REKLAMA
REKLAMA

Pierwsze zwycięstwo Korony

dodał: maaarcin  |  źródło: LigaPolska.pl  |  21.09.2012 19:55
Korona Kielce odniosła pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego w piątkowym meczu 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pokonali 2:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała, które pozostaje bez wygranej.

Wystaw noty zawodnikom Korony i Podbeskidzia >>

W pierwszym kwadransie kibice nie oglądali zbyt ciekawego spotkania. Brakowało przede wszystkim składnych akcji i celnych uderzeń na bramkę.

W 19. minucie Koronie udało się jednak wyjść na prowadzenie. Po bardzo dobrym zagraniu Pawła Sobolewskiego, piłkę w polu karnym świetnie opanował Marcin Żewłakow, a następnie mocnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Podbeskidzia.

Galeria zdjęć >>

Goście w kolejnych minutach nie potrafili odpowiedzieć. Korona starała się natomiast przeprowadzać szybkie kontrataki. Po jednym z nich, w 27. minucie z piłką w pole karne wpadł Łukasz Sierpnia, ale uderzył niecelnie.

Pod bramką Korony najgroźniej było w 38. minucie. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego, po ziemi mocno uderzał Robert Demjan. Bardzo dobrą interwencją popisał się jednak Zbigniew Małkowski, który odbił piłkę na rzut rożny. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie.

Pod bramką Korony najgroźniej było w 38. minucie. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego, po ziemi mocno uderzał Robert Demjan. Bardzo dobrą interwencją popisał się jednak Zbigniew Małkowski, który odbił piłkę na rzut rożny. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa bardzo dobrze ułożyła się dla podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego. Fatalny błąd w defensywie popełnił Michal Piter-Bućko, którzy przegrał pojedynek z Maciejem Korzymem. Ten znalazł się sam na sam z bramkarzem i uderzeniem obok niego podwyższył na 2:0.

Podbeskidzie wcale nie zamierzało się jednak poddawać. Zaprocentowało to w 67. minucie w postaci kontaktowej bramki. Wówczas piłka trafiła w polu karnym pod nogi Damiana Chmiela, który w dużym zamieszaniu skierował ją do siatki.

Korona mogła rozstrzygnąć losy rywalizacji w 76. minucie, jednak stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Sierpina. Pomocnik przegrał pojedynek sam na sam z Richardem Zajacem, a mógł jeszcze zagrywać do dobrze ustawionych partnerów. Ostatecznie jednak wynik nie uległ zmianie i Korona mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie.

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
1:0 Żewłakow 19'
2:0 Korzym 55'
2:1 Chmiel 67'
Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

~koziołeKKS04~ | 21.09.2012 19:58

Myślałem, że Podbeskidzie wywiezie jakieś pkt z Kielc i pomyliłem się ;p Zdaje się ze walka o utrzymanie będzie emocjonująca w tym sezonie...

Robben10 | 21.09.2012 20:58

Brawo Koroneczko !!!mam nadzieje ze w tym sezonie w 10tce bedziemy :)

1973_ck | 21.09.2012 21:51

i nieraz sie jeszcze pomylisz typujac wpadki Korony :) co do meczu to byl niezly w wykonaniu Korony, szkoda sytuacji na 3:1 Sierpiny, Janota bardzo dobra zmiana. Z GKS po 3 punkty.

~koziołeKKS04~ | 22.09.2012 13:25

To była raczej wiara w waleczność Podbeskidzia, a nie jakaś złośliwość czy coś w stosunku do Korony kolego ;)

1973_ck | 22.09.2012 20:03

Zapomniales o walecznosci Korony  w takim wypadku :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy