REKLAMA
REKLAMA

Perquis poza kadrą Betisu

dodał: KMM  |  źródło: ASInfo  |  17.09.2012 18:00
Damien Perquis nie znalazł się w kadrze Betisu Sewilla na poniedziałkowy mecz z Valladolid. - Najwidoczniej trener Pepe Mel, wie, co robi, bo w zeszłym sezonie Perquis prawie spuścił Sochaux do drugiej ligi - komentuje w rozmowie z ASInfo Wojciech Kowalczyk, były piłkarz Betisu.

Perquis trafił do Andaluzji 28 sierpnia, jednak do tej pory nie miał jeszcze możliwości debiutu w barwach "Verdiblancos". Mecz trzeciej kolejki ligi hiszpańskiej z Atletico Madryt został przełożony, w związku z czym ostatni ligowy pojedynek piłkarze Betisu rozegrali 25 sierpnia z Rayo Vallecano (1:2). Po przerwie na mecze reprezentacji piłkarze Pepego Mela zmierzą się w poniedziałek na wyjeździe z Valladolidem. W walce o kolejne ligowe punkty nie pomoże im reprezentant Polski, który nie znalazł się w 18-kadrze na to spotkanie. - Betis będzie się w tym sezonie bronił przed spadkiem, podobnie jak w zeszłym roku. A Perquis może co najwyżej pomóc swojemu nowemu klubowi... w spadku do drugiej ligi. Byłem zaskoczony, że go sprowadzili, a w dodatku dali kontakt na trzy lata. Przecież tak na dobrą sprawę Sochaux utrzymało się dzięki temu, że Perquis został kontuzjowany. Bo gdyby grał do końca sezonu, to jego zespół spadłby z ligi - oznajmił Kowalczyk, z którym... nie sposób się nie zgodzić.

Ostatni raz w meczu ligowym Perquis pojawił się 3 marca. W spotkaniu z Valenciennes złamał rękę w łokciu i nie pojawił się już na boisku w zeszłym sezonie. Zanim reprezentant Polski został wyłączony z gry, wystąpił w 18 ligowych spotkaniach, z których Sochaux przegrało osiem, tyle samo zremisowało, a tylko dwa zakończyły się zwycięstwami. Z kolei już bez Perquisa w składzie dwukrotni mistrzowie Francji mogli pochwalić się dużo lepszym dorobkiem: siedem zwycięstw i pięć porażek. Legitymujący się polskim paszportem zawodnik wrócił do gry 26 maja. W meczu ze Słowacją (1:0) strzelił nawet pierwszą bramkę w reprezentacji Polski. Później rozegrał jeszcze trzy spotkania podczas Euro, a w połowie sierpnia wystąpił także przeciwko Estonii (0:1). Perquis otrzymał również powołanie na wrześniowe mecze z Czarnogórą i Mołdawią, ale selekcjoner Waldemar Fornalik postawił na Kamila Glika.

Mimo braku regularnej gry Kowalczyk widzi szansę na wskoczenie do składu "Verdiblancos". - Obrona Betisu nie wygląda rewelacyjnie (w dwóch meczach podopieczni Pepego Mela stracili pięć bramek - przyp. red.), więc prędzej czy później zapewne dostanie szansę - stwierdził były reprezentant Polski i dodał: - Perquis w Hiszpanii będzie miał ciężko przede wszystkim z tego powodu, że w Primera Division gra więcej dobrze wyszkolonych technicznie napastników niż we Francji. W Hiszpanii nie będzie miał możliwości ścigania się z czarnoskórymi napastnikami, tylko będzie musiał patrzeć, jak piłka krąży między zawodnikami drużyny przeciwnej. Na pewno początki będzie miał ciężkie i jeżeli szybko się nie sprawdzi, to nikt nie będzie go na siłę wstawiał do składu.

Według Kowalczyka wywalczenie miejsca w składzie Betisu nie będzie jednak oznaczać automatycznego powrotu do pierwszej jedenastki reprezentacji Polski. - Betis to nie jest jakaś znacząca siła w lidze hiszpańskiej. To, że gra się w takim klubie, nie oznacza, że ma się z urzędu miejsce w wyjściowym składzie reprezentacji Polski - oznajmił ekspert Polsatu.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ginola | 17.09.2012 20:39

Perquis mało nie spuścił Sochaux ? Co za dureń, za dużo sklepów monopolowych na Bródnie, zawsze tak twierdziłem ..

dodkens87 | 17.09.2012 20:48

haha odezwał się ten co fuchę ma dzięki ziomkom z polsatu bo gdzie indziej nikt by nie chciał takiego "eksperta" od 7 boleści. Ryj przechlany, widdać od razu, więc zajmij się lepiej sobą a Perquisa zostaw w spokoju...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy