Cały czas do góry
Niemal pewny awans do fazy grupowej Ligi Europy, ciekawe transfery, zatrzymanie trenera Adriana Siemieńca i informacje o zakupie gruntów pod akademię – ostatnio kibice Jagiellonii otrzymują bardzo dużo pozytywnych informacji. Na tym jednak nie koniec. Jak informowaliśmy, klub z Podlasia jest bardzo bliski zakontraktowania pomocnika ze Szwecji.
Jeśli transakcja zostanie przyklepana, to do ściągnięcia zostanie już tylko piłkarz na jedną pozycję – napastnika. Wprawdzie udany początek zaliczył w klubie Niko Prelec, ale Jaga chciałaby na tę pozycję jeszcze jeden konkret.
Przełom w Hiszpanii
Tymczasem z naszych najnowszych informacji wynika, że klubowi z Podlasia wpadł w oko Ousmane Camara. To 24-letni napastnik hiszpańskiego CD Castellon. Gwinejczyk karierę zaczynał we francuskim Auxerre. Stamtąd był wypożyczony do Annecy (15 meczów i 6 goli w Ligue 2), a po powrocie trafił do Hiszpanii.
Castellon latem 2024 roku zapłacił za niego około pół miliona euro. Teraz można już powiedzieć, że była to znakomita inwestycja. W sezonie 2025/26 Camara rozegrał w La Liga 2 37 spotkań, w których strzelił 12 goli i zaliczył 3 asysty.
Problemem jest cena
Obecny sezon (za nami dwie kolejki) też zaczął bardzo dobrze, bo od zwycięskiego gola w meczu otwarcia, z Realem Sociedad B (1:0). Camara ma 176 cm wzrostu, jest silny i szybki, potrafi przytrzymać piłkę nawet atakowany przez kilku rywali. Wypisz wymaluj… Afimico Pululu, który tak dobrze sprawdził się w Jagiellonii.
Problem leży jednak nie w umiejętnościach, a w cenie za tego piłkarza. Jak słyszymy, Castellon chce za niego trzy miliony euro. Klub sprzedał niedawno innego gracza do Espanyolu Barcelona za 5 mln euro, więc nie ma finansowego noża na gardle.
I choć Jagiellonia, co naturalne przy rozwoju klubu, płaci coraz więcej (za transfery, ale i kontrakty), to w tym momencie cena wydaje się zaporowa dla polskiego klubu.
Kierunek wydaje się jednak jak najbardziej prawidłowy. Właśnie takich piłkarzy warto sprowadzać do Ekstraklasy. Już sprawdzonych na niezłym poziomie, a wciąż na tyle młodych, że można ich jeszcze rozwinąć, a następnie sprzedać z zyskiem.
Camara ma kontrakt z Castellonem do lata 2029 roku.









