De Jong był blisko Man City. Transfer spalił na panewce
Manchester City przeprowadził latem praktycznie rewolucję w kadrze pierwszego zespołu. Na transfery wydali grubo ponad 500 milionów euro, co na ten moment przynosi zamierzony efekt. Zmieniona została cała druga linia, ponieważ na Etihad Stadium pojawiło się trzech nowych pomocników. Drużynę wzmocnili Enzo Fernandez, Ayyoub Bouaddi i Elliot Anderson. Wcześniej prowadzono negocjację z Barceloną, z których Obywatele się jednak wycofali.
Tematem rozmów był Frenkie De Jong. Rozmowy trwały, a Man City poprosił o raport medyczny, żeby upewnić się, czy uraz kolana nie będzie problemem w przyszłości. Z informacji Radio Catalunya wynika, że bezpośrednio po otrzymaniu raportu, wycofali się z dalszych rozmów z Katalończykami.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Finalnie środkowy pomocnik został na Camp Nou. Natomiast jego przyszłość leży z daleka od katalońskiego klubu. FC Barcelona w porozumieniu z Hansim Flickiem podjęła decyzję, że poszukają Holendrowi nowego klubu. W najbliższej przyszłości De Jong powinien zmienić otoczenie.
De Jong jest związany z Barceloną od lipca 2019 roku. Blaugrana płaciła za niego 86 milionów euro. Wcześniej bronił barw Ajaksu, którego jest wychowankiem. Obecnie 29-latek wraca do zdrowia po zerwaniu więzadeł krzyżowych. Jego powrót planowany jest na koniec listopada.









