REKLAMA
REKLAMA

Limity w futbolu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: goal.pl  |  17.07.2012 12:42
Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie. Daje rozrywkę miliardom ludzi na wszystkich kontynentach. Lecz czy rozwój futbolu idzie w dobrym kierunku? Czy wielkie kwoty na transfery i zarobki, ogromna liczba obcokrajowców w zespołach jest dla niego dobre?

Trend na zagranicznych zawodników, wielkie transfery opanował futbol. W wyjściowym składzie czołowych polskich klubów wychodzi często 3-4 Polaków. Tłumaczy się to tym, że Polacy są zbyt drodzy. Jest to zasadne, bo za zawodnika z zagranicy kluby płaca o połowę mniej niż za podobnej klasy Polaka. Jeżeli chodzi o nasz kraj to inną sprawą jest, że w Polsce szkolenie młodzieży jest na hmmm... powiedzmy niskim poziomie, bo łatwiej jest kupić kogoś z zagranicy niż poczekać parę lat na wychowanków. Właściciele nie mają na to czasu, chcą wyników tu i teraz.

Limit płac

W Amerykańskiej lidze Hokejowej NHL istnieje limit płac dla drużyn tzw. salary cup. Limit ten w sezonie 2011/2012 wynosił ok. 79,7 mln euro (64 mln dolarów) i jest to i tak bardzo wysoka kwota, ale warto zauważyć że w rozgrywkach NHL biorą udział zespoły z dwóch bogatych państw jakimi są USA i Kanada. Dla przykładu Real Madryt wydaje na pensje ok 105,23 mln euro. Według ESPN „Królewscy” wydają na poszczególnego zawodnika 7,35 mln dolarów (ok 10,5 mln euro) i jest drugi w tym zestawieniu za Barceloną która wydaje o pół miliona dolarów więcej (dane z 2011 roku).

Jak dobrze wiemy najlepsi piłkarze większości swoich pieniędzy nie zarabiają w klubach, a na różnego rodzaju kontraktach reklamowych. Choćby Leo Messi wg rankingu "France Football" w 2011 roku zarobił 33 mln euro, a „tylko” 12 mln z tego to pensja w Barcelonie.

W piłce nożnej najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie limitu płac dla poszczególnego zawodnika. Kwota to powinna mieścić się w granicach 5,5- 6,5 mln euro. Oznaczałoby to obniżenie pensji dla każdego piłkarza, bo jak wiadomo płace z górnej granicy otrzymywałoby co najwyżej 4-5 kluczowych zawodników w zespole. Roszady transferowe tylko ze względów finansowych zostałyby ograniczone i ekspansja takich klubów jak np. Manchester City zostałaby spowolniona.

O tym, że pieniądze psują futbol i jego wizerunek wypowiadał się Pele:

- Moje czasy były trochę inne. Nie mieliśmy wielkich sponsorów. Dziś są bogaci sponsorzy i wielkie firmy wspierające futbol. Jednak z mego punktu widzenia FIFA powinna kontrolować pensje piłkarzy. Weźmy tych graczy ze znanych klubów całujących koszulki z emblematami Manchesteru, Realu czy Milanu. Następnego dnia idą do innego klubu i całują nowe koszulki. Myślę, że powinniśmy zwracać na to uwagę młodzieży jako zły przykład.

Maksymalna kwota transferowa

Wszyscy pamiętamy wielkie transfery sprzed trzech lat jakich dokonał Real. Ronaldo kupiony za 94 mln euro, Kaka za 64 mln itd. łącznie wydano ponad 200 mln euro! Czy Ci zawodnicy są warci tych kwot? Kaka jak się okazało nie spełnił kładzionych w nim oczekiwań, choć jak wiadomo był kontuzjowany. Ronaldo wraz z Messim są największymi geniuszami futbolu ostatnich lat, a może niedługo obaj będą uważania za lepszych od Pelego czy Maradony. Ronaldo gra świetnie, ale czy za piłkarza można zapłacić niespełna 100 mln euro? CR7 jak wiemy bardzo chciał przejść do Realu, jak sam mówił było to jego wielkie marzenie i marzenie jego ojca. Ferguson nie chciał się zgodzić na transfer, właścicieli klubu skusiły pieniądze, ale i bez Portugalczyka Manchester zdobył mistrzostwo Anglii i grał w finale Ligii Mistrzów. Więc jak widać nawet takiego zawodnika da się zastąpić.

Kluby nie mają prawa windować tak wysoko kwot za piłkarzy. Jeżeli zawodnik chce opuścić klub powinien mieć możliwość to zrobić. Maksymalna kwota transferowa za zawodnika powinna wynosić ok 40 mln euro. Dzięki temu także zawodników wartych dziś 20 mln będzie można kupić za mniejsze pieniądze, bo ten limit spowoduje zmniejszenie wartości piłkarzy.

Limit zagranicznych zawodników

Sam szef FIFA, Sepp Blatter wychodził już kilkakrotnie z propozycją wprowadzenia limitu obcokrajowców w klubach. Główną przeszkodą jest prawo Unii Europejskiej, które pozwala wszystkim osobą będącym obywatelami państwa członkowskiego Unii na nieograniczona pracę w jej obrębie.

Napływ zagranicznych graczy sprawia także osłabienie się wielu reprezentacji. Duży problem ma w ostatnich latach reprezentacja Anglii. Spójrzmy na skład Arsenalu Londyn. W szeregach pierwszego zespołu jest pięciuAnglików z czego szerszej publiczności są znani dwaj z nich Jack Wilshere i Theo Walcott. W czasie gdy Blatter zamierzał wprowadzić limity zagranicznych zawodników ( projekt - "sześciu piłkarzy krajowych w każdej drużynie") poparł go Marcel Desailly, Mistrz Świata i Europy z Reprezentacją Francji. Desailly przez sześć lat grał w Chelsea.

Według Francuza młodzi zawodnicy z danego kraju nie rozwijają się tak jak powinni, bo menadżerom wygodniej jest ściągnąć młodych ukształtowanych graczy:

- Uwielbiam Arsena Wengera. Jest bardzo sprytny, bo zasady pozwalają mu na sprowadzanie kogo chce. I dostaje młodych zawodników o niebanalnych umiejętnościach. Powinno się to jednak usystematyzować, 80% młodzieży nie może pochodzić z zagranicy. Trzeba stworzyć coś dla swoich dzieciaków we własnym kraju. To ogromnie ważna kwestia dla przyszłości, koniecznie należy o tym dyskutować.

Należałoby w ramach Unii Europejskiej zmienić ustawy dotyczące futbolu, oddzielić go od innych zawodów, aby w wyjściowej jedenastce było przynajmniej 6 zawodników z danego państwa. To nie jest ograniczanie prawa do pracy zawodnikom z innych państw, a zmuszenie klubów do szkolenia własnej młodzieży.

Jeżeli w Unii nie da się nic wskórać to należałoby podnieść wymóg zawodników wyszkolonych w klubie i kraju. Piłkarzy którzy do 21 roku życia grali co najmniej przez 3 lata w danym kraju powinno być ok. 15 w szerokim składzie, a wyszkolonych w klubie ok. 8.

Jeżeli...

...chodzi o limity transferowe i graczy zagranicznych to można je wprowadzić szybko, bez większych komplikacji nawet za rok. Ewentualnie można zrobić to powoli i zacząć od limitu największego transferu wynoszącego ok 50 mln euro, a za dwa lata wprowadzić czterdziesto-milionowy limit. Z ograniczeniem obcokrajowców też można systematycznie wprowadzać limity ew. podnosić wymóg wyszkolonych graczy

Ograniczenie pensji można by wprowadzić dopiero za kilka lat, gdyż wielu zawodników ma kontrakty wyższe niż 5,5-6,5 mln euro rocznie. Zawodnicy podpisujący kontrakty w roku 2013 nie mogliby dostać wyższej sumy niż wynoszący limit. Zawodnikom takim jak Ronaldo czy Messi mających na lata ważne kontrakty nie zmieniano by ich, ale przy przedłużaniu umowy, bądź podpisywaniu nowej już musieliby parafować niższe kontrakty

Wszystkie te zmiany powinny spowodować rozwój futbolu, zahamować złe trendy. Kluby będą musiały przykładać większą wagę do szkolenia młodych piłkarzy. Wiele klubów tonie także w długach.UEFA wprowadza zakazy gry i transferów dla zadłużonych, a mogłaby zająć się również sprawą od źródła.

(Bartosz Roliński)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Konrad Robert | 17.07.2012 12:48

Bardzo ciekawy i trafny artykul.Jezeli chodzi o pytanie..czy futbol idzie w dobrym kierunku? Powiem Nie!
Te astronomiczne sumy niszcza pilke, psuja rynki pilkarskie.Napajaja zludna nadzieja kluby, samych zawodnikow i co gorsze kibicow.Im wiecej wydamy tym wiecej wygramy tak zdaja sie mowic wielcy futbolu.Jakiez to zludne.Ale coz jak juz kiedys napisalem kto w takich warunkach bogatemu zabroni? Musza byc jakies normy .Te ktore zostana wprowadzone ukroca te bezsensowne pompowanie kasy.

SIRer | 17.07.2012 12:48

Ogólnie tekst do poprawki:P I jest to typ \"przepis na jajecznicę\". Ani felieton, ani komentarz, ani wiadomość:P

Painful | 17.07.2012 12:49

Nie wiedziałem ,że według redakcji dolar ma lepszy kurs niż euro!!!

temporary | 17.07.2012 12:50

Nie oszukujmy się, ale Malaga,Anży, Manchester City, PSG po prostu niszczą piłkę nożną. To jest trochę nie fair wobec innych klubów. Nie każdy ma tak bogatego właściciela. Zanika rywalizacja... Moim zdaniem Platini powinien jak najszybciej wprowadzić limity transferowe, ale takie polegające na tym, że na przykład w letnim okienku transferowym można wydać np. 65 mln euro, a w zimowym 50. Te pensje to szczerze wątpię żeby to przeszło.

zordon | 17.07.2012 12:58

Dosc ciekawy artykul jednak jest maly blad , piszacy pomylil kursy Euro i Dollara,  Euro>Dollar, a nie odwrotnie.

ASRTuscolana | 17.07.2012 12:59

Dla mnie Barca czy Real nie wadzi oni są w czołówce europejskiego futbolu od zawsze i to, że piłkarze tam mają taką płace czy transfery są takie a nie inne to mi nie przeszkadza. Mi przeszkadza właśnie takie ManCity czy P$G. Byli w dupie a teraz ManCity zdobywa mistrzostwo w najlepszej lidze świata za sprawą $ arabów. A P$G to już wogle chce chyba sam ManCity przebić.

Asdasadas | 17.07.2012 13:00

Nigdy w życiu nie zgodzę się co do maksymalnej kwoty transferowej. Piłkarz podpisuje z klubem kontrakt na określony czas. Jest zobowiązany do jego wypełnienia i profesjonalizm wymaga, aby nie urządzał absurdalnych scen typu: \"Ja chce odejść, bo zupy macie za słone!\". Trzeba było o tych zupach pomyśleć przed podpisaniem kilkuletniego kontraktu. Klub może, ale nie musi zgodzić się na jakikolwiek transfer tak długo jak długo zawodnika obowiązuje kontrakt. Jeśli ktoś płaci za zawodnika ~100 mln to oznacza to, że jest on tyle wart (tyle bowiem jest ktoś w stanie za niego zapłacić).



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy