta, ta jego ostatnia nagroda... Nie sądziłem ze nawet znajdzie sie w tej trójce, bo jedyne co mu wyszlo w poprzednim sezonie to EURO , w FCB grał... moze nie słabo, ale przeciętnie, nie mow ze nie. Bo potrafi o wiele wiele lepiej grać.

m7878 | 24.09.2012 22:52

Sędziowie robili co mogli żeby urozmaicić nam to nudne widowisko.

Hejjj | 24.09.2012 23:10

Trzy punkty są. Trzeba inkasować ile się da na słabych drużynach, by nic więcej nie wtopić przed GD.

Real Madridista | 24.09.2012 23:31

Do 65 min. Rayo grało bardzo dzielnie, a Real nonszalancko, chaotycznie i niedokładnie. Tradycyjnie już na tym stadionie Królewscy przeżywają katusze, choć gdyby nie egoizm Krystyny i Igły to mogło by się (paradoksalnie) skończyć Manitą.
Mogło też się skończyć remisem co najmniej... Arbeloa wykazał się strasznym rozkojarzeniem...
Mimo wszystko cel został osiągnięty i to jest najważniejsze. Cieszy, że Modric coraz lepiej się wpasowuje. Essien daje pole manewru i może doczekamy się odpoczynku dla Alonso?;)
3 pkt. są. Teraz powinno być łatwiej nieco.
Pzdr.

Real Madridista | 24.09.2012 23:33

Catalina
Por Que?!

Joker | 24.09.2012 23:45

Rzadko się zdarzaja takie mecze w La Liga, gdzie jest tyle choasu, niedokładności, niewymuszonych błędów... Katastrofalny mecz... U nas w lidze w tej kolejce były 4 lepsze mecze pod względem piłkarskiej jakości co jest co najmniej zastanawiające...
Po tym meczu tymbardziej nie rozumiem zachwytów nad Rayo... Bardzo chaotyczny zespół grajacy niezwykle naiwną piłke... Oczywiście próbują grać szybko i efektownie, ale niewiele im wychodzi...
Co do Realu to po prostu jak na klase piłkarzy zagrali żenująco... Pare przebłysków i efektownych akcji to troche mało... W sumie to Di Maria mógł się podobać, a także czasami Modrić i Benzema...
A najlepszym podsumowaniem tego meczu była statystyka strat... 53:53, tyle w temacie...

Catalina | 24.09.2012 23:54

Real Madridista

Miało być wspólne spotkanie w wakacje w moim odczuciu przy butelce francuskiego wina w waszym przy butelce z napojem raczej przezroczystym. No ale cóż tacy są mężczyźni więcej mówią niż robią. Nie ładnie jest tak rzucać słów na wiatr. Nie żebym miała pretensje po prostu myślałam że mówicie poważnie.

JUVENTUS 30

dalmare | 25.09.2012 00:03

Brak  skuteczności  i  okazje  licznie  stwarzane  i  łatwo  marnowane - to  opis  gry  nie  tylko  Realu,  lecz  także  Rayo.  Mogło  być  0:5  piszecie?  Mogło  być  2:2  lub  3: ??  (wtedy  Real  by  zareagował...)

Rayo  na  Vicente  Calderon  straciło  w  parę  minut  3  gole,  i  ze  stanu  4:0  odgryzło  się  w  7  minut  na  4:3.  Żałuję,  że  dziś  nie  szanowali  swych  okazji,  oddawali  fatalne  strzały.
Podobają  mi  się  takie  małe  stadiony  w  środku  miasta,  jak  ten  w  dzielnicy  Vallecas.
Ta  drużyna,  Rayo,  kosztuje  mniej,  niż  jeden  Modric
.

KrwawyAhmed | 25.09.2012 00:43

fajny mecz, Real nie zachwycił ale zagrał pewnie :) sędzie trochę wypaczył wynik nie zaliczając drugiej bramki Karimowi. Hala Madrid!

baZ | 25.09.2012 02:04

Zapomniałbym dodać - Real skoczył z 16. miejsca na 7. ;) teraz chociaż nie wygląda to tak tragicznie w tabeli.

Miły16 | 25.09.2012 08:10

W tym roku nikt nie zasłużył na laury...Nikt się tak bardzo nie wyróżniał...To niech Iniesta ma za osławiony "całokształt"(co prawda tyczy się to Xaviego , ale ...)

rycerz17 | 25.09.2012 09:06

najsłabszy mecz jaki widziałem w tym sezonie, zdecydowanie nie godny ani Realu Madryt ani rozgrywek Primera Division... tyle prostych niewymuszonych strat i błędów indywidualnych, tyle chaosu z grze obu drużyn... fatalny mecz, wręcz kopanina podwórkowa, szczególnie w drugiej połowie! jedyny pozytyw to 3pkt... myślałem że nie dotrwam do ostatniego gwizdka... momentami to mi bardziej przypominało mecz klasy B niż mecz ligowy o mistrzostwo Hiszpanii... mecz jak najbardziej do zapomnienia, im szybciej tym lepiej;p

Ripcio | 25.09.2012 10:59

Meczu nie ogladalem ale kazdy wypowiada sie kiepsko. Widzialem skrot i ilosc niewykorzystanych akcji przez Real daje mi bol glowy. Dlaczego sedzia nie zaliczyl gola Benzemy to nie rozumiem ale bledy sie zdarzaja. No i Ronaldo ktory nie trafia na pusta bramke. Co sie dzieje z Realem w lidze to ja nie wiem bo z City zagrali naprawde dobrze. Wazne ze sa 3pkt ale Barca wciaz ma duza przewage i mi sie wydaje ze nadchodzadze El Clasico wyjawi nam mistrza ligi. Ja wierze ze Real wygra ale wiadomo jak jest, z taka gra jaka Real prezentuje w lidze to trzeba liczyc na kiepska forme Barcy i brak kluczowych obroncow.

Real Madridista | 25.09.2012 12:18

Catalina
Ach oto chodzi! No niestety nic z ustawki nie wyszło. Po części to i moja wina, bo od lipca powiększyła mi się rodzina i tak prawdę mówiąc nie w głowie mi teraz wyjazdy. Generalnie to i wyjścia z domu są mocno okrojone;)
Don't be sad!
Pzdr.

~koziołeKKS04~ | 25.09.2012 20:27

Są 3 punkty - to się liczy ;)

cich cich | 25.09.2012 22:30



Catalina -


Przepraszam , kajam się ....naprawdę.
Mężczyźni tacy są , masz rację.
Jedyne co mam na swoją obronę to bardzo ciężka praca dla naszej kochanej ojczyzny, dla rządu, prezydenta, premiera i obywateli....Żeby żyło się bezpieczniej....i dostatniej,he,he,he....Naprawdę nie znałem dnia i godziny, w moim fachu...tak bywa.
Ostatnie wolne terminy miałem w pierwszej połowie czerwca, później porwała mnie ...."przygoda",he,he,he...
Żona już się do mnie prawie nie odzywa, dzieci prawie nie poznają....nie ma mnie. Chociaż tu mogę się wyżalić,jako anonim ,he,he,he....poza tym nie wypada.

Naprawdę sorry, jeszcze sobie odbijemy. Nie obiecuję....na sto ale może w końcu wyrzucą mnie z "pracy"....i stanę się wolnym człowiekiem,he,he,he...

Odbijemy sobie, nie martw się.




Aha....i Gratki dla Fanów Królewskich !!!






Pozdro - cich cich



perlalei | 26.09.2012 10:46

Dobrze wiedzieć cichu, ze wciaz tu rezydujesz. Po obudzeniu sie z 'primerowego snu' paru czlonkow zniknelo ... ;)

A co do meczu, chaos owszem hehe. Mecz dla sympatyków angielskiego futbolu bardziej anizeli dla Nas. Nie powiedzialbym, ze Rayo zagralo slabo ... duzo biegaja, stosuja dosc doklady pressing, graja szybko i bezposrednio. Dlatego Real tak sie meczyl, nie dawali nam oddychaci to bylo widac, takze nie zgadzam sie z opinia Jokera - Rayo ro jednak calkiem niezle poukladany zespol, mlody, perspektywiczny, znakomicie poukladany fizycznie i taktycznie. Nie mowie oczywiscie o ostatnich 20 minutach, gdy zwolnili sporo miejsa Królewskim chcac jeszcze powalczyc o swoje ...

Brzydki, ciezki dla widza i zawodników mecz. Na szczescie wygrany bo roznie to mogloby byc, gdyby Alonso nie wybil pilki z lini. Pozdrawiam

perua



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy