REKLAMA
REKLAMA

El. LE: Trudny remis GB w Belgradzie

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Francja.goal.pl  |  23.08.2012 23:01
Bezbramkowym remisem zakończyła się podróż Bordeaux do stolicy Serbii w ramach baraży do Ligi Europy. Crvena Zvezda zagrała solidny mecz i nie pozwoliła Żyrondystom wywieźć trzech punktów.

Bardzo wysokie wymagania postawili gospodarze przyjezdnym z Bordeaux. Podopieczni Francisa Gillota musieli wiele się natrudzić, by zakończyć pierwszy mecz z Serbami remisem. Widowisko na Marakanie było wyrównane, pełne walki, lecz nie sytuacji podbramkowych. Tych było jak na lekarstwo.

Największym zagrożeniem dla bramki Crveny Zvendy okazał się Ludovic Obraniak. Reprezentant Polski otrzymał w pierwszej połowie genialne prostopadłe podanie od Sertica, lecz lobem przeniósł piłkę nie tylko nad Bajkoviciem, a również nad jego bramką. W drugiej odsłonie kolejny lob Ludo wybronił golkiper gospodarzy.

Po drugiej stronie do największego wysiłku Cedrica Carrasso zmuszał Darko Lazović. Przy pierwszym strzale był minimalnie nieprecyzyjny, ale przy drugiej próbie jego bombę bramkarz Żyrondystów musiał piąstkować wysoko w górę.

Bezbramkowy rezultat wydaje się sprawiedliwym wynikiem, który w roli faworyta przed rewanżem bez wątpienia stawia francuski klub.

Crvena Zvezda Belgrad - Girondins Bordeaux 0:0 (0:0)

żółte kartki:
Crvena Zvezda - Jovanović 22', Milivojević 55'
Bordeaux - L. Sane 20'

Crvena Zvezda: Bajković - Mladenović, Jovanović (85' Spajić), Maksimović, Mikić - Mijailović, Milivojević, Dimitrijević - Lazović (79' Asamoah), Milunović, Vesović (69' Mirić)

Bordeaux: Carrasso - Tremoulinas, Ciani, Planus, Mariano - L. Sane, Sertic - Maurice-Belay (82' Jussie), Obraniak, Ben Khalfallah (53' Diabate) - Gouffran (90+1' N'Guemo)

Sędzia: Alberto Undiano Mallenco (Hiszpania)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Wilczur | 23.08.2012 23:12

To było dziwne widowisko. Ale ten remis jest sprawiedliwy.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy