18. trafienie w sezonie
To nie był łatwy mecz dla Wisły Kraków. Pogoń Grodzisk Mazowiecki spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze, a mecz z liderem 1.ligi tylko to potwierdził. Ostatecznie skończyło się remisem 1:1, który gościom uratował oczywiście Angel Rodado.
Słowo „oczywiście” nie pojawia się przypadkowo, ponieważ w kontekście strzelca gola dla Wisły, to pierwsze przychodzące na myśl nazwisko. Trafiając do bramki w Pruszkowie Rodado zdobył gola numer 85 dla Wisły. Do setki więc coraz bliżej. A właśnie o tym celu mowił w niedawnym wywiadzie dla goal.pl najlepszy strzelec Betclic 1. ligi (już 18 goli w tym sezonie).
Prezes mówi jasno: koncentracja do końca
Prezes Wisły, Jarosław Królewski, w przedmeczowym wywiadzie z nami zapewniał, że dopóki nie będzie matematycznego awansu, to klub będzie funkcjonował w trybie pełnej koncentracji. I słusznie, bo sport uczy pokory. Natomiast wiele wskazuje na to, że Rodado w końcu wprowadzi ukochany klub do Ekstraklasy.
Co ciekawe, tego „pięknego małżenstwa” Rodado z Wisłą mogłoby nie być, gdyby inne polskie kluby wykazały się wiekszą determinacją. Bo zanim Angel trafił do Wisły było co najmniej kilka prób umieszczenia go w Polsce. Dziś możemy już odsłonić kulisy niedoszłych transferów.
W maju 2022 roku przedstawiciel piłkarza próbował skontaktować się z… Janem Urbanem. Agent reprezentujący Hiszpana, napisał wiadomość do obecnego selekcjonera, próbując zainteresować go grającym wtedy w Barcelonie B Rodado.
Urban nie odpowiedział
Menedżer chciał „przegadać” z ówczesnym trenerem Górnika Zabrze temat ewentualnych przenosin Rodado do Zabrza, ale nigdy nie otrzymał odpowiedzi na wysłaną wiadomość. Temat więc w żaden sposób się nie rozwinął.
Co ciekawe, w listopadzie 2025 roku Rodado został zapytany przez reportera TVP Sport jak zaregowałby gdyby zadzwonił do niego… Jan Urban. Chodziło o hipotetyczną sytuację z grą dla reprezentacji Polski.
Nieco bardziej, jak słyszymy, zaawansowana była kwestia ewentualnego przejścia Rodado do… Jagiellonii Białystok. Hiszpan miał być pozytywnie oceniony przez klub, była wola jego pozyskania, ale… Podobno w sprawę „wmieszał się” inny menedżer i rozmowy upadły.
Legia pytała w grudniu
Co ciekawe, na Rodado uwagę zwróciła też swego czasu Legia Warszawa! To było jeszcze za kadencji Radosława Kucharskiego w roli dyrektora sportowego. Stołeczny klub miał nawet wysłać emisariusza do Barcelony B (w grudniu 2021 roku), ale i w tym przypadku sprawy ostatecznie nie posunęły się dalej.
Zupełnie inaczej, jak wiadomo, zaczęło to wyglądać, gdy do gry weszła Wisła. Jak słyszymy, z Krakowa potrafiono dzwonić nawet 3-4 razy dziennie do Hiszpanii, aby przekonać Rodado do przeprowadzki. A konkretnie robił to Jerzy Brzęczek. W końcu się udało. A resztę historii wszyscy kibice dobrze znają…









