REKLAMA
REKLAMA

St. Etienne gromi, Marsylia skromnie

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: Francja.goal.pl  |  26.08.2012 18:51
Po dzisiejszym spotkaniu piłkarzom Brestu musiało zrobić się zielono. Podopieczni Landry'ego Chauvina zostali rozgromieni na wyjeździe przez Saint-Etienne, które wpakowało rywalom aż cztery bramki. W drugim niedzielnym meczu francuskiej Ligue 1, mistrz kraju z Montpellier minimalnie poległ 0:1 w starciu z Olympique Marsylią. Dzięki tej wygranej OM stało się jedynym, obok Bordeaux, klubem, który jak na razie zgromadził komplet punktów.

Wynik meczu w Saint-Etienne już w 13. minucie otworzył niezawodny Pierre-Emerick Aubameyang, który wykorzystał podanie Romaina Hamoumy. Nieco ponad kwadrans później sam Hamouma także umieścił piłkę w siatce, a duży udział przy jego trafieniu miał... Aubameyang. Piłkarz z Gabonu był dzisiaj wszędzie i w znacznej mierze przyczynił się do wygranej swojego zespołu. Najpierw w 61. minucie asystował przy golu Joshuy Guilavoguiego, zaś dwie minuty później zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Duży udział przy tym, ale także i przy pozostałych trzech golach miała defensywa Brestu, która była dzisiaj dziurawa niczym ser z graniczącej z Francją Szwajcarii.

St. Etienne - Brest 4:0 (2:0)
1:0 Aubameyang 13'
2:0 Hamouma 30'
3:0 Guilavogui 61'
4:0 Aubameyang 63'

Pełna statystyka meczu

W Montpellier teoretycznie zanosiło się na wielkie widowisko. Wszak mierzyły się ze sobą mistrz Francji oraz jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w kraju. Tyle teorii, bo w praktyce obie drużyny mają wielkie problemy ze znalezieniem optymalnej formy. W mniej bolesny sposób, ten kryzys przechodzą marsylczycy, którzy mimo nieporywającej gry, w dwóch pierwszych kolejkach zanotowali skromne zwycięstwa. Tak było i tym razem. Gdy powoli zanosiło się, że obie drużyny podzielą się punktami, obudził się Andre-Pierre Gignac, który tydzień temu w meczu z Reims także sprawował fuchę ratownika. Mistrz Francji już nikogo nie straszy i powoli wraca do roli ligowego średniaka, zaś OM z kompletem punktów przesuwa się na czoło tabeli Ligue 1.

Montpellier - Marsylia 0:1 (0:0)
0:1 Gignac 77'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

maccos | 26.08.2012 20:08

Ale gra Marsylii mnie denerwuje. Fuksiarze jak ich mało. Montpellier to samo. Życiowy sezon który dług im się nie powtórzy
Czekam z niecierpliwością na mecz Marsylii z Lyonem. Lyon im pokarze jak się gra w nogę. Chyba że Marsylczycy jak zawsze zafarcą z wynikiem.
Stawiam że Lyon wygra wreszcie ten sezon (wiem, wiem to dopiero początek) skończy się fuks Marsylii
To cud że są 1 w lidze

Mathieu_OM | 26.08.2012 20:41

maccos dzieciaku, jakbys mial przynajmniej te 16 lat i interesowal sie ligue 1 to wiedzialbys co dzieje sie teraz w OM, M'bia ma odejsc, Remy tez, nie wiadomo czy bd wzmocnienia, a poprzedni sezon fatalny. Trzymaja Gignaca, aby zaczal grac na miare oczekiwan, ale do formy sprzed 3-4 lat mu jeszcze daleko.
Marsylia w ostatnich latach grala jedna z najladniejszych pilek w L1.
Teraz gra nie powala, ale po paru meczarniach jak z M'pellier przyjdzie wiara w umiejetnosci i wtedy zobaczysz prawdziwe OM ;)
A zresztą przeciez, Montpellier to nie Evian, to o czym tu mówimy ;) Ten mecz ogladales ??
Co do ostatnich 4 lat, to najwiecej fuksiarskich meczy zazwyczaj wygrywal Lyon synku :)
Po 3 kolejkach 1 miejsce, fajnie się zaczyna, ale trzeba pamiętać, że najważniejsze to kto bd mial najwiecej pkt. po 38, sezon zapowiada sie fajnie, duzo bramek i niespodzianek. Oby tak dalej :)
Allez l'OM !

monty3 | 26.08.2012 21:28

OM wygrywa 3 mecz z rzędu pomimo wyprzedaży podstawowych piłkarzy. To będzie ciekawy sezon:)

Visca el Barcel | 26.08.2012 21:29

Wiedziałem,że te Montpellier miało poprzedni sezon za jeden z życiowych i prawdopodobnie nie powtórzy im się już taki bo w tym mają dopiero ledwie 1 pkt,a Marsylia aż 9! Skromnie 0:1 i macie lidera...

Joker | 27.08.2012 01:57

Marsylia w tej chwili stawia przede wszystkim na solidność i trudno się dziwić, bo obecnie ta kadra wygląda coraz marniej... Oczywiscie pierwszy skład jest jeszcze mocny (ale nie wiadomo jak długo), ale kompletnie nie ma rezerw... Także póki wszyscy zdrowi i we w miare dobrej formie musza nazbierać punktów, bo potem jak zaczną sie kartki i kontuzje to czarno widze OM, nawet ze średniakami i słabeuszami Ligue 1...
Cieszy rosnąca forma Gignaca... Jakby nie patrzeć w 6 oficjalnych meczach strzelił 4 gole, a to o czymś świadczy... Moze zostanie Remy, to jak dojdzie do formy to ta ofensywa będzie się prezentowac o niebo lepiej... Choć teraz też źle nie jest... Jednak Marsylia te gole co mecz strzela i wygrywa co najwazniejsze... A zwłaszcza zwycięstwo na terenie mistrza ma swoją wymowe... Za tydzien chyba jeszcze trudniejszy mecz, bo z Rennes, które na Velodrome często zdobywa punkty... Jak to wygraja to będzie to niesamowity start...

Macer22 | 27.08.2012 07:54

A Marsylia po cichutku, bez szumu mediów, nie w gronie faworytów zasiada na fotelu lidera :) Solidnie ciułają punkty i nie szkodzi, że niby na tych słabszych i fartownie. To też sztuka.

OZ | 27.08.2012 08:51

Pełna zgoda  moimi przed mówcami(Joker,Macer22).
Gra OM nie jest porywająca lecz skuteczna(jeszcze zawodnicy nie mają wysokiej formy a już zwyciężyli rywali 3 krotnie bez straty choćby bramki)

Armandi | 27.08.2012 11:35

Hamouma już wymiata w St. Etienne. Dziwię się, ze nie ma pewnego miejsca w podstawowym składzie...
Dwa razy wszedł z ławki, ma gola i asystę;) Oby tak dalej. Jestem miło zaskoczony Gignaciem. Cieszę się, że gra wreszcie chłopak tak, jak potrafi. Niech wróci w końcu Gignac, jakiego znamy z Tuluzy...

Carool | 27.08.2012 20:24

najbardziej szkoda tych straconych punktów porażka wprawdzie w najmniejszym wymiarze ale to zawsze porażka. Tym bardziej że OM też nie zachwyciła



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy