REKLAMA
REKLAMA

Valdes: Nigdy nie czuje się pewny miejsca w składzie

dodał: maaarcin  |  źródło: ASInfo  |  04.08.2012 18:04
Victor Valdes, pierwszy bramkarz FC Barcelony, przyznał w wywiadzie, że w drużynie nie ma on gwarancji występu w wyjściowej jedenastce. Pomimo ponad trzystu rozegranych spotkań w lidze "nigdy nie czuje, że ma zapewnione miejsce" między słupkami.

- To już mój jedenasty sezon i od zawsze powtarzam jedno. Nigdy nie poczułem się numerem jeden w bramce i nigdy nie chce tego poczuć - stwierdził hiszpański bramkarz. Zapowiada, że do końca jego występów w Barcelonie będzie ciężko pracował żeby zasłużyć na miejsce w bramce.

Na konferencji golkiper przedstawił także cele katalońskiej drużyny na nadchodzący sezon: - naszym zadaniem jest wygrać zarówno ligę hiszpańską, jak i rozgrywki Champions League. Sukces będzie zależał od utrzymania postawy, którą prezentowaliśmy w poprzednim sezonie - dodał Valdes. Hiszpan uważa jednak, że pewnych okoliczności nie da się przewidzieć: - Bardzo wiele zależy od drużyny, istnieją jednak pewne czynniki niezależne od nas.

Victor Valdes jest wychowankiem Barcelony. Łącznie w ciągu dziesięciu sezonów w barwach "Blaugrany" rozegrał 450 meczów, z czego aż w 151 meczach zachował czyste konto. Wystąpił także 8 razy w reprezentacji Hiszpanii, przegrywając jednak rywalizację z bramkarzem Realu Madryt, Ikerem Casillasem.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 13 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

czerwona1878 | 04.08.2012 22:28

Dla mnie to zleksza przereklamowany bramkarz.

Joker | 04.08.2012 23:39

Tak, tak... Bardzo przereklamowany... A to, że jest jedynym aktualnie broniącym bramakrzem w La Liga, który ma więcej rozegranych spotkań niż puszczonych goli to pryszcz:) To, że broni od 10 lat w pierwszym składzie Barcelony i święci z nią tryumfy to też w ogłe bez znaczenia...
Przypominam Ci tylko finał z Rzymu kiedy w pierwszych 10-15 min Valdes toczył niemal samotny pojedynek z Ronaldo i go wygrał broniac kilka niezłych strzałów i przyczyniajac się do zwycięstwa nad Diabłami...

Miły16 | 05.08.2012 00:02

Przereklamowany ? Bardziej "przełatkowany" , bo wszyscy uważają  go za podrzędnego bramkarza wpuszczającego klopsy...

r9 | 05.08.2012 09:28

Akurat drży przed każdym meczem, bo myśli, że nie wyjdzie w podstawowej 11-stce. Guardiola nie wystawiał go tylko w pucharze króla. Poza tym to co on robi na bramce, a co robi Pinto to klasa światowa.

ASIA_NISZCZYCIE | 05.08.2012 11:08

@Joker
"A to, że jest jedynym aktualnie broniącym bramakrzem w La Liga, który ma więcej rozegranych spotkań niż puszczonych goli to pryszcz:) "   nie czarujmy się, głównie to zasługa obrońców aniżeli Valdesa.  

Teddy | 05.08.2012 11:23

Z tymi obrońcami to też akurat łatka. Tak jak i łatką jest to, że bez Xaviego i Iniesty Messi nie istnieje. Wszystko brednie i uproszczenia. Czy dla osób wyznające takie teorie, indywidualna akcja Messiego albo obroniona setka przez Valdesa to po prostu fart?

DILL | 05.08.2012 16:48

i tak De Gea wciąga nosem.

Joker | 05.08.2012 18:31

ASIA
Tak, tak... Pewnie jak mu obrońcy fundują jakąś sytuacje sam na sam lub karnego to też ich zasługa:)
Nie oszukujmy się... Obrona Barcelony nie jest i nigdy nie była super szczelna, chocby dlatego że sposób gry Barcy wymusza to aby grali bardzo wysoko w związku z czym łatwo im wrzucić jakąs piłke za plecy... Jak Valdes ma mało roboty w meczu to dlatego, że Barca ciśnie rywala i nie wpuszcza go na swoją połowe, ale tak czy inaczej niemal w każdym meczu Valdes ma do wybronienia jakąś setke, bo obrońcy Barcy maja to do siebie, że lubią się "wybawić" pod swoją bramka i stworzyć jakąs sytuacje rywalowi:)

PS. zresztą Real ma podobno najlepszą pare stoperów na świecie (sic!) a jakoś Casillas ma więcej wpuszczonych goli niż meczów, nawet on! Także osiagnięcie Valdesa naprawde nie zasługuje na bagatelizowanie go...

kkrzysiekk | 05.08.2012 18:46

Pinto pokazał wczoraj, że nie odstaje od Victora ;)

Bob | 05.08.2012 19:39

Joker
Co ma do tego wszystkiego Real i Casillas?
Nikt o nich nie wspominał. Przynajmniej ja nic nie zauważyłem.

Co do tego "ps".
Tak, ma najlepszą parę stoperów na świecie i z tą parą stoperów póki co w 3 ostatnich sezonach nie ma więcej wpuszczonych bramek od meczów. Nie wiem skąd wziąłeś te liczby.
W całej karierze owszem, ma więcej wpuszczonych bramek (o 40), ale tylu stoperów się przewinęło przez 13 lat, że ja cie p...

Tak btw. zobaczymy czy VV po 13 latach będzie miał dalej mecze na plus w stosunku do wpuszczonych goli (na razie ma 10 sezonów).
Z jakiej masz tą informacje, że Valdes w karierze ma mniej wpuszczonych bramek niż meczów?

W ogóle nie rozumiem tego "psa".
Tak ładnie tam faktami pomieszałeś, że łatwo to można łyknąć :)

moumou | 06.08.2012 05:37


Bob

to skup sie tylko na ostatnich latach. Iker dawno już pewenie zapomniał, co to nagroda Zamory. Mając przed sobą najlepszych stoperów na świecie i jednych z najlepszych bocznych (reprezentanci Brazylii, Portugalii, Hiszpanii...) oraz na ławce trenera majacego bzika na tle skutecznej obrony - jakoś Iker nie może pochwalić sie liczbą wpuszczonych goli.

Skoro Ronaldo udało sie pokonać Messiego w liczbiw goli (przynajmniej w La Liga), to czekamy na triumf Casillasa nas Valdesem w liczbie straconych bramek.

hala_madryt_cr7 | 06.08.2012 09:39

Bob hmm skupmy sie na ostatnich latach to moze niech pan Valdes podziekuje Świetemu za mistrzostwa swiata i europy bo Viktos sie do nich nie przyczynił a wkład Casillasa jest niepodwazalny

Erebecza | 06.08.2012 09:57

szczególnie w reprezentacji...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy