REKLAMA
REKLAMA

Ferguson: De Gea nie zagrał przez wpadkę

dodał: KMM  |  źródło: ASInfo  |  03.09.2012 17:50
- Uważam, że David popełnił błąd w meczu z Fulham w poprzedniej kolejce. On też jest tego świadomy - stwierdził Sir Alex Ferguson. W spotkaniu z Southampton między słupkami stanął drugi bramkarz Manchesteru United, Anders Lindegaard. "Czerwone Diabły" wygrały 3:2 po znakomitej końcówce meczu w wykonaniu Robina van Persiego.

- (David de Gea - red.) musi zdać sobie sprawę, że jeden taki błąd może nas pozbawić cennych punktów i na nic zdadzą się inne wspaniałe parady. To dla niego element procesu nauczania. Myślę że wróci do składu po przerwie na mecze reprezentacyjne - oświadczył szkoleniowiec Manchesteru.

21-letni bramkarz popełnił w meczu z Fulham poważny błąd, który mógł zakończyć się utratą punktów przez drużynę Fergusona. W 64. minucie meczu, przy stanie 3:1 dla "Czerwonych Diabłów", niepotrzebnie wyszedł do dośrodkowania, po czym zderzył się ze swoim obrońcą, Nemanją Vidiciem. W wyniku zderzenia Serb wpakował piłkę do własnej bramki. Wynik spotkania nie uległ zmianie i ostatecznie Manchester wygrał 3:2, zdobywając w meczu z Fulham 3 punkty.

Po trzech meczach podopieczni Sir Alexa Fergusona zajmują 5. miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie w Premier League rozegrają 15 września z Wigan Athletic.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

kefir344 | 03.09.2012 17:59

Chyba Fergusonowi odbija. Żaden inny manager nie postąpiłby jak on, bo to głupie. Bramkarz jak nikt inny musi czuć zaufanie i spokój o swoje miejsce.
De Gea nieraz ratował United, a robi też babole bo jest młody, ale to kwestia doświadczenia, natomiast widać, że gdy ono przyjdzie będzie jednym z najlepszych.
Poza tym gorsze błędy zdarzają sie lepszym bramkarzom: Cech, Cassilas, Valdes...

creative14 | 03.09.2012 18:05

A Reina wpadka za wpadką i jest dalej numerem jeden ;/

mack | 03.09.2012 18:11

No właśnie Reina też powinien odpocząć, nabrać dystansu z ławki. Za długo jest numerem jeden, może brak mu trochę motywacji. Nie mniej odpoczynek to bardzo dobry pomysł. Tym bardziej, że Doni nie jest złym bramkarzem.

Red_head | 03.09.2012 18:54

De Gea nie poczuwał się do winy po utracie tej bramki...
Dyskutował z Vidić'em ( kapitanem) i Ferguson postanowił pokazać mu miejsce w szeregu... Hierarchia w drużynie musi być !
:-)

Lethar | 03.09.2012 18:57

To podziała na Davida bardzo motywująco czego przykładem był ostatni sezon gdzie po słabym początku i kilku meczach przerwy wrócił z formą którą nie przerwanie trzymał do meczu z Fulham'em.
Bardzo dobrze postąpił Fergie to doskonały trener zrobił to aby De Gea nie spoczął na laurach tylko poczuł, że żeby bronić w United musi o tą pozycję wywalczyć.

ICE MAN9 | 03.09.2012 19:05

Nie można po jednym błędzie sadzać bramkarza na ławce, zwłaszcza jeśli wcześniej ratował swój zespół, to nakłada na niego nie potrzebną presję i zabiera mu Fergie pewność siebie którą zyskał po katastrofalnym początku.


Lethar
Nie, no co ty, przecież na początku De Gea grał bardzo słabo w wielu meczach, więc wtedy gdy spojrzał na to z boku i odpoczął od tego to wrócił do bramki już tylko lepszy. Tutaj sytuacja jest inna De Gea ostatnio wielokrotnie ratował zespół i grał kapitalnie, popełnił jeden, za jeden błąd nie można tak posadzić na ławce to bardzo źle wpływa na zawodnika.

maurycy | 03.09.2012 19:07

Up

Wy tak na serio?

Adrian2805 | 03.09.2012 19:38

Błędy musi popełnić każdy, bo człowiek właśnie na tym się uczy. A Ferguson, wiem czasami przesadza lecz trzyma dyscyplinę w zespole i właśnie o to chodzi.

The Reds
No widzisz Reina wie że i tak mimo kiksów będzie grał, dla tego te błędy popełnia, gdy by tak Brendan Rodgers posadził go na kilka spotkań na ławce wtedy by zrozumiał, że gra dla drużyny i kibiców, a nie dla siebie. A w związku z tym Liverpool w tabeli coraz niżej.

Joker | 03.09.2012 22:10

Mam dużo szacunku do Fergiego, ale tak przyglądając sie jego ostatnim pociągnięciom personalnym mam coraz wieksze wrażenie, że na starość już trochę traci kontakt z rzeczywistością... Może to za mocne słowa, ale nie wiem jak to inaczej ująć...
W zeszłym sezonie LM przegrana przez wystawianie bardzo eksperymentalnych składów i lekceważenie rywali, choć mecz u siebie z Benficą...
FA Cup podobnie, mecz z Liverpoolem w 4. rundzie, a tu jakieś ekspeymenty, choć w poprzendiej rundzie najmocniejszym składem ograli City na wyjeździe...
W Prmeiership za to na kluczowy mecz z City nastawił zespół bardzo bojaźliwie i jak ten stracił gola to właściwie nie wiedział co ma robić...
Także te niekorzystanie z Berby, który wchodził na pojedynczy mecz strzelał 2-3 gole, a potem znowu siadał na ławe, albo lądował na trybunach na kilka kolejnych spotkań...
To co robi teraz z De Geą też jest nielogiczne... Chłopak w tym seoznie wyciągnął kilkanaście bardzo trudnych strzałów, a pomylił się raz (i to wcale nie była tylko jego wina, bo Vidic też miał w tej bramce swój niemały udział) i to w wygranym meczu, i od razu ląduje na ławie... Bramkarz musi mieć pewność, ze jest nr 1 bez względu na wszystko...
Zobaczmy, że Reina w Liverpoolu ostatnio co mecz coś zawala i co ląduje na ławie? Nie! Cech zawalił gola z Reading i gra dalej, Valdes zawalił z Realem i też gra! Nie mozna tak traktować pierwszego bramkarza moim zdaniem! Jak dla mnie to jest wywieranie na nim dodatkowej presji, bo on gra z myslą, że jak się gdzieś pomyle to znowu czeka mnie ława!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy